W tym roku optymizm udzielił się także osobom dobrze znającym swoje firmy, gdyż z komunikatów publikowanych przez spółki notowane na GPW wynika, że menedżerowie mający dostęp do informacji poufnych nieco chętniej nabywali akcje firm, z którymi są powiązani niż się ich pozbywali. Takie wnioski można wyciągnąć, przynajmniej jeśli chodzi o największe transakcje, które miały miejsce w ostatnim czasie.
Insiderzy ruszyli na zakupy
Nieoczekiwanie po stronie kupujących pojawił się Andrzej Klesyk, pełniący obowiązki prezesa PZU. W ostatnich dniach poinformował o zakupie 10 tys. akcji ubezpieczyciela, na które wyłożył blisko 520 tys. zł.
Warto przypomnieć, że Klesyk w styczniu tego roku po blisko 10 latach powrócił do PZU (w latach 2007–2015 kierował grupą), wchodząc do rady nadzorczej i niedługo potem przejmując jej stery do czasu wyboru nowego prezesa.
Nie był on jedyną osobą z zarządu, która zdecydowała się na zakup akcji spółki. Niemal w tym samym czasie na zakupy zdecydował się członek zarządu firmy Tomasz Kulik, przeznaczając na nie ponad 260 tys. zł.
Aktywny na rynku pozostał w tym roku Zbigniew Juroszek, prezes i główny akcjonariusz Atalu, systematycznie dokupując kolejne pakiety akcji dewelopera. W ciągu niespełna dwóch miesięcy na ich zakup wyłożył już prawie 10 mln zł, zwiększając udział w akcjonariacie do 76,7 proc. i do 77,5 proc. w głosach na WZ. W zeszłym roku na zakupy akcji tylko tej jednej spółki (jest inwestorem także w kilku innych firmach z GPW) przeznaczył kilkanaście mln zł.
Stan posiadania w akcjach zwiększył ostatnio także prezes Lokum Deweloper. Kierujący spółką Bartosz Kuźniar na zakup kolejnych walorów przeznaczył ponad 550 tys. zł.
Do zakupów w ostatnich dniach przyłączył się też prezes Selvity Bogusław Sieczkowski. Do tej pory wydał na zakup nieco ponad 100 tys. zł. W przeciwieństwie do rynku zdaje się dostrzegać dobre perspektywy kierowanej przez siebie biotechnologiocznej spółki, wykorzystując najniższe od ponad czterech lat notowania.
Czytaj więcej
Odsetek osób mających dostęp do informacji poufnych, kupujących akcje spadł za oceanem do poziomu najniższego od kilkunastu lat. Zbiega się to z fa...
Jak sprzedawać, to tylko „na górce”
Nie brakowało akcjonariuszy, którzy postanowili upłynnić część posiadanych walorów, wykorzystując trwający od dłuższego czasu trend wzrostowy notowań. Największa tegoroczna transakcja dotyczyła CD Projektu.
Z końcem stycznia Marcin Iwiński, współzałożyciel firmy zasiadający aktualnie w radzie nadzorczej, spieniężył spory pakiet gamingowej spółki, za który uzyskał ponad 48 mln zł. Przy okazji transakcji zaznaczył, że wynikała ona z jego prywatnych potrzeb inwestycyjnych i nie zmienia jego podejścia do spółki. Wybrał na to bardzo dobry czas , bo w tym roku kurs CD projektu wspiął się na poziomy nienotowane od blisko czterech lat. Mimo zmniejszenia zaangażowania w akcjonariacie Iwiński nadal pozostanie największym akcjonariuszem CD Projektu, posiadając ponad 12 proc. akcji o rynkowej wartości blisko 3 mld zł.
Na upłynnienie sporego pakietu akcji Decory w ostatnich dniach zdecydował się członek jej zarządu Artur Hibner, inkasując niemal 0,55 mln zł. W tym przypadku decydującym argumentem mógł być zwyżkujący od dłuższego czasu kurs. Ostatnia fala wzrostowa notowań Decory rozpoczęła się ponad dwa lata temu, gdy producent podłóg winylowych powrócił do wysokich marż po okresie słabości wywołanym wysokimi cenami surowców. Od tamtego czasu kurs poszybował w górę o ponad 150 proc.
Wysokie notowania być może zachęciły także prezesa Rainbow Tours Macieja Szczechurę, który na początku bieżącego roku spieniężył pakiet akcji touroperatora o wartości ok. 213 tys. zł.
Warto przy tej okazji przypomnieć, że w grudniu 2024 r. na podobny krok się zdecydował się inny akcjonariusz spółki Elephant Rock Fundacja Rodzinna powiązana z członkiem rady nadzorczej Remigiuszem Talarkiem. Skala transakcji była jednak dużo większa, stąd zdecydowano się na sprzedaż walorów w trybie przyspieszonej budowy księgi popytu (ABB). Za pakiet 3,1 proc. akcji spółki akcjonariusz zainkasował ponad 56,5 mln zł. Teza o realizacji zysków w tym przypadku wydaje się jak najbardziej zasadna. Tylko w 2024 roku akcje Rainbow Tours zdrożały o ok. 140 proc., a biorąc pod uwagę okres ostatnich dwóch lat, ich wartość wzrosła ponadsześciokrotnie.
Aktywny na rynku pozostał Arkadiusz Kocemba, członek zarządu Oponeo.pl. Od początku tego roku systematycznie pozbywał się akcji internetowego dystrybutora, za które otrzymał łącznie ok. 330 tys. zł. Akcje Oponeo.pl od dłuższego czasu cieszą się sporym powodzeniem u inwestorów, a w lutym kurs ustanowił historyczne maksimum.
Rynek patrzy na insiderów
Transakcje insiderów są bacznie śledzone przez pozostałych uczestników rynku i nierzadko dostarczają inwestorom dodatkowych argumentów przemawiających za kupnem lub sprzedażą akcji. – Sygnały od insiderów mogą być cennym wskaźnikiem dla inwestorów, ale zawsze warto analizować je w kontekście szerszej sytuacji rynkowej i specyficznych okoliczności danej spółki. Co do zasady zwiększanie udziałów przez kluczowe osoby związane z danym biznesem jest znakiem pozytywnym – wskazuje Mateusz Czyżkowski, analityk XTB. Szczególnie warto zwrócić uwagę na tych inwestorów, którzy dokonują regularnych, nawet niewielkich zakupów po cenie rynkowej.
Nieco trudniejsza w interpretacji jest sytuacja, gdy kluczowi menedżerowie pozbywają się akcji. – W przypadku sprzedaży akcji przez insiderów powodów może być naprawdę wiele. Nie zawsze oznacza to kiepskie perspektywy biznesu. Taka decyzja może wynikać z chęci dywersyfikacji portfela, nagłej potrzeby upłynnienia środków i wzrostu zapotrzebowania na gotówkę lub rozważania rozpoczęcia nowej inwestycji. Powodów może być naprawdę wiele i niekoniecznie mają związek z przekonaniem o braku perspektyw wzrostu biznesu – zwraca uwagę ekspert.