Rok do roku sprzedaż zniżkowała w tym segmencie aż o blisko połowę zarówno w ujęciu wolumenowym, jak i wartościowym. W tej sytuacji niewiele pomogły zwyżki wpływów uzyskane w drugim segmencie, czyli wyrobów przeznaczonych do zastosowań przemysłowych. W efekcie łączne przychody firmy spadły w ujęciu rok do roku o mniej więcej jedną czwartą.

Mimo gorszych wpływów Polwax poprawił zyski. Wynik EBITDA w I półroczu wzrósł o 26 proc., a zarobek netto o ponad 30 proc. Spółka przyznała, że uzyskane rezultaty uwzględniają zdarzenie jednorazowe wpływające na zwiększenie przychodów o 13,85 mln zł. Chodzi o kontrakt zawarty z Orlenem Projekt na wykonanie inwestycji Future, który zawierał zabezpieczenie należytego wykonania umowy w postaci gwarancji bankowej w wysokości odpowiadającej 10 proc. wartości tego kontraktu. Spółka skierowała żądanie wypłaty tych środków i je otrzymała.

Foto: GG Parkiet

Polwax informuje również, że zaprezentowane przez niego wyniki mogą się jeszcze zmienić. Ostateczne dane mają być opublikowane w raporcie półrocznym, który powinien pojawić się na rynku 10 września. Według analityków DM BDM podane rezultaty są nieco słabsze od ich oczekiwań. Jednocześnie zwracają uwagę, że Polwax poinformował o naruszeniu umownych wskaźników EBITDA w umowie kredytowej zawartej z ING Bankiem Śląskim we wrześniu 2016 r. Zarząd spółki nie spodziewa się z tego tytułu negatywnych konsekwencji.

Giełdowi inwestorzy na opublikowane dane zareagowali spokojnie. W środę na otwarciu sesji kurs akcji pozostał na niezmienionym poziomie, a potem nieco spadł. Nie zmienia to faktu, że walory spółki od kilku miesięcy znajdują się w trendzie spadkowym. Jeszcze w marcu płacono za nie nawet 7,5 zł. W środę kosztowały już ponad 1 zł mniej.