W tym roku polski rynek IT urośnie o 6 proc. – wynika z najnowszych prognoz firmy badawczej PMR. Najsłabiej wyglądają prognozy dla rynku sprzętu, który skurczył się po raz kolejny w 2017 r.
– Sytuacja na rynku sprzętu nie wygląda optymistycznie również w skali globalnej. Trzeci kwartał 2017 r. był dwunastym kolejnym, w którym światowa sprzedaż komputerów spadła. To efekt postępującego zastępowania komputerów smartfonami i wzrostu znaczenia outsourcingu, usług zarządzanych i chmury na rynku B2B – komentuje Paweł Olszynka, analityk rynku telekomunikacyjnego i IT w firmie PMR. Dodaje, że w przypadku Polski na sytuacji zaważył widoczny w ostatnich kilkunastu miesiącach zastój na rynku zamówień publicznych. Zgodnie z oczekiwaniami marazm – po wyraźnym spadku wydatków na IT w sektorze publicznym widocznym w 2016 r. – przeciągnął się również na rok 2017. – Naszym zdaniem na odbicie będzie można liczyć dopiero od drugiej połowy 2018 i w 2019 roku – mówi analityk.
Notowania pod presją
Na GPW notowanych jest około 40 spółek IT (bez uwzględnienia producentów gier). Większość wchodzi w skład wskaźnika WIG-informatyka. W 2017 r. indeks radził sobie zdecydowanie gorzej niż WIG, a głównymi winowajcami były trzy firmy, które determinują jego zachowanie, czyli Asseco Poland, Comarch i LiveChat (więcej o składzie indeksu w ramce).
– Wydaje się, że w tym roku indeks powinien zachowywać się już lepiej, ale nie spodziewamy się, aby był lepszy od szerokiego rynku – komentuje Sobiesław Pająk, ekspert DM BOŚ, zwycięzca w sektorze IT w 16. edycji rankingu najlepszych analityków giełdowych „Parkietu". Dodaje, że w przypadku Asseco Poland w 2017 r. kurs był pod presją z uwagi na słabsze wyniki finansowe. Rynek dyskontował też spodziewaną utratę kontraktu na utrzymanie Kompleksowego Systemu Informatycznego ZUS. – Wydaje się, że w tym roku wyniki spółki powinny się ustabilizować, a kurs nie powinien się znacząco zmieniać – uważa ekspert. Natomiast w 2019 r. wyniki Asseco Poland mogą się pogorszyć, bo już w pełni będzie w nich widoczna utrata wspomnianego kontraktu.
Z kolei w przypadku Comarchu w 2017 r. notowania mocno się wahały. W 2018 r. wyniki krakowskiej grupy powinny być znacząco lepsze rok do roku, ponieważ jej portfel zamówień wygląda bardzo dobrze. Analitycy zastanawiają się jednak, czy te oczekiwane lepsze wyniki nie są już zdyskontowane w obecnej cenie akcji. Z kolei w LiveChacie słabsze zachowanie notowań miało związek m.in. z sytuacją na rynku walutowym, czyli z osłabieniem dolara, co uderzyło w wyniki grupy (przychody osiąga właśnie w dolarach). – Nie wydaje się, aby w 2018 r. podobna sytuacja mogła się powtórzyć – uważa ekspert DM BOŚ.