- Po ponad dwuletnim okresie „bezdechu" i stagnacji odnotować można pierwsze pozytywne tendencje rynkowe. Wyrażają się one przez wzrost przychodów, notowany już od tej zimy. W naszym przypadku porównawczo analogicznie do okresu grudzień, styczeń, luty ubiegłego roku, to średnio wzrost o 15 proc. – powiedział „Parkietowi" Jan Kościuszko, prezes i akcjonariusz Polskiego Jadła.
Podkreślił, że niekorzystnie na rozwój branży wpływają w dalszym ciągu bardzo wysokie ceny najmu lokali oraz przesycenie rynku nowopowstającymi restauracjami.
- Ich byt często mierzony jest nawet nie w latach, ale w miesiącach – powiedział.
Polskie Jadło rozwija także działalność produkcyjną. Zarząd jest z niej zadowolony.
- Rozwój tej drugiej „nogi" biznesu w ostatnich miesiącach jest szczególnie aktywny. Produkowane przez Polskie Jadło zarówno konfitury jak i pierogi dystrybuowane są oprócz normalnych kanałów dystrybucyjnych (sklepy, sieci handlowe, eksport) również poprzez małe sklepy typu „slow food", instalowane w naszych restauracjach – wskazał Kościuszko.