Reklama
Rozwiń
Reklama

Fatalna passa podtrzymana, nowe dołki w grze

Chciałoby się rzec: nie tak miała wyglądać wtorkowa sesja. O poranku WIG20 zyskiwał blisko 1 proc., co automatycznie rozbudziło nadzieję, że wreszcie uda się zbudować grunt pod odbicie zdołowanego indeksu. Niestety, paliwa do zwyżek nie starczyło na zbyt długo.
Michał Błasiński

Michał Błasiński

Foto: Archiwum

Z godziny na godzinę byki oddawały poranne zdobycze. Na finiszu WIG20 tracił 0,09 proc., do 1923 pkt. Zamiast odbicia rynek znów zbliżył się do sześcioletniego minimum. Przypomnijmy, że listopad był siódmym z rzędu miesiącem przeceny WIG20. Od początku roku indeks stracił 17 proc. Spadek od wiosennych szczytów wynosi już 24 proc. We wtorek liderem zwyżek w segmencie blue chips był Eurocash. Krok za nim zameldowały się dwie spółki wydobywcze – Bogdanka i KGHM. Mieszane nastroje panowały w sektorze bankowym. Nad branżą nadal wisi widmo podatku od aktywów oraz kwestia frankowiczów.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama