REKLAMA
REKLAMA

Pracownicze plany kapitałowe PPK

Pracownicze plany kapitałowe pociągną giełdę i gospodarkę

Wpływ przejścia dużej części dotychczasowych uczestników OFE do ZUS może mieć negatywny wpływ na polską giełdę – ostrzega Marek Winiarski, dyrektor Biura Zarządzania Aktywami w Pocztylion-Arka PTE S.A.
Foto: Adobestock

Pracownicze plany kapitałowe mają zachęcić Polaków do dodatkowego oszczędzania na czas emerytury. To konieczne, bo świadczenia wypłacane z państwowego systemu emerytalnego będą niskie, co przyznaje nawet rząd. Ale PPK mają też pomóc rynkowi finansowemu i całej gospodarce.

Giełda łaknie pieniędzy z PPK

– Na giełdę PPK będą miały tylko pozytywny wpływ – mówi Marek Winiarski, dyrektor Biura Zarządzania Aktywami w Pocztylion-Arka PTE S.A. – Dostarczą dodatkowy kapitał, którego giełdzie bardzo brakuje – dodaje.

Tłumaczy, że od kilku lat, po reformie OFE, z warszawskiego parkietu więcej kapitału odpływa, niż nań napływa. Cierpią na tym przede wszystkim mniejsze i średnie spółki, których akcje są domeną krajowych inwestorów. Duże spółki odczuwają to mniej, bo ich akcjami zainteresowany jest także kapitał zagraniczny.

Foto: GG Parkiet

– Dużo będzie zależało również od drugiej reformy OFE – uważa Marek Winiarski. – Przejście dużej części dotychczasowych uczestników OFE do ZUS może mieć negatywny wpływ na polską giełdę – tłumaczy.

Historia otwartych funduszy emerytalnych ciąży pracowniczym programom kapitałowym. Przyznają to nawet twórcy PPK z rządu i Polskiego Funduszu Rozwoju. Stopniowa likwidacja OFE, które miały być rządowym programem oszczędzania na czas emerytury, podkopała zaufanie Polaków do takich inicjatyw. Często można usłyszeć głosy rozczarowanych członków OFE, którzy ich rozbiór nazywają skokiem rządu na kasę oszczędzających.

Foto: GG Parkiet

Nie przekonuje ich nawet werdykt Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że pieniądze gromadzone w otwartych funduszach emerytalnych nie były prywatnymi oszczędnościami członków OFE, bo pochodziły z ich składek do publicznego systemu emerytalnego. – Nigdy nie damy się już nabrać na takie programy – deklaruje część uczestników OFE.

PPK to nie to samo co OFE

– Ale PPK to co innego – przekonują ich twórcy. Tłumaczą, że tu wprost do ustawy jest wpisane, że to system w pełni prywatny. W przypadku OFE było inaczej. Były finansowane ze składki na ubezpieczenia społeczne, a nie z dodatkowych oszczędności. W ustawie było zapisane, że te pieniądze są częścią systemu ubezpieczeń społecznych. Z OFE nie można wypłacić pieniędzy w trakcie oszczędzania, z PPK można. To zasadnicze różnice w porównaniu z OFE. Pieniądze z PPK są także oczywiście dziedziczone.

W odbudowie zaufania Polaków do długoterminowego oszczędzania ma pomóc ostateczne rozwiązanie problemu OFE. Rząd chce w krótkim czasie zamknąć ten system. Zgromadzone w nim pieniądze mają trafić domyślnie na prywatne indywidualne konta emerytalne członków OFE albo – jeśli ci wyrażą taką wolę – na ich konta w ZUS. Premier nazywa to prywatyzacją pieniędzy zgromadzonych w OFE. Od aktywów, które trafią z nich na IKE, rząd chce pobrać 15-proc. opłatę, w dwóch ratach. Opłata trafi do budżetu państwa. W ocenie skutków regulacji dołączonej do projektu ustawy w sprawie likwidacji OFE rząd szacuje, że na przeniesienie pieniędzy na IKE zdecyduje się 80 proc. członków otwartych funduszy emerytalnych. Zapłacą za to rządowi 8,6 mld zł w 2020 r. i 8,4 mld zł w 2021 r. W sumie więc prowizja, którą państwo pobierze za przeniesienie pieniędzy z OFE na IKE, sięgnie 17 mld zł.

Do ZUS trafić ma z kolei nie więcej niż 20 proc. aktywów zgromadzonych dziś w OFE. Do tej pory aktywami, które miał w swoim portfelu ZUS, zarządzał Fundusz Rezerwy Demograficznej. Po zmianie przepisów będzie nimi jednak zarządzał Polski Fundusz Rozwoju.

PFR tłumaczy, że jeżeli do ZUS przejdzie 10–20 proc. uczestników OFE, to będzie to między 16 a 30 mld zł, ulokowane w blisko 300 różnych instrumentach finansowych, w Polsce i za granicą. Bo tak dziś inwestują OFE. A FRD nie posiada wiedzy, umiejętności ani zespołu do zarządzania takimi instrumentami finansowymi, w takiej skali. I nie jest do tego powołany, bo ZUS nie jest firmą inwestycyjną.

FRD ma więc być przekształcony w państwowy, nowoczesny fundusz emerytalny, zarządzający – łącznie z tym, co już w nim jest – 60 mld zł w sposób bezpieczny, efektywny i dający też szansę na wysoką stopę zwrotu. Taki, który będzie tworzył realny bufor finansowy dla systemu emerytalnego, a jednocześnie wspierał gospodarkę poprzez zasilanie inwestycji infrastrukturalnych.

Analitycy policzyli, że zagrożeniem dla giełdy byłoby przeniesienie do ZUS już 12 proc. aktywów OFE. Tłumaczyli, że maksymalny udział akcji w portfelu FRD to 30 proc. Tymczasem na koniec 2018 r. część akcyjna w FRD wynosiła 3,3 mld zł, co już stanowiło 8 proc. portfela wartego 42 mld zł. To dlatego w ustawie, która zlikwiduje OFE próg, do wysokości którego środki FRD mogą być lokowane w akcje spółek notowanych na GPW oraz w obligacje, ma być podniesiony z 30 do 50 proc.

Skorzystają nie tylko duże spółki

Pieniądze z PPK, które trafią na giełdę, inwestowane będą w akcje dużych spółek z WIG20, ale nie tylko. – Można usłyszeć opinie, że na PPK skorzystają jedynie duże spółki. Ale to nieprawda. Pieniędzy będzie dużo. Małe i średnie spółki też skorzystają – przekonuje Marek Winiarski.

Według szacunków ekspertów rynku kapitałowego co roku na giełdę może dzięki PPK napływać kilkanaście miliardów złotych. Te pieniądze mogą zachęcić kolejne firmy do wejścia na warszawski parkiet. – Spółki obserwują to, co dzieje się na giełdzie. Brak kapitału powodował, że wycena oferowanych na niej akcji jest niska. Wyższe wyceny związane z dopływem nowego kapitału sprawią, że zainteresowanie giełdą będzie większe – uważa ekspert Pocztyliona. Przypomina, że podobny efekt był widoczny po uruchomieniu OFE.

Gdy programy dodatkowego oszczędzania, podobne do naszych PPK, wprowadzane były w Wielkiej Brytanii czy w Stanach Zjednoczonych, także miały wpływ na tamtejsze giełdy. Zdaniem Marka Winiarskiego trudno tu jednak szukać analogii.

– Tam wpływ na rynki był znacznie mniejszy od tego, jakiego spodziewamy się po PPK. To dojrzałe, duże rynki. PPK będą dla naszej giełdy kimś w rodzaju bardzo dużego inwestora. W USA czy Wielkiej Brytanii pieniądze z systemów dodatkowego oszczędzania na emerytury nie miały aż tak wielkiego znaczenia – tłumaczy ekspert Pocztyliona.

Przyznaje, że start PPK przypada w dość niefortunnym momencie, gdy spodziewane jest spowolnienie gospodarcze. – Ostatnie 10 lat to czas hossy na światowych giełdach. Ten trend ominął niestety warszawski parkiet, a jeśli do spowolnienia teraz rzeczywiście dojdzie, to trudno się spodziewać, że nie odczuje tego nasza giełda. Ale to nie znaczy, że oszczędzanie w PPK będzie mniej atrakcyjne. To długoterminowa inwestycja i spadek w horyzoncie roku czy dwóch nie będzie miał na nią wielkiego wpływu – tłumaczy dyrektor Winiarski. Przyznaje, że stopy zwrotu z inwestycji pieniędzy odkładanych w ramach PPK będą istotne dla powodzenia i popularności tego programu, ale na początku nie będą się tak liczyły, bo nie będzie jeszcze punktu odniesienia. Dopiero po kilku latach uczestnicy PPK będą na to zwracać uwagę. A wtedy, nawet jeśli teraz giełdy i gospodarka przeżywać będą gorszy okres, zwyżki na parkiety powinny wrócić, z korzyścią dla inwestorów.

W Wielkiej Brytanii przez sześć lat od uruchomienia programu dodatkowego oszczędzania na emerytury, na którym zresztą wzorowane są nasze PPK, wypracowana przez instytucje finansowe średnia stopa zwrotu sięgnęła 8 proc. rocznie. Sprzyjała temu jednak dobra sytuacja na rynkach finansowych w całym tym okresie.

Gospodarka liczy na kapitał z PPK

Twórcy pracowniczych planów kapitałowych przekonują, że skorzysta na tym programie nie tylko giełda i oszczędzający, ale także cała gospodarka. – PPK będą budować oszczędności długoterminowe, co przełoży się na wzrost inwestycji, bardzo potrzebny naszej gospodarce. Oszczędności długoterminowe to coś, czego nam brakuje. Polska jest krajem, który ma niską stopę oszczędności. PPK sprawią, że spółki będą miały łatwiejszy dostęp do finansowania, zwłaszcza projektów innowacyjnych – tłumaczy Marek Winiarski.

Dziś finansowanie firm oparte jest głównie na kredytach bankowych. Tymczasem banki ostrożnie podchodzą do wspierania projektów innowacyjnych, których efekty w ich ocenie obarczone są większym ryzykiem. – Dzięki kapitałowi dostarczanemu przez PPK będziemy mieli lepszą dywersyfikację finansowania gospodarki. Nie będzie już ona oparta jedynie na rynku bankowym. Gospodarka tylko na tym skorzysta – przekonuje ekspert Pocztyliona.

Pocztylion powalczy o rynek PPK

Pocztylion-Arka PTE S.A. chce odegrać istotną rolę w PPK. Podkreśla, że jest firmą zarządzającą aktywami wyspecjalizowaną w oferowaniu wyłącznie produktów emerytalnych. W trakcie ponad 20 lat obecności na polskim rynku zaufało jej ponad 500 tysięcy klientów. Z myślą o przyszłej emeryturze powierzyli jej dotychczas łącznie blisko 3 mld zł. Pocztylion zwraca też uwagę, że świetnie radzi sobie jego OFE. Według danych z najnowszego rankingu OFE, przygotowanych przez specjalistyczny portal Analizy Online, OFE Pocztylion znalazł się w czołówce, biorąc pod uwagę stopy zwrotu za ostatnie 12 miesięcy.

Ale to nie wszystko. W walce o klientów i udziały w rynku PPK Pocztyliona wesprze Invesco. To jedna z największych na świecie instytucji finansowych, które specjalizują się w inwestowaniu za pośrednictwem funduszy zdefiniowanej daty. A właśnie w takich funduszach lokowane będą pieniądze z PPK. Invesco Ltd. jest udziałowcem Pocztylion-Arka PTE S.A. To niezależna firma zarządzająca inwestycjami. Jest obecna w 25 krajach, a poprzez 7400 pracowników obsługuje klientów w ponad 150 krajach na całym świecie. W jej portfelu są aktywa o łącznej wartości 4,45 biliona złotych.

Invesco ma silną pozycję na wielu rynkach programów o zdefiniowanej składce, takich jak Wielka Brytania, Stany Zjednoczone czy Australia. Swoją wiedzą i doświadczeniem wesprze Pocztyliona-Arkę PTE S.A. Klientom, którzy zdecydują się na powierzenie swoich dodatkowych oszczędności emerytalnych z programu PPK właśnie tej instytucji, ma to zagwarantować ich bezpieczeństwo i wysoką stopę zwrotu z inwestycji.

Materiał powstał we współpracy z Pocztylion Arka PTE S.A.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA