– Branża górnicza po kilku latach głębokiej recesji powoli wraca na ścieżkę wzrostową. Pierwsze oznaki ożywienia obserwujemy na rynkach zagranicznych – przekonuje Mirosław Bendzera, prezes Famuru. Zapowiada, że za pięć lat udział eksportu w przychodach grupy powinien sięgnąć 50 proc. Dziś Famur za granicą realizuje jedną trzecią przychodów. – Napływ gotówki powinien uruchomić inwestycje w kopalniach. Jednak w Polsce ten trend nie będzie widoczny tak mocno, jak za granicą. Dlatego to eksport może być motorem wzrostu dla firm z zaplecza górniczego – twierdzi Łukasz Prokopiuk, analityk DM BOŚ.