Firma Saudi Aramco poinformowała w niedzielę, że zdecydowała się na obniżenie ceny ropy naftowej we wszystkich regionach. Dotyczy to także największego rynku w Azji. Jak podkreślono, decyzja ta wynika ze słabszych światowych cen ropy i zwiększonej produkcji przez producentów spoza Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową.
„W komunikacie prasowym saudyjski koncern paliwowo-chemiczny podał, że lutowe ceny różnych gatunków ropy, w tym jego flagowego gatunku Arab Light, obniżą się w Azji o 2 dolary za baryłkę w porównaniu z regionalnym benchmarkiem Oman/Dubaj w stosunku do poziomów ze stycznia” – wskazują analitycy Oanda TMS Brokers. Eksperci nie mają złudzeń co do wymowy tego postępowania.
traciła w poniedziałek po południu ropa naftowa i tym samym wymazała całą zwyżkę kursu z początku roku
– Ruch Saudyjczyków jest interpretowany jako jednoznaczny sygnał, że obawiają się oni obniżonego popytu na ropę naftową – co jest o tyle istotne, że kraj ten słynie z najbardziej elastycznego dopasowania się do warunków rynkowych spośród wszystkich globalnych producentów.
– najwyższa cena ropy WTI w ciągu 12 miesięcy. Szczyt został ustanowiony pod koniec września ubiegłego roku
W obliczu obaw związanych z kondycją gospodarek azjatyckich oraz wielu największych gospodarek świata (w tym amerykańskiej czy UE) w 2024 roku, a przy tym wciąż relatywnie wysokich zapasów ropy na świecie, presja spadkowa na ceny surowca jest uzasadniona – wskazuje Dorota Sierakowska, analityk DM BOŚ. Jej zdaniem przecena na rynku mogłaby być jeszcze głębsza, a ceny surowca jeszcze niższe, gdyby nie tematy geopolityczne, głównie związane z Bliskim Wschodem.
– W tym tygodniu w ten rejon wybrał się amerykański sekretarz stanu Antony Blinken, który niedawno ocenił, że konflikt na linii Izrael–Gaza może wymknąć się spod kontroli i rozprzestrzenić na kraje ościenne, jeśli jak najszybciej nie zostaną podjęte wysiłki w celu wypracowania pokoju. Niemniej co do skuteczności wizyty Blinkena na Bliskim Wschodzie zdania są podzielone, a premier Izraela niejednokrotnie dawał do zrozumienia, że wojna będzie kontynuowana, dopóki Hamas nie zostanie ostatecznie pokonany – zwraca uwagę Sierakowska i dodaje, że to jeszcze nie koniec emocji rynkowych w tym tygodniu.
– W tym tygodniu warto nadal zwracać uwagę na sytuację na Bliskim Wschodzie, jak również na czwartkowe dane dotyczące inflacji w USA oraz raporty związane z zapasami ropy (zwłaszcza po ich nietypowych odczytach z poprzedniego tygodnia) – uważa przedstawicielka DM BOŚ.