REKLAMA
REKLAMA

Wierzytelności

GetBack: czekamy na decyzję sądu. Konferencja zarządu - relacja na żywo

Co zarząd myśli na temat wartości aktywów zaprezentowanych we wniosku postępowania upadłościowego, co wzbudziło wątpliwości rynku?
Foto: Fotorzepa/Andrzej Bogacz

W środę GetBack zorganizował konferencję prasową, na której odnosi się do złożonego wniosku w sprawie postępowania układowego.

- Dzisiaj przypada termin wydania przez sąd decyzji w sprawie Przyspieszonego Postępowania Układowego. Liczymy na to, że sąd spełni ten termin - mówi Przemysław Dąbrowski, członek zarządu GetBacku.

- Dotychczas nie było żadnych zastrzeżeń co do jakości serwisu, wierzymy, że będziemy w stanie wygenerować pieniądze, które uzgodnimy w ramach Planu Postępowania Upadłościowego z wierzycielami – przekonuje zarząd GetBacku.

Co zarząd myśli na temat wartości aktywów zaprezentowanych we wniosku postępowania upadłościowego, co wzbudziło wątpliwości rynku?

- Sprawozdanie chcemy zaprezentować do 15 maja. Nie chcę teraz komentować w sposób twardy liczb zaprezentowanych we wniosku restrukturyzacyjnym. Odpowiedź dlaczego złożyliśmy wniosek – naszym zdaniem PPU jest najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich interesariuszy, w tym obligatariuszy spółki. Emitowała ona papiery z opcją put i w momencie pogorszenia nastrojów wobec spółki widzieliśmy zwiększone zainteresowanie żądania wykupu. Gdyby wszystkie opcje put się zrealizowały, byłyby to niekontrolowany upadek spółki. Potwierdzenie wartości aktywów – pracujemy nad tym, użyliśmy w planie liczb, które uznaliśmy wtedy za odpowiednie – odpowiedział Przemysław Dąbrowski, członek zarządu.

- Liczby powinny być konserwatywne, chcemy na tej bazie budować wiarygodność i zrealizować nasze zapowiedzi. Te konserwatywne założenia mają wpływ na cyfry, które pojawiły się we wniosku. Cały charakter przepływów – dodał Mariusz Brysik, członek zarządu.

Wciąż pojawiają się pytania dotyczące rzeczywistej wartości aktywów GetBacku. - Sprawozdanie roczne będzie miało wycenę aktywów, będzie zaudytowane, odniesie się do niego także audytor. Będzie to twarda wskazówka dla dalszych rozmów. W ramach postępowania układowego będzie przeprowadzony IBR. Być może do wyceny aktywów zatrudnimy specjalną firmę wyspecjalizowaną w wycenie portfeli wierzytelności – dodał Przemysław Dąbrowski.

Czy GetBack rozważa sprzedaż niektórych portfeli? Kruk wspominał wcześniej, że byłby zainteresowany taką transakcją. - Czas jest tutaj bardzo ważny. Dzisiaj nie jesteśmy zaangażowani w rozmowy na temat dużych transakcji, ale rozważamy potencjalnie sprzedaż portfeli. To jedna z opcji, jeśli będziemy mieć dobre oferty na sprzedaż portfeli, będziemy takie działania realizowali – poinformował Dąbrowski.

Czy GetBack może pozyskać nowego inwestora? - Rozważamy potencjalnie to, że pojawi się akcjonariusz. My działania możemy prowadzić, ale wiodącą rolę odgrywa tu nasz główny obecny właściciel. Zarząd dostaje różne sygnały o zainteresowaniu, ale ta spółka musi trochę zwolnić, aby się naprawić. Chcemy rozpocząć postępowanie, zamknąć i przedstawić sprawozdania. Bez tego żadna poważna rozmowa z inwestorami nie ma sensu – stwierdził Dąbrowski.

- Postępowanie układowe służy uporządkowaniu bilansu, to postępowanie zmieni postrzeganie spółki i jej możliwość pozyskiwania nie tylko finansowania dłużnego ale też kapitałowego – dodał Jarosław Dziubiński.

Zarząd potwierdził, że dalej obowiązują upoważnienia do emisji 20 i 50 mln akcji, uchwalone w kwietniu podczas burzliwych obrad. - Dziś nie ma szans, zanim wejdziemy w postępowanie układowe, zanim nie pokażemy wyniki, nie ma takiej opcji abyśmy przeprowadzili emisję akcji. Rozpoczęcie układu i pokazanie sprawozdań to absolutny warunek i początek naprawy spółki – dodał Dąbrowski.

 

Jak przebiegają obecnie spłaty portfeli GetBacku? – Sytuacja wokół spółki, także ta medialna, nie pomaga. Robimy wszystko, aby odzyski były na poziomie historycznym, dlatego podkreślam, że im szybciej ustabilizujemy sytuację, zaczniemy się wiarygodnie komunikować, to ryzyko zniknie – uciął Dąbrowski.

- Kryzys zaczął się kilka tygodni temu, to za krótki okres aby stwierdzić czy jest pogorszenie spłat. Ale takie ryzyko istnieje. Firma działa normalnie, serwisujemy portfele, jedyna rzecz, która odróżnia nas od innych firm z branży i która nie będzie się działa, to zakupy nowych portfeli. Co najmniej przez sześć miesięcy nie będziemy kupowali nowych portfeli - podkreślił Dąbrowski. 

- Odbudowujemy komunikację. Nie rozumiem tego „Everestu” złej komunikacji w poprzednim czasie. Spółka popełniła mnóstwo błędów w komunikacji – stwierdził Dąbrowski.

Pojawiały się wątpliwości dotyczące tego co stało się z prawie 900 mln zł pieniędzmi z emisji obligacji, pozyskanych w zaledwie kilka miesięcy od września. - Większość z tych środków, które spółka pozyskała trafiły albo na działalność operacyjną związaną z odzyskiwaniem należności albo na zakupy nowych portfeli – odpowiedział zarząd. - Ostatnio dość duża presja płynnościowa, to w pewien sposób przełożyło się na niektóre działania. Nadal utrzymujemy działalność operacyjną. To clue całej sprawy. Musimy utrzymać zdolność do generowania odzysków z portfeli - dodał Mariusz Brysik, członek zarządu GetBacku.

- Cała koncepcja z zamianą długu na akcję opiera się na tym, że za parę lat spółka wróci do swojej normalnej działalności. Jeśli akcje mają mieć wartość, spółka musi prowadzić normalną działalność czyli także kupować nowe portfele. Aby windykator normalnie funkcjonował, musi kupować nowe portfele wierzytelności. Zakładamy, że za parę lat spółka wróci na rynek finansowania, najpierw kapitałowego, później dłużnego. Gdybyśmy zostawili spółkę bez powrotu do stabilnej i normalnej działalności, akcje tej spółki byłyby na koniec warte zero, po spłacie wszelkich zobowiązań – stwierdził Dąbrowski.

Zapytany o bardzo wysoką cenę akcji (8,63 zł zaproponowane we wniosku upadłościowym, ostatnio kurs w połowie kwietnia wynosił 3,75 zł, wtedy notowania zostały zawieszone) odpowiedział, że „ciężko zarządowi było wycenić te akcje”. – Dlatego przyjęliśmy średnią z 30 dni przed zawieszeniem notowań. To jest propozycja – dodał Dąbrowski.

Czy obligatariusze zgodzą się na propozycje spółki? – To, co złożyliśmy do sądu, to propozycja. Czeka nas paromiesięczne postępowanie układowe, o ile sąd je otworzy. Może się ono zakończyć układem tylko wtedy, gdy większość obligatariuszy się na to zgodzi – dodał zarząd.

- To unikatowe postępowanie, zaangażowanych jest kilka tysięcy wierzycieli, większość z nich to obligatariusze, w imieniu których będzie działać kurator. To otwarte pytanie czy sąd ustanowi kilku dla podobnych emisji czy jednego dla wszystkich, o ile obligatariusze nie zdecydują się na wyłączenie, będziemy rozmawiać z jednymi, góra kilkoma kuratorami. Proces ten wydaje się być zarządzalny z tej perspektywy - dodał Jarosław Dubiński z kancelarii specjalizującej się w procesach restrukturyzacyjnych.

Zarząd zapewnił, że spółka realizuje terminowo wszelkie zobowiązania wobec pracowników. - Pensje, podatki i składki na ZUS płacimy – dodano.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA