Miesiąc temu zwracaliśmy uwagę, że lipiec to trzeci najlepszy miesiąc roku na polskiej giełdzie. Średnia zmiana WIG w tym miesiącu wynosi bowiem +3,55 proc. Lepiej pod tym względem wypadają tylko grudzień i styczeń, znane z efektów sezonowych. Miniony miesiąc wpisał się znakomicie w te prawidła przeszłości. Licząc bowiem do piątkowego przedpołudnia stopa zwrotu od początku lipca sięgała aż 8,6 proc. Taki wynik oznacza, że to był najlepszy lipiec od 2009 r., czyli od 17 lat. Mało tego – w piątek rano WIG ustanowił nowy rekord historyczny, sięgając w porywach poziomu 147 379 pkt. Indeks kończy więc pierwszy miesiąc wakacji znakomitą stopą zwrotu i klasycznym sygnałem kontynuacji hossy. 

I to wszystko pomimo bardzo niesprzyjającego otoczenia zagranicznego. W lipcu mieliśmy powrót regularnej wojny w Cieśninie Ormuz, do której doszły też napięcia w „Bramie łez”. To przełożyło się na powrót wysokiej zmienności cen ropy naftowej i obawy o utrwalenie inflacji na wyższych poziomach. Ponadto – silne spadki zanotował sektor, który napędza hossę na Wall Street. Mowa o sektorze półprzewodników, bez którego niemożliwa jest rewolucja AI. Indeks Philadelphia Semiconductor spadł aż o 29 proc. w zaledwie pięć tygodni. Wygląda na to, że nasz rynek uodpornił się na te czynniki ryzyka. Pomagać tu mogły dwie kwestie. Pierwsza to Orlen, który był skorelowany dodatnio z cenami ropy i stanowił swego rodzaju stabilizator, posiadając w WIG20 blisko 15-proc. udział. Druga to relatywnie nieduża bezpośrednia ekspozycja na sektor AI polskiego rynku. Z wyjątkiem Asbisu nie mamy spółki, która jest mocno powiązana z kondycją tego sektora. 

WIG napędzało w lipcu szerokie grono spółek. WIG20 kończył miesiąc nowym szczytem hossy, a w jego portfelu tylko KGHM, Budimex, mBank i Tauron kończyły miesiąc pod kreską. Liderzy blue chips – Pepco, Allegro, LPP, Żabka i Orlen – zyskiwali między 15 a 26 proc. Indeks mWIG40 po raz pierwszy w historii przekroczył w lipcu 10 000 pkt. W piątek rano śrubował rekord do 10 200 pkt. W jego portfelu 13 spółek zyskało w ubiegłym miesiącu ponad 10 proc. Liderami były XTB i spółki z grupy Asseco. Z kolei 11 spółek kończyło miesiąc pod kreską, a tylko dwie przekroczyły próg 10- proc. straty (Polimex-Mostostal i Creotech Instruments). Relatywnie słabszy wciąż pozostaje segment spółek o małej kapitalizacji. Na plus należy jednak odnotować fakt, że sWIG80 do końca lipca utrzymywał się powyżej średniej z 200 sesji, czyli umownej technicznej granicy hossy. W jego portfelu liderem była Datawalk, a maruderem Creotech Quantum. 

Przed nami sierpień. Statystyki ma wprawdzie nie tak dobre jak lipiec, ale wciąż faworyzujące byki. Otóż średnia zmiana indeksu WIG w sierpniu wynosi +1,2 proc. Mediana to +0,6 proc. To dzięki temu, że w 20 z 35 przypadków sierpień kończył się zwyżką WIG, a w 15 spadkiem. Byki mają zatem po swojej stronie statystyki, ale należy mieć z tyłu głowy, że WIG kończył lipiec, wchodząc na oscylatorach RSI i MACD do stref krótkoterminowego wykupienia.  

Zajrzyj na kanał autora: youtube.com/@finsite