Jerzy Pruski, wiceprezes GNB, podkreśla, że nie wystąpiły żadne wydarzenia związane z działalnością operacyjną spółki lub jej kondycją finansową, które mogłyby uzasadniać przecenę. – Ostatnie notowania odzwierciedlają raczej splot czynników zewnętrznych i niezależnych od spółki. Można tu przytoczyć negatywny sentyment rynkowy, który mocno oddziałuje na notowania również innych spółek i indeksów giełdowych. Warto również pamiętać, że sentyment rynkowy jest często wspierany obserwowanym niejednokrotnie nadmiernym wpływem zachowania jednych inwestorów na drugich, które sprawia, że w krótkim okresie zdarzają się nadmierne reakcje cenowe – przekonuje Pruski.