Reklama

Samotnie na szczytach

Amerykańskie akcje w obecnym cyklu giełdowym pozostają niekwestionowanym liderem hossy. S&P 500 jako jedyny z najważniejszych indeksów światowych pokonał wcześniejsze szczyty i ustanowił rekordy.
Tomasz Hońdo, starszy analityk, Quercus TFI

Tomasz Hońdo, starszy analityk, Quercus TFI

Foto: Archiwum

Nie udało się to jeszcze ani indeksowi wszystkich rynków rozwiniętych (wśród których giełda w USA jest największa), ani tym bardziej indeksowi rynków wschodzących. Brak amerykańskich akcji w portfelu w ostatnich latach mógł być kosztowny.

Jednocześnie jednak pozycja lidera hossy też ma swoją cenę. Według wszelkich miar to właśnie akcje na Wall Street są najdroższe. Oznacza to, że mamy klasyczny dylemat inwestycyjny – czy kupować/posiadać akcje z rynku, który jest najdroższy (czyli potencjalnie w przyszłości może przynieść najniższe stopy zwrotu), ale mimo tej wady i tak pozostaje liderem? Innymi słowy, czy trzymać się panującego trendu czy obstawiać jego zmianę?

Ostatnia szansa na dostęp do NYT w rocznej subskrypcji

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com oraz e-Prenumeraty Parkiet Inwestor w pakiecie z The New York Times na 12 miesięcy.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama