Tydzień na rynkach: Rekordy na Wall Street

Choć generalnie nastroje na większości parkietów nie są ostatnio najlepsze, to na amerykańskiej giełdzie indeksy windują historyczne rekordy. Wyjątkiem jest przemysłowy Dow Jones, który próbuje zakończyć spadkową korektę.

Publikacja: 10.06.2024 06:00

Tydzień na rynkach: Rekordy na Wall Street

Foto: AFP

Fed powinien wiele wyjaśnić

Na światowych giełdach brakowało większych ruchów. Wygląda na to, że inwestorzy weszli w tryb oczekiwania na sygnały, jakich spodziewają się po zbliżającym się posiedzeniu amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Dolar nadal kontynuuje tendencję spadkową względem koszyka walut. Traci nawet wobec euro mimo obniżenia stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny. Dane makroekonomiczne dla strefy euro nadal są słabe, ale jednocześnie EBC podwyższył prognozę wzrostu PKB na obecny rok z 0,3 do 0,9 proc., co jest założeniem dość optymistycznym. Dość zaskakujący jest spory spadek rentowności amerykańskich obligacji skarbowych. W przypadku papierów dziesięcioletnich zeszła ona do 4,3 proc., co mogłoby sugerować wzrost oczekiwań na obniżkę stóp procentowych w USA w tym roku. W tym kontekście jeszcze większe znaczenie będą mieć sygnały płynące z Fedu.

Tymczasem większość indeksów na Wall Street bije kolejne rekordy. S&P 500 do czwartku rósł o solidne 1,4 proc., choć miał także gorsze momenty. Niedźwiedziom nie udało się jednak zepchnąć go poniżej 5250 punktów. Nasdaq Composite szedł w górę aż o 2,6 proc. Najgorzej radził sobie Dow Jones. Co prawda zwyżkował o 0,5 proc., ale odrabianie strat po silnej korekcie z poprzednich dwóch tygodni idzie bardzo opornie. Niewielkie zmiany miały miejsce na głównych parkietach naszego kontynentu. DAX zwyżkował o niespełna 0,9 proc., paryski CAC40 szedł w górę o 0,6 proc., a londyński FTSE 250 tracił 0,3 proc. Mimo wtorkowego zjazdu indeksowi rynków wschodzących udało się kończyć tydzień zwyżką o 1,75 proc. Może to być pierwsza oznaka próby zakończenia dwutygodniowej spadkowej korekty.

WIG20 wśród najsłabszych

Ostatnie dni przyniosły kontynuację spadkowej korekty na GPW. Najmocniej ucierpiał na niej indeks naszych największych spółek, zniżkując do czwartku 0,9 proc., choć we wtorek tracił aż 2,5 proc. Skalę porażki byki zmniejszyły po lekkim odbiciu w środę i w czwartek. Nadal jednak trudno być optymistą. Trwająca od 20 maja spadkowa fala uszczupliła indeks o 5 proc. Niemal tyle samo tracił MSCI Poland, podczas gdy MSCI Emerging Markets w tym samym czasie zniżkował o jedynie 3 proc. Trzeba jednak pamiętać, że licząc od początku roku, zdecydowanie prowadzi nasz indeks ze zwyżką przekraczającą 9 proc., podczas gdy światowy wskaźnik rynków wschodzących rośnie tylko o niespełna 6 proc. Mamy trzeci spadkowy tydzień z rzędu, a do technicznego wsparcia jeszcze trochę brakuje. Do pozytywów można zaliczyć fakt, że dynamika korekty ulega zmniejszeniu. Znacznie lepiej ostatnio radzi sobie mWIG40, który do czwartku zniżkował o mniej niż 0,1 proc. Niedźwiedzie niewiele tu zwojowały, nawet jeśli uwzględnić niespełna 2-proc. spadek z poprzedniego tygodnia. Pierwsze wsparcie zostało obronione i w najgorszym razie można mówić o rysującej się tendencji bocznej, trzymającej indeks na poziomie bliskim historycznemu rekordowi. Przed spadkiem zdołał się obronić sWIG80, rosnąc o niecałe 0,1 proc.

Z branżowego punktu widzenia niedźwiedzie najlepiej radziły sobie w sektorach górniczym, finansowym i budowlance. WIG-górnictwo do czwartku zniżkował o 3,4 proc. i to ten segment najmocniej ostatnio ciąży indeksowi blue chips. Akcje KGHM taniały w trakcie czterech sesji minionego tygodnia o 3,3 proc., a od 20 maja tracą prawie 14 proc. To oczywiście skutek pogarszającej się sytuacji na rynku miedzi. Swoje dokładają też zniżkujące do czwartku o 6,9 proc. papiery JSW, kontynuujące trwającą od ponad dwóch lat tendencję spadkową. Obecnie znajdują się na poziomie najniższym od 3,5 roku. Wyniki spółki zmusiły jej władze do sięgnięcia po środki z funduszu stabilizacyjnego. Walory Bogdanki traciły 3,8 proc., a licząc od początku roku potaniały o ponad 13 proc. Spadkową korektę kontynuuje indeks sektora bankowego, który od początku roku radzi sobie bardzo dobrze, trzymając się w ścisłej czołówce. Do czwartku WIG-banki zniżkował o 1,9 proc. Akcje tegorocznego lidera Alior Banku (wzrost o ponad 28 proc.) zniżkowały do czwartku o nieco ponad 2 proc. W korekcie znajdują się już od pierwszych dni kwietnia, ale od tego czasu potaniały jedynie o 8,5 proc. Walory mBanku traciły niespełna 1,5 proc., ale jest to już dziesiąty spadkowy tydzień z rzędu. W tym czasie przecena sięga prawie 18 proc. O 2,8 proc. w dół szły też walory PKO BP, broniąc się jednak przed jeszcze większym spadkiem i utrzymując się w ramach tendencji bocznej. Prawdopodobnie z powodu niepewności związanej z zapowiedzią przeanalizowania strategii grupy i miejsca w niej banków, od trzech tygodni zniżkują papiery PZU, do czwartku taniały o 2,7 proc. Swoje zrobić też mogła informacja o zejściu poniżej 5 proc. udziału w akcjonariacie ubezpieczyciela funduszu BlackRock. Informacja o możliwej zmianie strategii towarzysząca publikacji lepszych niż się spodziewano wyników finansowych za pierwszy kwartał pojawiła się 21 maja i tego dnia akcje PZU potaniały o ponad 4 proc., zapoczątkowując trwającą do minionego czwartku przecenę. Do sięgającego 1,6 proc. spadku WIG-budownictwo najmocniej przyczyniła się niemal 2,9-proc. zniżka notowań akcji Budimeksu, będąca najwyraźniej efektem realizacji pokaźnych zysków przekraczających, licząc od początku roku, ponad 21 proc. Dobrą passę kontynuuje WIG-odzież, notując po sięgającej 3,7 proc. zwyżce kolejny rekord wszech czasów. To przede wszystkim zasługa liderów sektora. Akcje CCC rosły do czwartku o 7,7 proc. (od początku roku podrożały już o 135 proc.), a papiery LPP zwyżkowały o niespełna 2,7 proc.

W gronie średnich firm uwagę zwraca doskonała passa walorów 11 bit studios, których cena do czwartku skoczyła o 11,7 proc. Trwający od końca marca rajd (przerwany jedynie chwilowym tąpnięciem w końcówce kwietnia) w ostatnim czasie nabiera dynamiki. Mocny, choć ostatecznie skorygowany wzrost miał miejsce już w poprzednim tygodniu, zakończonym zwyżką o prawie 8 proc. Informacja o słabszych wynikach finansowych za pierwszy kwartał ustąpiła miejsca zapowiedziom pojawienia się kolejnych gier oraz ogłoszenia nowej strategii. Z kolei notowania akcji CI Games poszły w dół o 2,4 proc., utrzymując się w trendzie bocznym. Mały dramat trwa w przypadku papierów Polimeksu, które do czwartku taniały o 6,5 proc., meldując się na poziomie najniższym listopada 2022 r. Potężny portfel zamówień nie przeszkodził w poniesieniu sięgającej niemal 12,5 mln zł straty netto w pierwszym kwartale, choć rok wcześniej spółka raportowała prawie 23 mln zł zysku.

Surowcowy indeks w trendzie bocznym

Po sięgającym 1,4 proc. spadku z poprzedniego tygodnia, do czwartku CRB Index rósł o 0,8 proc., odrabiając część strat. Choć ostatnio zdarzają się nieco silniejsze wahania, od początku kwietnia znajduje się on w trendzie bocznym, utrzymując się na dość wysokim poziomie, niemal identycznym jak dwa lata temu. W minionym tygodniu większe ruchy cenowe widoczne były jedynie w przypadku nielicznych surowców. O ponad 9 proc. drożał gaz ziemny w Stanach Zjednoczonych, ale nie zmieniło to w znaczący sposób obrazu rynku. Od trzech tygodni notowania znajdują się w tendencji bocznej. Z kolei w Holandii i Wielkiej Brytanii gaz taniał po około 1,5 proc., choć zmienność w ciągu tygodnia była spora. Poniedziałkowy skok już następnego dnia został mocno skorygowany. Kontynuowana była trwająca od początku kwietnia spadkowa tendencja na rynku ropy naftowej. W jej trakcie amerykańska WTI potaniała o 13 proc., schodząc w okolice 75,5 dolara za baryłkę, czyli do poziomu najniższego od pierwszych dni lutego. Do czwartku spadek sięgał 1,7 proc., choć w pierwszych dniach tygodnia zniżka była znacznie mocniejsza. OPEC postanowił przedłużyć obowiązujące obecnie limity wydobycia do 2025 r., choć pierwotnie miały być utrzymane do końca obecnego roku. Ta informacja nie spowodowała jednak zwyżki cen, a raczej wręcz przeciwnie. W rzeczywistości przyczyn spadku notowań należy upatrywać w spadku napięcia geopolitycznego oraz słabszych perspektywach globalnej gospodarki. Na dodatek nieoczekiwanie zwiększyły się zapasy surowca w Stanach Zjednoczonych. Europejska Brent taniała do czwartku o niecałe 1,5 proc. Mocne tąpnięcie miało miejsce na rynku węgla, którego notowania w Rotterdamie zniżkowały o ponad 8 proc. Ten mocny ruch można jednak traktować jako korektę wcześniejszej trzytygodniowej zwyżki cen.

Na rynku metali sytuacja była dość zróżnicowana. Spadkową tendencję notowały ceny miedzi, ale już ze znacznie mniejszą, sięgającą zaledwie 0,5 proc. dynamiką. Za tonę tego metalu nadal trzeba płacić nieco ponad 10 000 dolarów. Notowania kontraktów terminowych z kolei szły w górę o 0,5 proc. Aluminium taniało do czwartku o 2,5 proc., korygując trwającą od trzech tygodni zwyżkę. O zmianie długoterminowej tendencji wzrostowej nie ma jednak na razie co mówić. Notowania rudy żelaza poszły w dół o niemal 8 proc., schodząc do dolnego ograniczenia trwającej od końca kwietnia tendencji bocznej. O nieco ponad 2 proc. w górę szła cena złota, docierając w okolice 2393 dolarów za uncję, momentami nawet przekraczając 2400 dolarów. Nadal mamy do czynienia z tendencją boczną. O prawie 3 proc. drożało srebro.

Analizy rynkowe
Bessa w pełnej okazałości
Materiał Promocyjny
Transakcje M&A - ryzyka, trendy, praktyka
Gospodarka krajowa
Stopy nie muszą przewyższyć inflacji, żeby ją ograniczyć
Analizy rynkowe
Spadki na giełdach boleśnie uderzają w portfele miliarderów
Analizy rynkowe
Dywidendy nie takie skromne
Analizy rynkowe
NewConnect: Liczba debiutów wyhamowała
Analizy rynkowe
Jesteśmy na półmetku bessy. Oto trzy argumenty