Recenzje

Jak ludzie Putina zabijają oligarchów

Myślałem, że temat tajemniczych zgonów rosyjskich oligarchów, byłych szpiegów i osób z nimi związanych dobrze znam, ale książka Heidi Blake „Krwawe pozdrowienia z Rosji" była dla mnie odkrywcza.
Foto: materiały prasowe

Może ona służyć za przewodnik po kremlowskiej „grze o tron". Dziennikarka BuzzFeed News w sposób bardzo barwny, a zarazem logiczny i uporządkowany, przedstawia kulisy dojścia Putina do władzy, walki, jaką prowadził z nim Borys Bieriezowski, oraz tego, jak rosyjscy zabójcy polowali na Bieriezowskiego i ludzi z nim związanych. Książka maluje dosyć szokujący obraz. Pokazuje bowiem, jak przez wiele lat brytyjskie władze lekceważyły to, że na terenie ich kraju działają grupy rosyjskich agentów zabijających także brytyjskich obywateli. Przymykano na to oko, by nie wystraszyć rosyjskiego kapitału płynącego szeroką rzeką do londyńskiego City. W książce widać, jak przenikają się świat wielkich finansów i przestępczości zorganizowanej. (Opisano m.in., jak pewnemu brytyjskiemu gangsterowi prawnik z tytułem lordowskim poradził, by zgłosić do skarbówki przychody z napadów na banki). Szokować mogą też opisy braku profesjonalizmu rosyjskich służb. Zdarzało się, że myliły one ludzi przeznaczonych do zabicia. Andriej Ługowoj i Dmitrij Kowtun, trując Aleksandra Litwinienkę polonem, sami siebie napromieniowali. O ile Ługowoj był człowiekiem służb, o tyle Kowtun byłym pomywaczem w restauracji i początkującym... aktorem porno. HK

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Oferta promocyjna: e-prenumerata Parkietu 2 kwartały w cenie 1
    Uzyskaj pełen dostęp do ekskluzywnych materiałów publikowanych wyłącznie na parkiet.com: analiz, najnowszych komentarzy i opinii ekspertów.
  • zawiera wydanie elektroniczne „Parkietu” i dodatki dla prenumeratorów.
  • zawiera: Aplikację na tablet Apple
Kup teraz

Powiązane artykuły

© Licencja na publikację

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.