PGE pod polityczną presją
Pod koniec
marca energetyczny gigant kwotowany był po 8,65 zł, a miniony tydzień zakończył
na poziomie 7,39 zł. Cena wróciła poniżej średniej z 50 sesji. Powodem
ostatniej słabości były słowa premiera Donalda Tuska, że pierwszym zadaniem
państwowego menedżera w spółce energetycznej „jest zapewnianie państwu
polskiemu bezpieczeństwa energetycznego, a społeczeństwu możliwie taniej
energii powszechnie dostępnej. Niekoniecznie natomiast maksymalizacja zysków”.
W szerokiej ramie czasowej kurs akcji zawrócił przy górnych granicach
konsolidacji. Dolne granice rozciągają się od 6,4 do 5,7 zł.