Brak zwiększenia rezerwy na ryzyko prawne tych hipotek i sprzedaż portfela kredytów zagrożonych istotnie pomogły w osiągnięciu przez GNB w III kwartale 11 mln zł zysku netto. To drugi z rzędu kwartał z dodatnim wynikiem. Po dziewięciu miesiącach strata sięga 73 mln zł. – Uważamy, że poziom rezerw jest adekwatny, będziemy się temu przyglądać – mówi Artur Klimczak, prezes GNB. Przekonuje, że są powody ku temu, że rezerwy banku są niższe niż w innych instytucjach. – Żadna z naszych klauzul nie była wpisana do rejestru UOKiK jako klauzula abuzywna, to nas odróżnia od przynajmniej niektórych banków – dodaje Klimczak.