Akcje
Dzisiejsze kalendarium makroekonomiczne jest ubogie. Najważniejszy odczyt dotyczy sprzedaży nowych domów w USA w lutym, a poznamy go dopiero o godzinie 15. Jeśli inwestorzy nie znajdą sobie innego pretekstu do zakupów akcji, może nas czekać kontynuacja złej passy.
Wczorajszą sesję WIG20 zakończył po raz piąty z rzędu pod kreską. Jest to najdłuższa czerwona seria w tym roku.
Czwartkowa przecena była najbardziej dotkliwa w całej pięciodniowej serii. Wskaźnik blue chips stracił 1,6 proc.
i zakończył dzień wynikiem 2262 pkt. Po raz kolejny oddaliła się szansa na wybicie z trwającej już ponad pół roku konsolidacji. Pozostałe wskaźniki rynkowe również głęboko nurkowały. Indeks szerokiego rynku spadł o 1,7?proc., wskaźnik „średniaków" o 1,9 proc., a sWIG80 o 1,7 proc.
Nastroje w Warszawie były spójne z tym, co działo się na zachodnich parkietach. W efekcie gorszych od oczekiwań odczytów wskaźników PMI dla czołowych europejskich gospodarek sprzedający mieli wyraźną przewagę w Berlinie, Paryżu i Londynie. Niemiecki DAX zakończył dzień spadkiem o 1,3 proc., francuski CAC40 stracił 1,6 proc., a brytyjski FT-SE 100 zniżkował o 0,9 proc.
Waluty
Słabo zachowywał się w czwartek złoty, co ucieszyło zapewne polskich eksporterów, a zasmuciło – wszystkich zadłużonych w walutach obcych. Euro umocniło się względem naszej waluty aż o 0,6 proc. i na zakończenie giełdowej sesji płacono za nie 4,17 zł. Złoty stracił również w relacji do dolara. Amerykańska waluta podrożała o 0,7 proc., do 3,16 zł.
Surowce
Na rynku surowców również przeważał kolor czerwony. Ropa potaniała o 1,2 proc. i na koniec dnia płacono za baryłkę 122,6 dolara. Mocno przecenione zostały też metale szlachetne. Cena srebra spadła o 2,9 proc., do 31,2 dolara za uncję. Pod kreską zakończyło też dzień złoto. Kurs spadł o 0,8 proc. do 1637 dolarów za uncję.