Najbardziej ponętnym wyjaśnieniem wydawałoby się wskazanie, że spółek wprawdzie mamy mniej, ale za to są lepsze, w związku z czym generują wyższe zyski, wyceny i przyciągają więcej inwestorów.
Taka zmiana mogłaby wynikać z tego, że na rynek wchodziły spółki lepsze od tych, które były wcześniej notowane. Przyjrzyjmy się zatem bliżej debiutantom. Z uwagi na wielkość spółek i wartość IPO zasadnym wydaje się skoncentrowanie na 101 spółkach debiutujących w ostatniej dekadzie na rynku regulowanym, w tym 49 „awansujących” z rynku NewConnect. Analiza stóp zwrotu z inwestycji w te spółki prowadzi do bardzo ciekawych wniosków.
Porównanie ceny z oferty z ostatnim notowaniem w 2025 r. lub z ceną, po jakiej spółka opuszczała rynek (bo spośród tych 101 debiutantów 16 spółek już zdążyło dokonać delistingu) daje nam bardzo różne stopy zwrotu (od -98 proc. do +1077 proc.) w bardzo różnych okresach (wynikających z różnej daty debiutu, a w 16 wskazanych przypadkach również różnego końca okresu analizy). Próba agregacji tych danych wymaga sprowadzenia do wspólnego mianownika, tj. wyliczenia średniorocznej stopy zwrotu. Oczywiście takie podejście ma też swoje wady (np. wskazana powyżej rekordowa strata 98 proc. rozłożona na 8 lat daje średnioroczną stratę wynoszącą „tylko” -11,6 proc., a np. kilkumiesięczna strata 26 proc. rośnie w ujęciu rocznym do 51 proc.), niemniej takie uproszczenie wydaje się niezbędne do przeprowadzenia zrozumiałej analizy.
Średnia arytmetyczna ze średniorocznych stóp zwrotu wszystkich debiutantów wynosi 1,62 proc., ale to wciąż liczba dość zwodnicza, bo przecież inwestycje nie były dokonywane w tych samych kwotach. Sensowne wydaje się zatem wyliczenie średniej ważonej wartością IPO, gdyż to jest kwota faktycznie wyłożona przez inwestorów. I tu pojawia się pierwsza niespodzianka, ponieważ aż 42 spółki pojawiły się na rynku bez żadnej oferty dla inwestorów – ani nowej emisji, ani sprzedaży przez dotychczasowych akcjonariuszy. Zdecydowana większość z nich (40) to spółki przechodzące z rynku NewConnect, a w 2 przypadkach doszło do wydzielenia nowych podmiotów ze spółek już notowanych.
Spośród pozostałych 59 spółek 24 dokonało tylko emisji nowych akcji (bez sprzedaży przez dotychczasowych akcjonariuszy), 14 dokonało tylko sprzedaży (bez nowej emisji), a w 21 przypadkach mieliśmy do czynienia zarówno z emisją, jak i sprzedażą. Przy czym łączna wartość IPO poprzedniej dekady to 37 mld zł, z czego zaledwie 4,5 mld zł popłynęło do spółek, a pozostała część – do wcześniejszych akcjonariuszy dokonujących sprzedaży akcji, o czym szerzej napiszę poniżej.