Reklama
Rozwiń
Reklama

Ropa po korekcie odbija

Po blisko 2-proc. przecenie ropy naftowej w piątek widać było powolne odbicie cen tego surowca. Za kontrakty na baryłkę notowanej w Nowym Jorku ropy WTI trzeba było zapłacić około 50,90 USD, z kolei handlowany w Londynie Brent kosztował około 51,70 USD za baryłkę.
Paweł Grubiak, członek zarządu, doradca inwestycyjny, Superfund TFI

Paweł Grubiak, członek zarządu, doradca inwestycyjny, Superfund TFI

Foto: Archiwum

Sytuacja na wykresie czarnego złota była w ostatnich dniach bardzo dynamiczna. W środę mieliśmy do czynienia ze zwyżką po danych ze Stanów Zjednoczonych. Amerykański Departament Energii poinformował bowiem, że zapasy ropy naftowej za oceanem spadły w ubiegłym tygodniu aż o 5,25 mln baryłek, dużo bardziej, niż przewidywali eksperci.

W czwartek natomiast byliśmy świadkami zdecydowanej przeceny. Poza naturalnym odreagowaniem wcześniejszego wzrostu swój udział w korekcie miały słowa prezesa Rosnieftu, największego rosyjskiego koncernu naftowego. Oświadczył on, że Rosja w ciągu najbliższych 10 lat planuje zwiększyć produkcję ropy nawet do 200 mln ton rocznie, jeśli tylko znajdzie się na nią popyt. Zapowiedzi te zmroziły kupujących, szczególnie że gdyby te założenia się ziściły, to roczne wydobycie ropy w Rosji zwiększyłoby się bardzo znacząco.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama