Przy przedterminowej spłacie kredytów hipotecznych zaciągniętych po 21 lipca 2017 r. bank powinien rozliczyć się z klientem także w zakresie kosztów tego kredytu, tj. zwrócić proporcjonalnie pobrane opłaty (składające się wraz z odsetkami na całkowity koszt kredytu). Rozliczeniu podlegają m.in. prowizje, koszty pośrednictwa czy przygotowania umowy.
Zdaniem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie wszystkie banki stosowały te zasady, dlatego w maju wszczęto 17 postępowań wyjaśniających w tej sprawie. W październiku zapadło pierwsze rozstrzygnięcie – na niekorzyść Santander Bank Polska. UOKiK podał w środę, że wedle jego ustaleń klienci w wielu reklamacjach skarżyli się, że ich roszczenia przy wcześniejszej spłacie kredytów były przez ten bank rozpatrywane negatywnie.
Dlatego prezes UOKiK postawił Santander Bank Polska zarzuty stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów. Grozi za to kara finansowa do 10 proc. rocznego obrotu.
– Bank szczegółowo analizuje zarzuty prezesa UOKiK w tej sprawie. Stanowisko banku co do dalszego postępowania uwzględniać będzie również opinię rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydaną 29 września 2022 r. w sprawie C- 555/21 – skomentował krótko Kamil Biedroń, dyrektor departamentu obsługi prawnej biznesu w Santander Bank Polska.
– W przypadku wcześniejszej spłaty rozliczenie się banku z kredytobiorcą powinno obejmować wszystkie koszty kredytu. W naszej opinii wynika to z obowiązujących przepisów prawa – wyjaśnił w komunikacie Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
– Rozliczenie pobranych opłat powinno się odbywać według najprostszej i najbardziej sprawiedliwej metody liniowej. W postępowaniach wyjaśniających przyglądamy się również praktykom innych banków i nie wykluczamy stawiania dalszych zarzutów – zauważył Chróstny.