Kontynuacja starcia między USA i Izraelem a Iranem może całkowicie rozsypać rynkową układankę.
Zyski funduszy inwestycyjnych się ulotniły
Pierwsze reakcje inwestorów na wydarzenia na Bliskim Wschodzie były wstrzemięźliwe, bo już nieraz w ostatnich latach okazało się, że na strachu zarabia się najlepiej. Co więcej, to właśnie słynne powiedzenie „buy the dip” stało się flagowym hasłem inwestorów indywidualnych. Szereg ostatnich stresów rynkowych kończył się bardzo pomyślnie dla inwestorów, a indeksy szybko sięgały nowych szczytów. Jak będzie tym razem, dowiemy się pewnie niebawem. Napięcie na rynkach zdaje się na ten moment tylko rosnąć, a nie spadać, a inwestorzy w takich warunkach na nowo rozrysowują oczekiwania względem poszczególnych aktywów. Metale szlachetne początkowo zareagowały na atak na Iran pozytywnie, ale już we wtorek przecena złota przekraczała 3 proc., a srebro traciło nawet ponad 10 proc. Rosnące rentowności obligacji wskazywały na powrót obaw o inflację w związku z gwałtownymi wzrostami ropy naftowej. Kurs dolara do złotego rósł po południu aż o ponad 2 proc., a WIG20 wyceniany w dolarze zniżkował o 5,2 proc. Wśród dużych spółek najgorzej radził sobie KGHM, gdzie przecena sięgała aż 7 proc. Tonęły notowania banków, ale również spółki handlowe świeciły na czerwono. Krajowy rynek oczywiście nie był wyjątkiem. Fala przeceny przeszła wcześniej przez Azję i nie ominęła również głównych giełd Starego Kontynentu.
To wszystko po bardzo udanym lutym, szczególnie dla Polski i innych rynków wschodzących. We wtorek po południu WIG20 tracił około 3,5 proc. po ponad 1-proc. spadku w poniedziałek. Zapowiadało się zatem na najgorszą sesję w wykonaniu dużych spółek od sierpnia zeszłego roku. Na tamten moment indeks krajowych dużych spółek był już wyraźnie poniżej zamknięcia ze stycznia, a to oznaczało oczywiście, że lutowe, całkiem niezłe zyski z polskich akcji ulotniły się.
W lutym najlepiej radziły sobie fundusze spółek działających na rynku metali szlachetnych, przynosząc średnio niemal 19 proc. zysku. Połowę tego dały zarobić same metale szlachetne. Po dwóch miesiącach tego roku pierwsze notowały (średnio) ponad 31 proc. zysku, zaś drugie – niemal 19 proc. – wynika z danych serwisu Analizy.pl.