Orlen i Synthos nadal chcą prądu z Ukrainy, mimo małego atomu

Mimo wznowienia połączenia elektroenergetycznego między Polską a Ukrainą nadal kluczowe inwestycje czekają na ich zakończenie i uruchomienie. Są nimi głównie zainteresowanie Orlen i Synthos, które mimo rozwoju małych reaktorów jądrowych nadal są zainteresowane importem energii z Ukrainy.

Publikacja: 18.04.2023 18:42

Startup Smart PD dzięki 5G i emisji akustycznej będzie zapobiegał awariom elektroenergetycznym.

Startup Smart PD dzięki 5G i emisji akustycznej będzie zapobiegał awariom elektroenergetycznym.

Foto: Adobe Stock

Import energii elektrycznej do Polski z Ukrainy wznowiono na początku kwietnia, jednak mimo procesu synchronizacji systemu energetycznego Ukrainy z Europą nadal nie jest to w pełni możliwe po polskiej stronie. Kluczowe połączenie jest jednak na ukończeniu, a firmy już snują plany kolejnego połączenia.

Ukraiński minister energii 7 kwietnia wyraził zgodę na wznowienie eksportu energii elektrycznej z Ukrainy do krajów Unii Europejskiej. Decyzją strony ukraińskiej eksport energii z Ukrainy był wstrzymany w październiku 2022 r. po rosyjskich atakach na infrastrukturę energetyczną. Wówczas pojawiły się potrzeby eksportu energii do Ukrainy. Polska nie była wtedy do tego gotowa od strony technicznej.

Obecnie działa już ponownie – podobnie jak przed wojną – jedno połączenie między Polską a Ukrainą – linia 220 kV między stacją elektroenergetyczną Zamość oraz elektrownią Dobrotwór, która jeszcze przed wojną i synchronizacją Ukrainy z systemem Europy kontynentalnej pracowała na potrzeby polskiego systemu. "Przetargi dotyczące zdolności przesyłowych połączenia Zamość–Dobrotwór są organizowane w trybie explicit, co oznacza, że zdolności są udostępniane niezależnie od handlu dostępną energią z elektrowni Dobrotwór" – tłumaczy nam biuro prasowe Polskich Sieci Elektroenergetycznych, będące operatorem systemu energetycznego. Co istotne, PSE udostępniają zdolności wyłącznie po polskiej stronie połączenia, a więc od stacji Zamość do punktu linii zlokalizowanego na granicy polsko-ukraińskiej. W przypadku linii Zamość–Dobrotwór nie ma bowiem technicznej możliwości przesyłu energii elektrycznej z Polski do Ukrainy. "Linia działa tylko w kierunku eksportu z Ukrainy i może nią płynąć ok. 200 MW mocy" – podkreślają PSE.

Czytaj więcej

Orlen i Synthos mówią, gdzie chcą budować małe reaktory

To się ma jednak niedługo zmienić. Przywrócenie połączenia pomiędzy Polską i Ukrainą linią o napięciu 400 kV Rzeszów-Chmielnicka jest zaplanowane do końca czerwca tego roku. Prace po polskiej stronie praktycznie się zakończyły, a strona ukraińska nie wypowiada się na ten temat, nie prowokując ataków ze strony Rosji. Po zakończeniu prac po ukraińskiej stronie będzie możliwy także eksport energii do Ukrainy.

Polskie firmy interesują się jednak docelowo możliwością importu pochodzącej z atomu tańszej energii z Ukrainy. Orlen Synthos Green Energy (OSGE), spółka córka Orlenu i Synthosu, odpowiedzialna za rozwój małych reaktorów modułowych, planuje realizacje kolejnego połączenia Chełma z Rówieńską Elektrownią Jądrową linią 400 kV o długości ok. 175 km i mocy ponad 2,5 GW. Koszt inwestycji jest szacowany na ponad 297 mln euro. Nie wiadomo jednak, jak firmy chcą zrealizować taki projekt, skoro operatorem linii przesyłowych w Polsce są PSE. Póki co jednak firmy nadal chcą realizować tę inwestycję niezależnie od programu małych reaktorów jądrowych, które mogą zabezpieczyć zakłady Orlenu i Synthosu we własną energię. „Program rozwoju technologii BWRX-300 w Polsce oraz budowę połączenia z Ukrainą należy traktować jako dwa osobne projekty. Pierwszy nie wyklucza drugiego. Spółka Orlen Synthos Green Energy nadal jest zainteresowana stworzeniem linii łączącej Chełm z Rówieńską Elektrownią Jądrową. Obecnie trwają prace analityczne w tym zakresie.” – podkreśla biuro prasowe płockiego koncernu.

Energetyka
Niepewna budowa elektrowni atomowej Zygmunta Solorza z Koreańczykami
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży
Energetyka
Energa nie wyjdzie z giełdy. Wycofała wniosek
Energetyka
Dorota Zawadzka-Stępniak, prezes NFOŚiGW: Miliardy z praw do emisji CO2 na transformację energetyczną
Energetyka
Koreański projekt atomowy w Polsce, mimo że „prywatny”, liczy na rządowe gwarancje
Energetyka
Gazowe giganty PGE będą gotowe w lecie. Spółka zdradza datę
Energetyka
Mikroinstalacje dają coraz mniej zarobić. Czas na duże farmy słoneczne