Reklama
Rozwiń
Reklama

Początek lutego nie napawa optymizmem.

Początek sesji na warszawskim parkiecie nie wskazywał na tak czarny scenariusz wydarzeń. Tuż po starcie notowań wszystkie główne warszawskie indeksy znajdowały się na symbolicznych plusach.
Kamil Majcher

Kamil Majcher

Foto: Archiwum

Kolejne godziny handlu przyniosły już zdecydowaną dominację rynkowych niedźwiedzi. Ostatecznie WIG20 stracił we wtorek 2,58 proc. i zatrzymał się na 1731 pkt. Tym samym do lokalnego wsparcia brakuje jeszcze 74 pkt.

Spadkom nie towarzyszyły na szczęście wyraźne obroty. Właściciela zmieniły akcje o wartości 683 mln, z czego 552 mln zł to zasługa spółek z WIG20. Marnym pocieszeniem jest również fakt, że wszystkie główne europejskie parkiety też zostały we wtorek zdominowane przez podaż. W momencie zamknięcia sesji w Warszawie niemiecki DAX tracił prawie 2 proc., a francuski CAC40 zniżkował o 2,76 proc. Na ponad 3-proc. minusie znajdował się również brytyjski FTSE 100. Sesja na Wall Street rozpoczęła się na około 1-proc. minusach.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama