Za 1 euro płacono w poniedziałek po południu 1,021 dolara. Kilka godzin wcześniej kurs był jeszcze niższy. Spadł on nawet do 1,0178 USD. Dolar nie był tak silny wobec euro od listopada 2022 r. Od września euro osłabło już o około 7 proc. wobec dolara. Do parytetu kursowego brakowało w poniedziałek nieco ponad 2 proc.
Rozbieżne ścieżki stóp
Obecną siłę dolara można w dużym stopniu wytłumaczyć tym, że znów „rozjeżdżają się” oczekiwania inwestorów dotyczące polityki pieniężnej po obu stronach Atlantyku. Gospodarka USA sprawia wrażenie odległej od recesji, co potwierdził piątkowy raport z rynku pracy. Po jego publikacji inwestorzy zaczęli poważnie rozważać scenariusz, w którym Fed dokona w tym roku tylko jednej obniżki stóp procentowych. Tymczasem gospodarka strefy euro jest w gorszej kondycji. Niemcy, czyli jej serce, balansują na krawędzi recesji, a wzrost PKB całego Eurolandu ratują głównie Francja i kraje Europy Południowej. Wygląda więc na to, że Europejski Bank Centralny będzie ciął stopy procentowe w tym roku częściej niż Fed. Rynek spodziewa się, że w tym roku dojdzie do trzech lub czterech obniżek stóp w strefie euro.
Na osłabienie euro ma też wpływ niepewność dotycząca polityki handlowej nowej administracji Donalda Trumpa. Jeśli zdecyduje się on na wojnę handlową z UE, to może na tym ucierpieć wspólna unijna waluta.
– Trend spadkowy na parze EUR/USD trwa nadal, czego potwierdzeniem jest wybicie styczniowego dołka przy 1,0223, do czego doszło jeszcze w piątek po lepszych danych Departamentu Pracy. Te w połączeniu z sytuacją na rynku ropy, ale i przede wszystkim obawami co do prezydentury Trumpa, podbijają obawy co do ścieżki inflacji. W efekcie oczekiwania co do cięcia stóp przez Fed przesunęły się na grudzień i pytanie, czy po danych o inflacji konsumenckiej w środę nie będzie to już pierwszy kwartał 2026 r.? Dolar ma powody do dalszego umocnienia, a euro jest słabe, gdyż ECB będzie w tym roku jednym z bardziej „gołębich” banków centralnych. Technicznie po naruszeniu bariery 1,02, kolejne poziomy to 1,01 i parytet przy 1,00 – twierdzi Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ.