Reklama
Rozwiń
Reklama

Optymizm inwestorów znów skrajnie wysoki

Kiedy 2 tygodnie temu pisałem o znaczeniu bariery 2360 pkt dla indeksu WIG20 oraz 52,2 tys. pkt dla WIG wydawało się, że są to opory o tożsamym znaczeniu, czyli że jeśli dojdzie do ich pokonania, to stanie się to w obu przypadkach.
Krzysztof Stępień, analityk, KBC TFI

Krzysztof Stępień, analityk, KBC TFI

Foto: Archiwum

Tymczasem o ile indeks szerokiego rynku przebił się przez ten poziom, to wskaźnik koniunktury w segmencie blue chips tkwi nadal w jego rejonie. Ogólny marazm jeśli chodzi o zainteresowanie walorami największych firm, znajdujący odzwierciedlenie w niskich obrotach, ma swoje źródła w ograniczonej atrakcyjności fundamentalnej największych przedsiębiorstw. Przeciętnie licząc wyceny analityków dla firm z WIG są około 4 proc. powyżej obecnego poziomu, co jest dowodem ograniczonego potencjału wzrostu kursów. Jednocześnie jednak na wielu rynkach wygląda jeszcze słabiej. W Niemczech przy takim podejściu można już nawet mówić o przewartościowaniu walorów. Na bliskość kursów względem fundamentalnych wycen można byłoby patrzeć mniej pesymistycznie, gdybyśmy mieli do czynienia z gremialnym rewidowaniem w górę. W Polsce o takim zjawisku trudno mówić, w Europie odbywa się na ograniczoną skalę i do tego towarzyszy temu zmniejszanie prognoz zysków na obecny rok. Oba te czynniki nie stanowią w średnim terminie przeszkody do zwyżek, ale udowadniają dobitnie, jak duży wpływ na zachowanie giełd, zwłaszcza europejskich, mają inne czynniki. Chodzi o ocenę przez inwestorów perspektyw polityki pieniężnej na świecie i będącą efektem tego atrakcyjność bezpiecznych form lokowania kapitału.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama