Reklama

Hollywood spodziewa się poprawy wyników

Zarząd spółki działającej w branży pralniczej oczekuje, że 2018 r. przyniesie poprawę rentowności i wyraźny wzrost przychodów.

Publikacja: 29.01.2018 04:16

Od momentu przenosin z rynku NewConnect na główny parkiet warszawskiej giełdy inwestorzy wyrywają sobie z rąk akcje spółki Hollywood. Walory spółki działającej w branży usług pralniczych oraz wynajmu odzieży roboczej i innego asortymentu tekstylnego od 29 grudnia 2017 r. podrożały już o ponad 140 proc. Co wywołało tak duży popyt na te papiery?

Akwizycje na oku

– W mojej ocenie akcje Hollywood były skrajnie niedowartościowane. Przejście na główny parkiet spowodowało, że szersza grupa inwestorów bardziej zainteresowała się spółką. Rozpoczęliśmy też pełniejszą komunikację z rynkiem, a inwestorzy docenili wartość fundamentalną, jaką zbudowaliśmy. Jestem też optymistycznie nastawiony do przyszłości – mówi Adam Konieczkowski, główny akcjonariusz i prezes Hollywood.

Spółka świadczy usługi dla trzech branż: medycznej (obsługuje 250 szpitali), HoReCa (hotele i gastronomia) oraz przemysłowej. Segment medyczny jest największy i odpowiada za połowę przychodów. Prezes zaznacza, że firma cały czas rozgląda się za potencjalnymi spółkami, które mogłaby przejąć na terenie południowej Polski oraz w Niemczech. – Rozmawiamy z kilkoma spółkami, które prowadzą działalność dla segmentu hotelowego i medycznego. Po ewentualnej akwizycji będziemy mogli wypracować dodatkowe synergie, tak jak to ma miejsce w przypadku dotychczas przejętych podmiotów. Chcielibyśmy w tym roku sfinalizować przynajmniej jedno przejęcie – podkreśla Konieczkowski.

Z jakich źródeł będą finansowane potencjalne przejęcia? – W naturalny sposób, przechodząc na rynek główny, zwiększyliśmy możliwości pozyskiwania kapitału. Nie wykluczamy w przyszłości emisji akcji, z której środki przeznaczylibyśmy na akwizycje. Natomiast naszym celem jest generowanie takiej gotówki z działalności operacyjnej, aby na razie ewentualne akwizycje finansować ze środków własnych i kredytów – wyjaśnia wiceprezes Tomasz Mika.

W kraju działa obecnie około 450 pralni przemysłowych. Jest to więc mocno rozdrobniony rynek. 70 proc. rynku stanowi 80 podmiotów, których dzienny przerób wynosi co najmniej 5 ton. To właśnie te podmioty są w kręgu zainteresowania Hollywood. W ostatnich latach krajowy rynek pralni przemysłowych rósł o kilka procent rocznie. Zarząd szacuje, że w 2017 r. jego wartość wyniosła 1,5 mld zł.

Reklama
Reklama

Potencjał do poprawy

Narastająco po trzech kwartałach ubiegłego roku grupa miała 1,5 mln zł straty netto, 9,9 mln zł EBITDA oraz 77,2 mln zł przychodów. – Rok 2017 był dla nas przejściowy ze względu na dużą ilość kosztów jednorazowych i przejściowych, związanych z procesami poakwizycyjnymi w przejętych podmiotach, otwarciem nowych zakładów i przeprowadzką na GPW. Co więcej, około 80 proc. naszych umów zawieramy na trzy lata. Duża część z nich była podpisywana w całkiem innym otoczeniu biznesowym. Chociażby koszty zatrudnienia są obecnie wyższe, więc nowe umowy są podpisywane już z innymi cenami – wyjaśnia Mika. Zarząd z optymizmem patrzy też na perspektywy poprawy wyników w tym roku. – Chcielibyśmy, aby w 2018 r. przychody grupy wzrosły przynajmniej o kilkanaście procent. Jednocześnie warto pamiętać, że obecnie około 30 proc. naszych mocy produkcyjnych jest jeszcze niewykorzystywane. Bez dodatkowych kosztów możemy zatem wyraźnie zwiększać skalę działalności. Mamy też miejsce do wyraźnej poprawy rentowności. Naszym długoterminowym celem jest rentowność EBITDA na poziomie 25 proc. – kwituje Mika.

[email protected]

Firmy
Niewiadów rozpycha się w zbrojeniach
Firmy
Niewiadów warty 2 mld zł. Ma nową umowę na amunicję artyleryjską
Firmy
MSCI pokazało wyniki lutowej rewizji. Dwie spółki z GPW na liście
Firmy
Mikołaj Raczyński, PFR: Giełda wciąż jest jedną z opcji dla WB Electronics
Firmy
Co może czekać InPost?
Firmy
Codzienna „Rzeczpospolita” z wygodną dostawą InPost
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama