To powinien być dobry rok dla producentów stali. Po niezmiernie trudnym 2020 r., gdy z powodu pandemii koronawirusa wiele hut musiało drastycznie przykręcić moce, 2021 r. według ekspertów przyniesie odbudowę popytu na europejskim rynku i poprawę sytuacji polskich firm hutniczych, jak i dystrybutorów stali. Pozytywne sygnały już płyną z rynku – widzimy znaczny wzrost cen wyrobów hutniczych i znikające zapasy koksu, wykorzystywanego do produkcji stali. Kluczowe dla przyszłości branży będzie zapowiadane wprowadzenie na terenie Unii Europejskiej tzw. podatku węglowego, który ma na celu uwzględnienie w cenach importowanych produktów ich śladu węglowego.