Natomiast do końca roku dokument ma trafić pod obrady Rady Ministrów. Według resortu rozwój sektora wodorowego w najbliższej dekadzie może w znaczący sposób przyczynić się do ograniczenia przez Polskę emisji gazów cieplarnianych do atmosfery, w szczególności w sektorze transportowym. Ministerstwo spodziewa się także wzrostu zużycia wodoru w ciepłownictwie. Przekonuje, że w Polsce może powstać fabryka ogniw paliwowych i elektrolizerów. Kolejnym elementem strategii będzie budowa infrastruktury dystrybucji i tankowania.
We wtorek największe firmy z sektora energetycznego i chemicznego podpisały wspólnie z ministrem klimatu porozumienie w sprawie rozwoju branży wodorowej. – Firmy te mają szansę stać się liderami tego rynku, zarówno w Polsce, jak i w Unii Europejskiej – przekonuje Kurtyka.
Ze strony biznesu list intencyjny podpisał Daniel Ozon, wiceprezes Stowarzyszenia Polski Wodór. W projekcie uczestniczą takie firmy, jak PKN Orlen, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, Grupa Azoty, PKP Energetyka, Tauron i Lotos. – Nasza spółka realizuje już własny program wodorowy. Cieszę się że dzięki współpracy z ministrem klimatu i innymi firmami stajemy się częścią kolejnego przedsięwzięcia – budowy rynku wodorowego w Polsce – skwitował Jerzy Kwieciński, prezes PGNiG.
Obecnie połowa wodoru produkowanego w Polsce powstaje w fabrykach Grupy Azoty, w dużej mierze na własne potrzeby chemicznej grupy. Jest on wytwarzany z gazu ziemnego. Przyszłością jest natomiast tzw. zielony wodór, produkowany przy wykorzystaniu energii z odnawialnych źródeł.
Polski Instytut Ekonomiczny przewiduje, że rynek wodoru w najbliższych latach będzie rósł dynamicznie, co związane jest z kurczącym się dostępem do zasobów paliw kopalnych oraz potrzebą ograniczenia emisji CO2. box