Zgodnie z nową strategią Famur planuje zwiększyć roczne przychody do poziomu 2,5–2,7 mld zł w 2023 r. Z tego ponad połowa ma pochodzić z eksportu. Dla porównania, w I połowie tego roku obroty grupy sięgały 1,07 mld zł. Jeśli zależnemu Primetechowi (dawniej: Kopex) nie uda się sprzedać Przedsiębiorstwa Budowy Szybów, to za pięć lat przychody grupy mogą sięgnąć niemal 3 mld zł.
Strategia Famuru zakłada też, że do 2023 r. zdoła utrzymać średni poziom marż zbliżony do tego, jaki osiągała grupa w ostatnich latach. Będzie to wyzwaniem, zważywszy że spółka planuje wchodzić na nowe rynki. – Z pewnością zdobywanie nowych rynków będzie się wiązało z konkurencją cenową, co będzie ciągnęło nasze marże w dół – zaznacza Mirosław Bendzera, prezes Famuru.
Przejęcia i sojusze
Największy krajowy producent maszyn górniczych chce osiągnąć swoje strategiczne cele dzięki dynamicznej ekspansji zagranicznej, utrzymaniu pozycji lidera w Polsce, oferowaniu kompleksowych rozwiązań, opartych na innowacyjnych technologiach, oraz wejściu w nowy segment urządzeń dla górnictwa skał twardych, w tym dla sektora wydobywczego rudy złota, srebra, żelaza, cynku czy diamentów.
To właśnie w sektorze górnictwa skał twardych Famur poszukuje spółki, którą mógłby przejąć. Szuka przy tym takich podmiotów, których obroty sięgają 100–200 mln zł.
– Prognozy pokazują, że największy wzrost inwestycji w najbliższych latach będzie dotyczył wydobycia surowców twardych. Wchodząc w ten segment, uniezależnimy się od wahań cen węgla, ale też poszerzymy ofertę o wysokomarżowe produkty. Najszybszym sposobem wejścia na ten rynek jest akwizycja – wyjaśnia Jakub Dzierżęga, menedżer Famuru ds. strategii i inwestycji.
W tym obszarze spółka mogłaby produkować np. wozy dostawcze, urządzenia wiercące czy kotwiarki. Famur ma już krótką listę 14 firm, którymi jest zainteresowany. Są one zlokalizowane w Ameryce Południowej, Kanadzie, USA i Europie.
Famur będzie się też rozwijać poprzez sojusze z lokalnymi partnerami. Taki plan rozwoju przewiduje na rynkach, gdzie dopiero buduje swoją pozycję (Kanada, USA i Australia), a także w takich krajach, jak Meksyk, Argentyna, Indie czy Wietnam. Tam, gdzie pozycja grupy jest już ugruntowana (Rosja, Kazachstan, Ukraina, Turcja), spółka będzie wzmacniać rozwój organiczny, m.in. poprzez rozbudowę centrów serwisowych i dostępność usług posprzedażowych.
Przy ewentualnych sojuszach Famur nie wyklucza powiązań kapitałowych. – Mamy w tym zakresie wsparcie naszego głównego właściciela TDJ. Na niektórych rynkach mariaż finansowy daje większą stabilność współpracy – przekonuje Bartosz Bielak, wiceprezes Famuru. Czy to oznacza, że TDJ jest gotów sprzedać część posiadanych akcji Famuru? – Bierzemy pod uwagę również tego typu rozwiązania. Jednak dziś trudno powiedzieć, jakie konkretnie formy współpracy przyjmiemy z partnerami – precyzuje Bendzera.
Część zysku na dywidendę
– Ważnym punktem strategii jest określenie klarownej polityki dywidendowej – zauważa Jakub Szkopek, analityk DM mBanku. Zakłada ona rekomendowanie wypłaty dywidendy na poziomie 50–100 proc. zysku netto. W najbliższych pięciu latach zarząd przewiduje rekomendować wypłatę średnio 75 proc. zarobku spółki. Odstępstwo od przyjętej polityki możliwe jest w przypadku istotnych akwizycji, istotnej zmiany sytuacji rynkowej lub sytuacji spółki, w celu zachowania bezpiecznego poziomu zadłużenia. Spółka nie chce, by wskaźnik długu netto do EBITDA przekroczył 2.