REKLAMA
REKLAMA

Portfel inwestycyjny

Zaskoczenia nie będzie. Maj nie jest dobrym miesiącem dla akcji

Historyczne dane o stopach zwrotu w maju podpowiadają, że nie jest to dobry miesiąc dla posiadaczy akcji. Tym razem dochodzą jeszcze słabe dane gospodarcze oraz kwestie polityczne.
Foto: Fotorzepa
Foto: GG Parkiet

W kwietniu pierwszy raz od początku roku ogólny wynik portfela foreksowego „Parkietu" był ujemny i wyniósł -0,5 proc. Straty wśród analityków nie były wysokie, a największa sięgnęła 2,38 proc. Jednak aż sześć portfeli zakończyło miesiąc spadkiem. Wśród trójki ekspertów, którym udało się pokonać rynek, najbardziej trafnie prognozował Marcin Sulewski z Santander Bank Polska. Za nim znaleźli się Michał Krajczewski z BM BGŻ BNP Paribas z wynikiem 0,96 proc. oraz Łukasz Wardyn z CMC Markets, którego portfel przyniósł 0,15 proc. zysku. Niestety nikomu nie udało się tym razem poprawnie przewidzieć ruchów cen dla każdego z trzech instrumentów.

Sulewski najlepszy wynik zawdzięcza zwyżkom ropy naftowej. Z surowców niezłe zyski innym analitykom przyniosły pozycje krótkie na cynk, soję i miedź. Największe straty przyniosły pozycje na indeksy giełdowe. Większość ekspertów postawiło przed miesiącem na spadki cen akcji. Może się okazać, że prognozy te był o miesiąc za wczesne, ponieważ dopiero początek maja przynosi korektę indeksów akcji. Przyjrzyjmy się zatem prognozom na kolejny miesiąc.

Jak zwykle – spadki

Nie powinno być dużym zaskoczeniem to, że zdecydowana większość analityków w maju przewiduje zniżki cen akcji, a jednym z podstawowych argumentów za takim rozwojem sytuacji jest oczywiście statystyka, która jednoznacznie wskazuje na spadkowy charakter tego miesiąca. Odnosi się to zarówno do światowych, jak i krajowych akcji, a także złotego.

– „Sell in may and go away" – w maju inwestorzy powinni skorzystać z tej rady – przyznaje Marcin Kiepas, analityk Tickmill, ustawiając pozycję krótką na CAC40. – Negatywne dywergencje na wskaźnikach, wykupienie i bliskość szczytu z 2018 roku zwiększają ryzyko realizacji zysków. Szczególnie, że kondycja francuskiej gospodarki wciąż pozostawia wiele do życzenia, a ostatnie dane o inflacji mogą sugerować, że EBC może wcale nie spieszyć się z luzowaniem polityki monetarnej – argumentuje Kiepas. Pozostali eksperci również nie są pozytywnie nastawieni do europejskich i amerykańskich akcji. Bartosz Sawicki z TMS Brokers liczy na zniżkę Russell 2000. – Korekta zaczęła się już na giełdach gospodarek wschodzących, jeśli dotrze do USA, to szczególnie zagrożony jest indeks małych spółek – zakłada Sawicki. Zniżkować w maju mają również rynki akcji w Londynie. – Do porozumienia ws. brexitu być może droga jest wciąż daleka, a wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego mogą urealnić scenariusz odejścia Theresy May z polityki, co tylko może jeszcze bardziej skomplikować sytuację – ocenia Marek Rogalski z DM BOŚ.

Pozytywnie co do akcji nastawiony jest tylko Łukasz Wardyn, który dostrzega szansę na zwyżkę WIG20, jednak pod pewnym warunkiem. – Pomimo ewidentnej niechęci do naszej giełdy zachodnich inwestorów przy kontynuacji hossy w USA byki mogą być znowu w przewadze – podkreśla Wardyn.

Dalsze zniżki liry

Bardziej złożona przyszłość czeka rynki walut. Krajczewski liczy na umocnienie złotego do dolara. Jako główny argument poda oczywiście to, że „zielony" znów nie zdołał przebić oporu w okolicach 3,85 zł. Jego zdaniem dolar jest przewartościowany, biorąc pod uwagę brak podwyższania stóp procentowych przez Fed i oczekiwane umiarkowane spowolnienie gospodarcze w USA w kolejnych kwartałach tego roku. Z kolei Sulewski zakłada osłabienie złotego do euro. W tej prognozie również posiłkuje się statystyką. – W maju w przypadku EUR/PLN obserwujemy silny sezonowy wzorzec – złoty stracił w tym miesiącu do euro osiem razy w ostatnich dziesięciu latach – szacuje. Złoty ma tracić również w stosunku do funta. – Brak porozumienia w brytyjskim parlamencie może przesunąć brexit w nieznaną przyszłość. Takie rozwiązanie może sprzyjać funtowi – twierdzi Wardyn. Dwóch analityków postawiło na dalsze spadki tureckiej liry. – Usunięcie przez bank centralny zapewnienia o gotowości do zacieśnienia może kusić inwestorów do gry przeciwko tureckiej walucie. Jakikolwiek wzrost napięć na linii Ankara–Waszyngton może szybko przełożyć się na choćby przejściowy skok notowań – komentuje Przemysław Kwiecień z XTB. Aż trzech ekspertów zakłada wzrost ceny złota, natomiast zdania odnośnie do kursu ropy naftowej są mocno podzielone.

Portfele na kolejny miesiąc: dziewięciu ekspertów i ich majowe prognozy dla walut, surowców i indeksów giełdowych

Łukasz Wardyn, CMC Markets

GBP/PLN

Brak porozumienia w brytyjskim parlamencie może odłożyć brexit w nieznaną przyszłość. Takie rozwiązanie może sprzyjać funtowi.

Wejście: 4,95, cel: 5,3, stop loss: 4,82.

złoto

Scenariusz mocnego hamowania wzrostu gospodarczego w USA ma coraz mniej zwolenników. W efekcie bez spadków cen akcji złoto pozostawało w defensywie.

Wejście: 1278, cel: 1319, stop loss: 1262 dolary za uncję.

WIG20

Pomimo ewidentnej niechęci do naszej giełdy zachodnich inwestorów przy kontynuacji hossy w USA byki mogą być znowu w przewadze.

Stop loss: 2280 pkt.

Marcin Kiepas, analityk Tickmill

USD/RUB

Kwietniowy zwrot notowań powyżej marcowego dołka, a w efekcie kolejne już w kwietniu naruszenie 4-miesięcznej linii trendu spadkowego, znacząco zmniejsza prawdopodobieństwo spadku poniżej 63,63, jednocześnie zwiększając szanse na mocniejszy ruch do góry.

ropa WTI

Ropa wciąż pozostaje w trendzie wzrostowym, jednak jest kilka czynników, mogących zwiastować zmianę tendencji na spadkową. Bezpośrednim sygnałem sprzedaży będzie spadek poniżej 63 USD, czyli wybicie dołem z 4-miesięcznego kanału wzrostowego. Cel: 58,5 dolara za baryłkę.

CAC40

„Sell in may and go away" – w maju inwestorzy powinni skorzystać z tej rady. Negatywne dywergencje na wskaźnikach, wykupienie i bliskość szczytu z 2018 r. zwiększają ryzyko realizacji zysków, a kondycja francuskiej gospodarki wciąż pozostawia wiele do życzenia.

Michał Krajczewski, BM BGŻ BNP Paribas

USD/PLN

Notowania pary ponownie odbiły od silnego oporu przy 3,85. Uważamy „zielonego" za przewartościowanego, biorąc pod uwagę brak podwyżek stóp procentowych przez Fed i oczekiwane umiarkowane spowolnienie gospodarcze w USA w kolejnych kwartałach. Cel: 3,76, stop loss: 3,865.

ropa Brent

Mocne zwyżki od początku roku zdyskontowały ograniczenie eksportu ropy z Iranu i jej produkcji w Wenezueli i Libii. Przy obecnych cenach może także powracać presja ze strony podaży ropy z USA, a także wypowiedzi prezydenta Trumpa. Cel: 65, stop loss: 77 dolarów za baryłkę.

NZX50

Giełda w Nowej Zelandii po zwyżkach od początku roku buduje obecnie negatywną dywergencję pomiędzy notowaniami (wyższy szczyt) a wskaźnikami analizy technicznej (niższe dołki na RSI, sygnał sprzedaży na MACD). Cel: 9400, stop loss: 10300.

Kamil Maliszewski, DM mBanku

EUR/TRY

Wyższe ceny ropy, presja inflacji, kwestionowanie wyników wyborów lokalnych w Stambule przez AKP, które mogą zostać powtórzone, i naciski na bank centralny w sprawie stóp procentowych ze strony prezydenta nie będą sprzyjały w najbliższym czasie lirze. Cel: 7.

złoto

Od początku roku złoto jest pod presją. Duża w tym zasługa silnego dolara i wysokiego apetytu na ryzykowne aktywa, co jest m.in. pochodną niskiej inflacji. W zakresie kondycji USD i giełd trend będzie trudny do utrzymania. Cel: 1320 dolarów za uncję.

Nasdaq

Wyniki spółek technologicznych po I kwartale są mieszane, natomiast optymizm inwestorów doprowadził do wyznaczenia przez Nasdaq nowych historycznych maksimów. Widzimy szansę na kilkuprocentową korektę. Cel: 7550 pkt.

Marcin Sulewski, Santander Bank Polska

EUR/PLN

Spodziewam się kontynuacji realizacji zysków z umocnienia złotego obserwowanego od połowy lutego. W maju w przypadku EUR/PLN obserwujemy silny sezonowy wzorzec – złoty stracił w tym miesiącu do euro 8 razy w ostatnich 10 latach.

ropa WTI

Zostaję na czwarty z kolei miesiąc z długą pozycją na ropie. Ruch wzrostowy trwa już od grudnia, ale korekty są dość krótkie, a dodatkowo pojawiły się pozytywne czynniki fundamentalne.

Stop loss: 60,5 dolara za baryłkę.

sWIG80

Podtrzymuję typ sprzed miesiąca. Rozpoczęta w pierwszej połowie kwietnia korekta spadkowa jest większa od poprzedniej w cenie i w czasie. Dodatkowo sWIG80 spadł w maju w ostatnich pięciu latach i tylko dwa razy wzrósł w maju w ostatniej dekadzie.

Marek Rogalski, DM BOŚ

USD/ZAR

Ciekawa propozycja pozwalająca rozegrać ewentualną słabość dolara na globalnych rynkach w zestawieniu z wynikami wyborów w RPA, które powinny zdjąć polityczną niepewność z kursu randa.

złoto

Jeżeli przyjąć, że rynki nie doszacowały ryzyka związanego z wyższą inflacją, to kruszec może mieć swój czas.

FTSE100

Do porozumienia ws. brexitu być może droga jest wciąż daleka, a wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego mogą urealnić scenariusz odejścia Theresy May z polityki, co tylko może jeszcze bardziej skomplikować sytuację.

Przemysław Kwiecień, dział analiz XTB

USD/TRY

Turecka lira konsekwentnie słabnie i na razie nic nie zapowiada, aby ten trend miał się zmienić. Usunięcie przez bank centralny zapewnienia o gotowości do zacieśnienia może kusić inwestorów do gry przeciwko tureckiej walucie.

Cel: 6,4.

platyna

Platyna od miesiąca znajduje się w konsolidacji w okolicach 900 dolarów za uncję. W tym czasie doszło do wyraźnej redukcji pozycji krótkich. W związku z brakiem perspektyw do wzrostu popytu przemysłowego, metal powinien tracić w najbliższym czasie. Cel: 838 dolarów.

FTSE MIB

W kwietniu większość europejskich giełd rosła, ignorując kompletnie brak poprawy sytuacji ekonomicznej. Włochy są najbardziej narażone na pogorszenie sytuacji gospodarczej w strefie euro. Cel: 20600 pkt.

Bartosz Sawicki, TMS Brokers

USD/SEK

Korona jest skrajnie wyprzedana, a pozytywne informacje płynące ze strefy euro (dotyczące m.in. wzrostu i inflacji) będą sprzyjały odrabianiu strat.

benzyna

Kurs benzyny rósł silniej niż innych surowców energetycznych ze względu na silne kurczenie się zapasów surowca w USA. Tendencja ta powinna ulegać załamaniu, co sprzyjać będzie spadkowej korekcie.

Russell 2000

Korekta zaczęła się już na giełdach gospodarek wschodzących, jeśli dotrze do USA, to szczególnie zagrożony jest indeks małych spółek.

Kamil Jaros, Admiral Markets

USD/CAD

Zbliżenie się do okolicy lokalnego szczytu na 1,367 tworzy dobre warunki do zagrania na pojawienie się echa. Szczególnie że jesteśmy w okresie, który dolarowi amerykańskiemu mniej służy. Wejście: 1,355, stop loss: 1,367, cel: 1,32.

tarcica

Rynek budowlany w USA wysyła ostatnio niepokojące sygnały. Przekłada się to na popyt na tarcicę, której cena od lutego słabnie. Ewentualne odbicie może być wykorzystane jako szansa na podczepienie się pod ten spadek. Wejście: 380, stop loss: 412, cel: 310 USD/ mbf.

DJIA

Kolejne ruchy wznoszące są coraz krótsze. Zbudowane zostało wsparcie na poziomie 26300 pkt. Jego przełamanie byłoby sygnałem umożliwiającym pojawienie się większej korekty.

Wejście: 26280, stop loss: 26700, cel: 25000 pkt.

Pytania do... Michała Krajczewskiego

Nowy tydzień na rynkach akcji zaczął się ciężko, co można tłumaczyć wypowiedzią Donalda Trumpa. Maj znów może się okazać ciężki dla inwestorów?

Początek maja wpisuje się na razie w obserwowaną historycznie sezonowość dla warszawskiego parkietu – to w maju indeks WIG20 ma najniższą medianę stopy zwrotu w całym roku. Weekendowe, negatywne informacje odnośnie do nałożenia kolejnych ceł przez prezydenta Donalda Trumpa wpłynęły na gwałtowny odwrót od ryzykownych aktywów i przecenę akcji na początku tygodnia. W krótkim terminie przebicie przez WIG20 poziomu 2300 pkt jest negatywnym sygnałem i o ile szybko indeks nie powróci ponad przebite wsparcie, możliwa jest dalsza wyprzedaż, co najmniej do poziomu 2250 pkt.

Spadki indeksów GPW od początku maja to efekt czynników zewnętrznych czy wewnętrznych?

Obecnie źródłem wyprzedaży są czynniki zewnętrzne, a więc powrót obaw w temacie wojny handlowej pomiędzy USA a Chinami. Zwracamy jednak uwagę, iż już od kilku miesięcy indeks WIG20 wykazuje relatywną słabość względem rynków rozwiniętych. Tendencja ta może mieć swoje źródło m.in. w słabszym zachowaniu rynków rozwijających się, co spowodowane było umocnieniem dolara amerykańskiego oraz rosnącymi cenami ropy. Patrząc w przyszłość, presję na notowania krajowych blue chips w maju może wywołać także pierwsza runda rewizji indeksu MSCI Emerging Markets, na skutek której ograniczony będzie udział polskich akcji w indeksie.

Pana zdaniem między USA a Chinami mamy do czynienia z kolejnym etapem „twardych negocjacji" z szansą na pozytywny koniec, czy też ryzyko „wojny handlowej" wzrosło?

Wpływ negocjacji handlowych na notowania zależeć będzie od bieżących nastrojów inwestorów. W zasadzie od końca zeszłego roku nie poznaliśmy wiele nowych informacji odnośnie do postępujących negocjacji, natomiast mocno negatywne nastawienie z IV kwartału 2018 r. zmieniło się w mocno pozytywne na początku roku i wielu inwestorów nabrało znacznej pewności co do rychłego podpisania umowy handlowej. Finalnie ekonomiści BNP Paribas również oczekują takiego rozstrzygnięcia, nie wydaje się natomiast, aby mogło ono zapaść w najbliższych tygodniach.

W poprzednim tygodniu odbyło się posiedzenie Fedu, które jednak nie było już tak przełomowe jak poprzednie. Jaki jest teraz pana zdaniem scenariusz odnośnie do zmian stóp procentowych w USA?

Jeżeli chodzi o politykę monetarną Fedu, zgodnie z prognozami tego gremium nie spodziewamy się zmian w poziomie stóp procentowych w tym roku. Ponadto oczekujemy obecnie, iż jest wręcz szansa na podwyżkę w przyszłym roku. Tutaj również rynek zanadto rozpędził się z oczekiwaniami na obniżkę stóp, a ostatnie dane z amerykańskiego rynku pracy i wypowiedzi prezesa Fedu są w mojej ocenie swego rodzaju powrotem do rzeczywistości.

Jak interpretować sytuację amerykańskiej gospodarki w kontekście nowych danych?

W 2019 r. ekonomiści grupy BNP Paribas spodziewają się spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego do około 2,3 proc. rok do roku. Niższe tempo wzrostu jest jednak spowodowane zanikaniem pozytywnego efektu przeprowadzonych w ubiegłym roku reform podatkowych – niekorzystny efekt bazy będzie widoczny szczególnie w II półroczu 2019 r. Jednakże koniunktura w największej gospodarce świata pozostaje stabilna, co pokazują m.in. dane z tamtejszego rynku pracy (np. najniższa od 49 lat stopa bezrobocia). Szacujemy, iż bardziej pozytywne rozstrzygnięcie konfliktu handlowego z Chinami (finalnie oczekujemy utrzymania jedynie pierwszych z nałożonych taryf, czyli 25 proc. na dobra o wartości 50 mld dolarów) poprawiłoby dynamikę PKB o około 0,2 pkt proc., natomiast brak umowy handlowej może oznaczać spadek rocznej dynamiki o 0,4 pkt proc.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA