Z programu operacyjnego „Inteligentny rozwój 2014–2020" siedem spółek akcyjnych, notowanych zarówno na dużym parkiecie, jak i na NewConnect, mogło zgarnąć 70 mln zł. Aplikacje niektórych firm zostały rozpatrzone pozytywnie, a inni wnioskodawcy muszą obejść się smakiem. Ostatecznie spółkom udało się uzyskać jedynie 27 proc. powyższej kwoty, czyli 18,8 mln zł. Podmioty rekomendowane do wsparcia muszą jeszcze podpisać umowy z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju – instytucją zarządzającą programem.
Miliony na stole
MFO – największy w Polsce producent tzw. zimnogiętych profili stalowych wykorzystywanych m.in. w branży budowlanej – liczy na wsparcie w wysokości 13,3 mln zł. Kwota ta stanowi 19 proc. wartości rynkowej MFO. Spółka w najbliższych dniach podpisze umowę o dofinansowanie z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Dzięki niej będzie mogła prowadzić prace badawczo-rozwojowe. Wyniki badań będą po zakończeniu projektu komercjalizowane. – Spodziewane efekty komercjalizacji tych prac będą bardzo wymierne. Wyniosą one spółkę na nowy, wyższy poziom technologiczny oraz znacznie umocnią jej pozycję konkurencyjną – mówi „Parkietowi" Tomasz Mirski, prezes MFO.
Kolejną firmą, która skutecznie zawalczyła o unijne środki, jest Vigo System – producent detektorów podczerwieni wykorzystywanych w medycynie czy technice wojskowej. Ma otrzymać 3,8 mln zł na projekt, który wzmocni ofertę produktową spółki. Wpisuje się on w strategię podwojenia sprzedaży przez Vigo w ciągu trzech lat. Obecnie, m.in. w ramach NCBiR, spółka realizuje pięć projektów badawczych. – Z pewnością będziemy dalej wnioskować o dofinansowania projektów, zarówno w konkursach krajowych, jak i wspólnotowych – zapewnia Łukasz Piekarski, członek zarządu Vigo System.
NCBiR na liście projektów rekomendowanych do wsparcia dotacją umieściło również spółkę APS Energia, której akcje notowane są na małym parkiecie. Piotr Szewczyk, prezes spółki, liczy, że uda się pozyskać 1,7 mln zł na rozwój innowacyjnych produktów z branży trakcyjnej. Łączna wartość projektu to 3 mln zł.
CI Games uspokaja
Duże pieniądze przeszły koło nosa producentom gier. Spółka CI Games wnioskowała o blisko 27 mln zł, ale znalazła się na liście podmiotów nierekomendowanych do wsparcia. Zarząd CI Games tłumaczy, że wnioski dotyczyły projektów, w związku z którymi koszty były planowane na lata 2016–2019. Zaznacza przy tym, że nieuzyskanie tego dofinansowania nie ma żadnego wpływu na plany wydawnicze. Zarząd podkreśla również, że obecnie CI Games prowadzi prace nad grą „Sniper: Ghost Warrior 3" i ma „w pełni zabezpieczone fundusze, które dają firmie pełny komfort do zakończenia tego projektu i zapewnienia mu najwyższej możliwej jakości".