Reklama

Niemiecki model skazuje euroland na długi kryzys

Ten dokument zabolał Berlin być może nawet bardziej niż rewelacje amerykańskiego zdrajcy Edwarda Snowdena. Najnowszy, wydawany co pół roku, raport Departamentu Skarbu USA dotyczący polityki gospodarczej i kursowej głównych partnerów Ameryki napiętnował Niemcy dużo mocniej niż Chiny.
Niemiecki model skazuje euroland na długi kryzys

Foto: Archiwum

Amerykański rząd wskazał, że polityka gospodarcza rządu Angeli Merkel szkodzi strefie euro i światowemu ożywieniu gospodarczemu. „Anemiczne tempo wzrostu popytu krajowego w Niemczech oraz zależność od eksportu zaszkodziły przekształceniom w gospodarce strefy euro. Efektem netto tego jest presja deflacyjna w strefie euro a także w światowej gospodarce" – mówi raport Departamentu Skarbu. Autorzy raportu przypominają, że w 2012 r. Niemcom udało się uzyskać nienaturalnie dużą nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących, wynoszącą 238,5 mld USD, gdy w przypadku Chin sięgnęła ona 193,1 mld USD. Departament Skarbu wzywa więc Niemcy, by pobudziły popyt wewnętrzny i uczyniły przez to gospodarkę strefy euro stabilniejszą. Niemiecki rząd odpowiedział oburzeniem. „Ta krytyka jest nieuzasadniona. Nasza nadwyżka na rachunku obrotów bieżących jest wyrazem silnej konkurencyjności niemieckiej gospodarki oraz międzynarodowego popytu na wysokiej jakości produkty z Niemiec" – mówi komunikat ministerstwa gospodarki RFN. Czy to zamyka sprawę? Bynajmniej. Zarzuty Departamentu Stanu nie wzięły się z powietrza, były powtarzane przez tę instytucję od dłuższego czasu (choć w łagodniejszej formie) i są zbieżne z tym, co mówi wielu ekonomistów.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Ostatnia szansa na dostęp do NYT w rocznej subskrypcji

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com oraz e-Prenumeraty Parkiet Inwestor w pakiecie z The New York Times na 12 miesięcy.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama