Surowce i paliwa

Zmiana warty w Enei – dymisja Macieja Owczarka

Potwierdziły się nasze informacje – Maciej Owczarek nie jest już prezesem poznańskiej grupy energetycznej. Jego dzisiejszą dymisję zapowiedzieliśmy w czwartek rano
Foto: Fotorzepa, Mateusz Dąbrowski MD Mateusz Dąbrowski

Sze­fu­ją­cy kon­cer­no­wi od 2009 r. Owcza­rek po­dał się wczo­raj do dy­mi­sji. In­for­ma­cję po­twier­dzi­ły „Rz" źró­dła zbli­żo­ne do wła­ści­cie­la (Skarb Pań­stwa ma w spół­ce ok. 51 proc. udzia­łów) oraz sa­mej spół­ki. Ofi­cjal­nych in­for­ma­cji nie by­ło do za­mknię­cia te­go wy­da­nia ga­ze­ty – Enea nie opu­bli­ko­wa­ła ko­mu­ni­ka­tu, bo ja­ko spół­ka gieł­do­wa mo­gła to zro­bić do­pie­ro po za­koń­cze­niu se­sji. I tak się też stało.

W komunikacie czytamy, że decyzja Owczarka ma charakter osobisty.

„Moment  ten zbiega się z zakończeniem niezwykle istotnego procesu, gwarantującego dalszy rozwój Spółki, tj. zawarcia umowy na budowę nowego bloku energetycznego w Kozienicach. Niewątpliwy sukces, jakim było podpisanie wspomnianego dokumentu, poprzedzony był przeprowadzeniem unikatowego w skali kraju Programu Emisji Obligacji, który pozwoli na realizację wieloletniej strategii rozwoju Grupy i tym samym  na urzeczywistnienie tej inwestycji.

Kierowana przeze mnie od ponad trzech lat Spółka nieustannie w owym czasie ewoluowała, przechodziła (i wciąż przechodzi), niezbędne procesy restrukturyzacyjne na poziomie wytwarzania, sprzedaży i dystrybucji energii elektrycznej, mające na celu podniesienie wartości całej Grupy Kapitałowej ENEA oraz umocnienie jej pozycji w sektorze energetycznym. Rok do roku podstawowe parametry ekonomiczne rosły o kilkanaście procent. Ważnym i perspektywicznym ogniwem działalności  Grupy stało się zaangażowanie w projekty związane z budową pierwszej polskiej elektrowni jądrowej oraz wydobyciem gazu łupkowego.

Zostawiam Grupę Kapitałową w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku w doskonałej kondycji finansowej" – czytamy w komunikacie wypowiedź Macieja Owczarka.

- To jego suwerenna decyzja – mówi „Rz" Magdalena Kobos, rzeczniczka ministerstwa skarbu.

Lo­sy pre­ze­sa Enei wa­ży­ły się od kil­ku mie­się­cy. Jed­nak im bar­dziej przy­bli­ża­ło się pod­pi­sa­nie kon­trak­tu na bu­do­wę no­we­go blo­ku wę­glo­we­go w elek­trow­ni Ko­zie­ni­ce (umo­wa za ok. 6,5 mld zł zo­sta­ła pa­ra­fo­wa­na ty­dzień te­mu), tym bar­dziej spół­ka i wła­ści­ciel sta­ra­li się wy­ci­szyć tę kwe­stię.

Po­za tym Owcza­rek wciąż bro­nił się na­praw­dę do­bry­mi wy­ni­ka­mi Enei – po I pół­ro­czu po­znań­ska fir­ma, któ­ra wy­twa­rza ok. 8 proc. ca­łej pol­skiej ener­gii, mia­ła po­nad 5 mld zł przy­cho­dów oraz 456 mln zł zy­sku net­to.

– Ale po­szcze­gól­ne ka­mycz­ki spo­wo­do­wa­ły la­wi­nę. Kon­flikt ze związ­ka­mi za­wo­do­wy­mi czy sze­fem Ko­zie­nic spra­wi­ły, że w spół­ce at­mos­fe­ra sta­ła się nie do znie­sie­nia – mó­wi „Rz" oso­ba do­brze zna­ją­ca oko­licz­no­ści spra­wy.

Do te­go do­szedł fakt, że pro­ku­ra­tu­ra ba­da spra­wę za­rzą­dza­nia ma­jąt­kiem fir­my z wąt­kiem oby­cza­jo­wym w tle i Ma­cie­jem Owczar­kiem oraz je­go part­ner­ką w ro­li głów­nej. Z ko­lei Naj­wyż­sza Izba Kon­tro­li spraw­dza prze­targ in­for­ma­tycz­ny za 60 mln zł, na roz­strzy­gnię­cie któ­re­go po­skar­ży­ło się As­se­co Po­land. Ra­port NIK ma być go­to­wy praw­do­po­dob­nie na po­cząt­ku grud­nia.

Zda­niem osób zbli­żo­nych do spół­ki Owcza­rek był też źle oce­nia­ny przez ry­nek i po­strze­ga­ny ja­ko me­ne­dżer, któ­ry nie ra­dzi so­bie z tak du­żą fir­mą (ale np. w 2009 r. Ho­me & Mar­ket uznał go za jed­ne­go z naj­lep­szych sze­fów w kra­ju).

Na ra­zie nie wia­do­mo, kto zo­sta­nie no­wym pre­ze­sem Enei, choć już wczo­raj na gieł­dzie na­zwisk po­ja­wia­ły się ty­py bar­dzo róż­nych osób, za­rów­no z sek­to­ra fi­nan­so­we­go, jak i np. gór­ni­cze­go. W naj­bliż­szy po­nie­dzia­łek od­by­wa się po­sie­dze­nie ra­dy nad­zor­czej spół­ki, a na 22 paź­dzier­ni­ka za­pla­no­wa­no NWZA, na któ­rym przed­sta­wi­cie­le fir­my ma­ją się od­nieść do in­ter­pe­la­cji po­sel­skiej i za­rzu­tów zwią­za­nych z nie­pra­wi­dło­wo­ścia­mi w Enei.

By­ły już pre­zes Enei ma wy­kształ­ce­nie wyż­sze, ukoń­czył Po­li­tech­ni­kę War­szaw­ską oraz stu­dia MBA Uni­wer­sy­te­tu War­szaw­skie­go i Uni­ver­si­ty of Il­li­no­is. W la­tach 2002–2009 pra­co­wał w gru­pie Te­le­ko­mu­ni­ka­cji Pol­skiej, wcze­śniej m.in. w In­ter­sport Pol­ska.

Nie­wy­klu­czo­ne, że na ra­zie Eneą mógł­by po­kie­ro­wać jej wi­ce­pre­zes i szef Ko­zie­nic Krzysz­tof Zbo­row­ski. Choć moż­na też usły­szeć, że praw­do­po­dob­ne jest, iż „spra­wa Enei" mo­że stać się z cza­sem „spra­wą PSL" – przy­po­mnij­my, że na­le­żą­ca do spół­ki ko­zie­nic­ka elek­trow­nia by­ła ulu­bie­ni­cą Ja­na Bu­re­go, jed­ne­go z li­de­rów lu­do­wców, a do nie­daw­na wi­ce­sze­fa re­sor­tu skar­bu. A to z nim wła­śnie ko­ja­rzo­ne jest na­zwi­sko wiceprezesa Zbo­row­skie­go.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.