- Do akcjonariuszy na pewno trafi jakaś część ubiegłorocznego zarobku. Ale ostateczną decyzję ile konkretnie przeznaczymy na ten cel podejmiemy najwcześniej w połowie maja. Chcielibyśmy wypłacić w postaci dywidendy podobną część zysku jak w 2011 r. Jednak w związku z planami rozwoju firmy i przeprowadzenia buy-backu może być ona niższa niż poprzednia - powiedział w wywiadzie dla "Parkietu" Raul Serrano, dyrektor finansowy Automotive Components Europe.
W tym roku zamierzacie zakończyć budowę czeskiej fabryki Feramo. Ile na to przeznaczycie i kiedy te inwestycje przełożą się na wyniki?
Na rozbudowę tej fabryki wydamy w tym roku 8 mln euro. Całkowite nakłady inwestycyjne wyniosą natomiast 12 mln euro, ponieważ chcemy też zwiększyć efektywność jednej z linii odlewniczych w hiszpańskim zakładadzie. Rezultaty tych inwestycji będą jednak widoczne w naszych wynikach nie wcześniej niż od stycznia 2013 r. Wtedy uruchomimy część produkcji w Feramo, a w sierpniu br. planujemy rozruch zmodernizowanej linii w Hiszpanii - powiedział dyrektor.
Dążycie do tego, by wszystkie wasze zakłady, również ta w Czechach miały zbliżone obroty. Kiedy to będzie możliwe?
- Moce produkcyjne tej fabryki zostaną w pełni wykorzystane po trzech latach od rozruchu, czyli w 2015 r. Początkowy plan inwestycyjny zakładał, że nastąpi to rok później. Jednak w marcu 2011 r., kiedy zaakceptowaliśmy projekt, od razu poinformowaliśmy o tym klientów i zaczęliśmy zbierać od nich zamówienia na nasze produkty. Dzięki temu udało się podwoić nasze wstępne założenia. Mówiły one o tym, że w 2013 r. będziemy wykorzystywać tylko 15 proc. mocy. Tymczasem teraz już wiemy, że wykorzystamy je w ponad 30 proc. - powiedział dyrektor.