parkiet.com

Dolar był nieco mocniejszy w czwartek po 1-proc. spadku poprzedniego dnia, kiedy dane pokazały, że inflacja w USA nie była tak wysoka, jak oczekiwano w lipcu, co skłoniło handlowców do ograniczenia oczekiwań dotyczących przyszłych podwyżek stóp przez Rezerwę Federalną. Inwestorzy obniżyli zakłady na możliwość, że Fed po raz trzeci z rzędu podniesie stopy procentowe o 75 punktów bazowych, aby pomóc okiełznać najwyższą od dziesięcioleci inflację, kiedy FOMC spotka się we wrześniu po tym, jak środowy raport pokazał, że ceny konsumenckie w USA nie zmieniły się w lipcu z powodu gwałtownego spadku cen benzyny, co było pierwszą zauważalną oznaką ulgi dla zmęczonych Amerykanów, którzy obserwowali wzrost inflacji w ciągu ostatnich dwóch lat.

Wskaźnik cen towarów i usług konsumenckich (CPI) pozostał w zeszłym miesiącu na niezmienionym poziomie po wzroście o 1,3 proc. w czerwcu, poinformował w środę Departament Pracy w uważnie obserwowanym raporcie, który wykazał jednak, że fundamentalna presja inflacyjna pozostaje podwyższona, ponieważ Rezerwa Federalna zastanawia się nad przyjęciem kolejnego dużego zainteresowania. podwyżka stóp we wrześniu.

Dolar odnotował największy spadek od pięciu miesięcy po raporcie, ponieważ inwestorzy skorygowali swoje prognozy, aby uwzględnić prawdopodobieństwo, że inflacja mogła już osiągnąć szczyt.

Traderzy kontraktów terminowych na fundusze federalne wyceniają teraz 58 proc. szans na podwyżkę o 50 punktów bazowych we wrześniu i 42 proc. na podwyżkę o 75 punktów bazowych.

Osłabienie dolara trwało do czwartku, spadając aż o 0,57 proc. na początku sesji, ale potem dolar odrobił większość strat. Indeks dolara spadł o 0,114 proc. do 105,1 o 15:30. EDT (1930 GMT), daleko od swojego dwuletniego szczytu 109,29, który osiągnął 14 lipca.

– Może widzieliśmy szczyt, ale byłbym ostrożny, spodziewając się od tego momentu znacznego osłabienia dolara – powiedział strateg UBS FX Vassili Serebriakov.

Spadek waluty mógł być osłabiony przez urzędników Fed, którzy próbowali złagodzić oczekiwania co do znacznie luźniejszej polityki, a Neel Kashkari powiedział na konferencji w środę, że bank centralny jest „daleko, daleko od ogłoszenia zwycięstwa” w sprawie inflacji. Kashkari powiedział, że „nie widział niczego, co mogłoby zmienić” potrzebę podniesienia stopy procentowej Fed do 3,9 proc. do końca roku i do 4,4 proc. do końca 2023 roku. Stawka mieści się obecnie w przedziale 2,25 proc.-2,5 proc..

Kashkari jest najbardziej jastrzębim członkiem Fed; większość z jego 18 kolegów uważa, że nieco mniejsze zaostrzenie polityki może wystarczyć, aby lepiej kontrolować ceny.

Prezes Fed w San Francisco Mary Daly w wywiadzie dla Financial Times również ostrzegła, że jest zbyt wcześnie, aby amerykański bank centralny „ogłosić zwycięstwo” w walce z inflacją. Jednak Daly powiedziała, że podwyżka stóp procentowych o pół punktu procentowego była jej „podstawą”, ale według raportu nie wykluczyła trzeciej z rzędu podwyżki stóp o 0,75 proc. na następnym posiedzeniu politycznym banku centralnego we wrześniu.

Dane z czwartku pokazały, że ceny producentów w USA nieoczekiwanie spadły w lipcu w związku ze spadkiem kosztów produktów energetycznych i że bazowa inflacja producentów wydaje się mieć tendencję spadkową, podczas gdy liczba bezrobotnych rosła drugi tydzień z rzędu na wciąż napiętym rynku pracy.

Liczba Amerykanów składających nowe wnioski o zasiłki dla bezrobotnych wzrosła drugi tydzień z rzędu, co wskazuje na dalsze osłabienie na rynku pracy pomimo wciąż napiętych warunków, ponieważ Rezerwa Federalna próbuje spowolnić popyt, aby powstrzymać inflację. Początkowe wnioski o państwowe zasiłki dla bezrobotnych wzrosły o 14 tys. do 262 tys. Ekonomiści ankietowani przez Reuters przewidywali 263 tys. wniosków na ostatni tydzień.

Pozytywne dane o inflacji pomogły rynkom akcji wzrosnąć w środę i czwartek, ale rajd zakończył się fiaskiem, ponieważ inwestorzy kwestionowali kolejne kroki Fedu.

– Poluzowanie warunków finansowych, które ma miejsce w globalnym systemie finansowym, nie jest zgodne z obszarem, w którym urzędnicy Fed chcieliby przyjąć politykę, więc rzeczywistość dla handlowców walutowych jest taka, że obecnie może istnieć krótki horyzont ruchów na rynku – powiedział. Karl Schamotta, główny strateg rynkowy w Corpay.

Euro i japoński jen znalazły się wśród walut, które skorzystały na środowej słabości dolara. Euro ostatnio zyskało 0,23 proc. do 1,0322 USD, podczas gdy jen spadł o 0,06 proc. do 132,95 jena po wzroście o ponad 1 proc. w środę.