Reklama

Aby do wyborów!

Ostatnie miesiące są dla krajowych inwestorów giełdowych okresem ciężkiej próby. Wystarczy wspomnieć, że na początku tego tygodnia WIG20 w trakcie sesji był najniżej od lipca 2009 r.
Sobiesław Kozłowski, analityk, Raiffeisen Brokers

Sobiesław Kozłowski, analityk, Raiffeisen Brokers

Foto: Archiwum

Tak niski poziom indeksu blue chips to spory test determinacji inwestorów, ale i odzwierciedlenie skomplikowanej rzeczywistości.

Z jednej strony stopy procentowe w Polsce są na najniższym poziomie w historii, co generalnie powinno sprzyjać wycenom giełdowym, a wzrost gospodarczy jest przyzwoity – wzrost PKB powyżej 3 proc. Jednakże z drugiej strony przeważenie sektora bankowego w WIG20 i jego słabe zachowanie ciągnie w dół indeks blue chipów. Oczywiście jedną z głównych przyczyn słabości banków są pomysły polityków wyceniane w miliardach PLN. Historia podpowiada, że w ujęciu sześciomiesięcznym do wyborów WIG spadał, ale sześć miesięcy po wyborach miał tendencję wzrostową.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama