Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!
Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.
Kliknij i poznaj warunki
Sklepy z kosmetykami marki Inglot można znaleźć m.in. w Nowym Jorku, Dubaju, Kuala Lumpur i Las Vegas.
Polska, jeśli już wywołuje u cudzoziemców (oczywiście tych, którzy mają jakieś pojęcie o istnieniu naszego kraju) jakiekolwiek skojarzenia, to są one rozmaite. Jest wśród nich m.in. Chopin, papież, „Solidarność", ale też nieco brzydkich stereotypów. Na Islandii nasz kraj kojarzy się jednak głównie z... batonikiem. – Prince Polo był u nas przez wiele lat jedynym dostępnym na rynku zagranicznym batonem czekoladowym. Powstawały u nas o nim nawet piosenki. Prince Polo i cola to był kiedyś standardowy zestaw, bez którego nie mogło się obejść przyjęcie urodzinowe – wspomina Gudrun, mieszkanka Rejkiawiku. – Całe pokolenie Islandczyków wyrosło na dwóch rzeczach: amerykańskiej coca-coli i polskim Prince Polo – przyznał w 1999 r. podczas wizyty w Polsce ówczesny islandzki prezydent Olafur Ragnar Grimsson. Polski baton, produkowany przez cieszyńską Olzę (obecnie własność koncernu Kraft Foods), trafił na islandzki rynek już w latach 50. i jest tam wciąż sprzedawany jako Prins Polo. Udało mu się odnieść sukces na rynku, który zawsze był mocno chroniony przed zalewem obcej żywności. Batonik ten dobrze się sprzedaje, choć nie zawsze pod tą samą marką, również na rynkach: litewskim, czeskim, słowackim, węgierskim oraz ukraińskim. To oczywiście niejedyna polska marka, która odniosła sukces za granicą.
Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.
Kliknij i poznaj warunki