REKLAMA
REKLAMA

Biznes i sport

Zwycięstwo, porażka czy remis z Niemcami?

Polscy kibice odliczają godziny do drugiego meczu biało-czerwonych na Euro 2016.

Robert Lewandowski

Foto: AFP

W czwartek o 21.00 na Stade de France w podparyskim Saint-Denis nasza reprezentacje zmierzy się z Niemcami. Obydwie drużyny rozpoczęły turniej od zwycięstwa. My pokonaliśmy 1:0 Irlandię Północną, a nasi zachodni sąsiedzi wygrali 2:0 z Ukrainą. Nietrudno się domyślić, że zdecydowanym faworytem potyczki są Niemcy. Wystarczy spojrzeć na notowania obydwu drużyn u bukmacherów. Za jednego złotego postawionego na zwycięstwo Mistrzów Świata możemy zyskać tylko 1,6–1,7 zł. Stawiając na Polskę, można zarobić aż 6 zł, remis wyceniany jest na 3,5 zł. Wypada zaznaczyć, że zespół Niemiec – obok Francji – jest uznawany za faworyta całego turnieju.

Z rozmów przeprowadzonych przez „Parkiet" wynika, że apetyty są dość mocno rozbudzone. Wśród wielu ludzi rynku kapitałowego optymizm bierze górę nad zdrowym rozsądkiem. Gros analityków, zarządzających czy prezesów spółek stawia na zdobycz punktową biało-czerwonych. – Trzeba być patriotą, ale i realistą. To nie będzie „spacerek", ale obstawiam zwycięstwo Polaków 2:1 – mówi były wiceprezes GPW Grzegorz Zawada. Na podobny wynik liczy Dariusz Witkowski, wiceprezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych. Wojciech Białek, główny analityk CDM Pekao, który przewidział zwycięstwo Polaków w pierwszym meczu grupowym, stawia na remis 2:2. Na podział punktów liczy także Jarosław Lis, dyrektor biura aktywów akcyjnych BPH TFI. – Nie wydaje mi się, żeby reprezentacja Niemiec była aż tak silna, jak pokazują firmy bukmacherskie, w szczególności jej obrona. Ostatnio przegraliśmy i wygraliśmy, więc przyszła pora na remis. Liczę na stałe fragmenty gry i wynik 1:1 – mówi Lis. Wtóruje mu Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich. – Gramy z czołowym kandydatem na mistrza, co nie zmienia faktu, że powalczymy o jeden punkt. Obie drużyny strzelą po jednej bramce – uważa Markiewicz. Identycznego wyniku spodziewają się także szef działu analiz Millennium DM Marcin Materna oraz Łukasz Hejak, zarządzający funduszami Investors TFI.

Nie wszyscy wierzą w sukces biało-czerwonych. Pochodzący z Czech prezes XTB Jakub Malý nie daje Polakom szans na zdobycie choćby jednego punktu. – Jestem realistą, przegracie 1:2. W czwartkowy wieczór na Stade de France Polaków czeka bardzo trudny mecz. Niemcy to obecni mistrzowie świata i klasyczna drużyna turniejowa, która rozkręca się z każdym kolejnym meczem. W swoim pierwszym występie na Euro 2016 w zasadzie bez problemów pokonali dwiema bramkami Ukrainę. Niemiecki styl jest bardzo ofensywny. Grają dużo piłką i do przodu, więc na pewno Polska będzie musiała koncentrować się przede wszystkim na obronie – wyjaśnia Malý. Jeszcze większym pesymistą jest Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI. – Do sportu, podobnie jak do biznesu, podchodzę ostrożnie. Przegramy 0:2. Chociaż oczywiście mamy nadzieję na miłą niespodziankę. Remis byłby wielkim sukcesem, ale jest mało realny – uważa. Au-torem najczarniejszej prognozy jest Adam Łukojć, zarządzający funduszami Skarbiec TFI. Uważa, że Niemcy rozgromią Polaków, wygrywając 3:0. MBL

 

 

 

 

 

 

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA