Portfel funduszy inwestycyjnych

Przedstawiciele TFI nie wątpią w grudniową statystykę

Zarządzający są wręcz przekonani o tym, że grudzień indeksy akcji zakończą z pozytywnym wynikiem. Paliwa do zwyżek ma dać porozumienie światowych mocarstw w kwestii ceł na towary i św. Mikołaj
Foto: Adobestock

Wyniki za listopad pokrzepiły serca zarządzających, którzy postawili w poprzednim miesiącu na fundusze akcji polskich. Na tyle, że część z nich w grudniu proponuje jeszcze mocniej zwiększyć zaangażowanie w GPW, wierząc w sprzyjającą dla rynków grudniową statystykę.

Więcej akcji do portfela

Akcje polskich spółek, przede wszystkim dużych, były wyjątkowo mocne w poprzednim miesiącu, ale rosły także inne rynki wschodzące. Sprawdziły się tym samym prognozy zarządzających, którzy przed miesiącem zwiększali zaangażowanie w krajowe akcje. Tym razem jest podobnie, z tym że ruch w kierunku akcji polskich jest jeszcze silniejszy. Tego typu fundusze w portfelach na grudzień stanowią średnio ponad jedną czwartą. Najwięcej na zwyżki na GPW stawiają Izabela Sajdak, zarządzająca BPS TFI, oraz Artur Włoch, członek zarządu Opery TFI. Oboje mieli też najlepsze i jednocześnie bardzo podobne wyniki w listopadzie, właśnie dzięki zwyżkom na GPW. Wartość ich portfeli wzrosła odpowiednio o 3,51 i 3,53 proc. Dzięki temu wyszli już niemal na zero, jeśli chodzi o łączny wynik od kwietnia, czyli od startu tej edycji portfela funduszy. Obojgu coraz mniej brakuje do lidera Piotra Rojdy, młodszego zarządzającego Caspar AM. Portfel Rojdy kolejny miesiąc tracił, tym razem 1,1 proc., natomiast wciąż, jako jedyny z całej szóstki, ma dodatni wynik od kwietnia (1,3 proc.). Biorąc pod uwagę bardzo zmienne w ostatnich miesiącach warunki rynkowe, jest to i tak spore osiągnięcie. Ciekawa zmiana zaszła z kolei na dalszych pozycjach. Piotr Szulec z Pekao TFI przeskoczył Grzegorza Zatryba, głównego stratega Skarbca TFI. Pierwszy zarobił dzięki zwyżkom rynków wschodzących i w Polsce. Drugiemu straty przyniosły zniżki spółek technologicznych.

90 dni na oddech

Listopadowy optymizm wobec polskiego rynku przeniósł się na grudzień. Jedni podtrzymują znaczny udział akcji w portfelu, inni – jak Sajdak i Włoch – zwiększają pozycję akcji polskich. Zarządzający w ogóle są obecnie dość zgodni. Po pierwsze liczą, że rynek tradycyjnie w ostatnim miesiącu roku pociągnie w górę św. Mikołaj. Lepsze nastroje na giełdach mają też wynikać z „zawieszenia broni" na 90 dni między USA a Chinami w kwestii ceł na towary – ten argument wymieniają niemal wszyscy zarządzający. Włoch twierdzi, że nastawienie do polskich aktywów staje się też bardziej optymistyczne w związku z podpisaniem przez prezydenta ustawy o PPK. Wreszcie, za zwyżkami na GPW przemawiają niskie wyceny spółek. Jak zauważa Krzysztof Mazurek, prezes Altusa, za nami już dwa lata bessy na indeksie cenowym. W listopadzie doszło jednak do zatrzymania zniżki, popartego wyższymi obrotami.

Rynki mają szansę na dobrą końcówkę roku dzięki Trumpowi i św. Mikołajowi

Rosną szanse na odwrócenie spadkowych trendów

Krzysztof Mazurek prezes, Altus TFI

Podejście Altusa do perspektyw rynku i ocena potencjału warszawskiego parkietu nie zmieniły się. Pierwsza połowa listopada była raczej spadkowa, jednak w drugiej indeksy rosły, odrabiając początkowe spadki. Taki scenariusz miał miejsce na WIG, WIG20, jak i mWIG40 czy sWIG80. Jednak odreagowanie to można było zaobserwować – co istotniejsze – na indeksie cenowym, na który powoływaliśmy się wielokrotnie w naszych analizach. Przypomnijmy, że indeks ten nie mierzy rynku przez wagę i udział kapitalizacji, nie nadając nadmiernej wagi spółkom z WIG20, przez co nieco bardziej daje obraz całej gospodarki, a nie tylko drobnego jej fragmentu. To jakby patrzeć na rynek szerzej, a nie jedynie przez pryzmat 20 firm. Co istotne, temu zatrzymaniu spadków i odreagowaniu na tym indeksie (połowa listopada) towarzyszyły większe obroty, co potwierdzałoby znaczenie tego ruchu. W optymistycznym scenariuszu mogłoby zapoczątkować to zmianę trendu. PAAN

Światowe rynki mogą dobrze kończyć rok

Izabela Sajdak zarządzająca, BPS TFI

Wynik naszego portfela w listopadzie wyniósł aż 3,5 proc. dzięki jednym z najwyższych stóp zwrotu wypracowanych przez fundusze BPS Akcji, BPS Pieniężny i BPS Stabilnego Wzrostu w swoich grupach porównawczych. Najwięcej, blisko 6 proc., zyskał BPS Akcji. Nasza prognoza, wskazująca na lepsze zachowanie spółek z WIG20 względem małych i średnich, sprawdziła się. Co więcej, liczymy na utrzymanie tego trendu w grudniu i dlatego w portfelu na kolejny miesiąc zamieniliśmy BPS Pieniężny na BPS Akcji Polskich. Fundusz ten posiada nietypową strategię inwestycyjną, polegającą na doborze do portfela funduszy akcji, które w ostatnim zdefiniowanym okresie osiągały najwyższą stopę zwrotu. Co do zasady alokacja funduszu opiera się na akcjach płynnych z indeksów WIG20 i mWIG40. Rynki na świecie maja szansę zaliczyć dobrą końcówkę roku. Zbiegnie się to z charakterystycznym w tym okresie rajdem św. Mikołaja. PAAN

Przedłużający się konflikt nie jest nikomu na rękę

Piotr Rojda młodszy zarządzający, Caspar Asset Management

Tradycyjnie już nie proponuję zmian w portfelu. Zachowanie globalnych rynków akcji w ostatnich dniach dyktowane jest informacjami o postępach w porozumieniu Stanów Zjednoczonych i Chin w sprawie wojny handlowej. Entuzjazm, który obserwowaliśmy pierwszego dnia notowań po spotkaniu Trumpa z Xi podczas szczytu G20 został brutalnie stłamszony dzień później przez sceptycyzm dotyczący tych samych ustaleń. Tego rodzaju rollercoaster pewnie będzie nam towarzyszył w kolejnych tygodniach. W swoim bazowym scenariuszu zakładam, że porozumienie zostanie osiągnięte, Trumpowi zależy na reelekcji, więc przeciągające się negocjacje nie są mu na rękę. Chińczycy próbują wspomagać gospodarkę stymulusem, ale jego wpływ jest marginalny, także też czują coraz większą presję. Istotnym czynnikiem ryzyka moim zdaniem w kolejnych miesiącach będzie wpływ zmian w bilansach banków centralnych na ceny aktywów finansowych. PAAN

Poprawia się klimat wokół polskich aktywów

Artur Włoch członek zarządu, Opera TFI

Z początkiem grudnia zwiększamy alokację w Novo Akcji i Novo Aktywnej Alokacji. Zakładamy dobrą końcówkę roku dla polskich akcji. Po podpisaniu przez prezydenta ustawy o pracowniczych programach kapitałowych polski rynek pozostaje relatywnie silny na tle zagranicy. Choć treść ustawy była znana od dłuższego czasu i niekoniecznie miała duży wpływ na notowania, to nastawienie do polskich aktywów nieco się poprawiło po wielu słabych miesiącach. Klucz leży też w otoczeniu zagranicznym, zwłaszcza odbiciu na rynkach wschodzących znajdujących się w silnym trendzie spadkowym od początku roku. Krótkoterminowo sprzyjają im doniesienia o możliwej pauzie w zacieśnianiu polityki pieniężnej przez Fed w 2019 r. Zawieszenie eskalacji kwestii ceł między USA a Chinami też chwilowo pomoże akcjom i choć nie kończy ono konfliktu handlowego między nimi, to powinno sprzyjać uspokojeniu na rynkach finansowych w okresie przedświątecznym. PAAN

Rozejm pozwoli odetchnąć rynkom wschodzącym

Piotr Szulec dyrektor ds. komunikacji inwestycyjnej, Pekao TFI

Zauważalna poprawa na rynkach akcji w listopadzie oraz zdecydowana poprawa nastrojów inwestorów skłoniła mnie do tego, aby utrzymać strukturę portfela funduszy w dotychczasowym układzie. Listopadowa decyzja o doważeniu portfela polskimi akcjami okazała się właściwa, szczególnie w kontekście mocnego odreagowania dużych spółek. Szansa na zakończenie tegorocznej tendencji spadkowej na GPW, w porównaniu z poprzednimi miesiącami, znacząco wzrosła. Czynnikiem pozytywnie oddziałującym na rynki, szczególnie wschodzące, w nadchodzących miesiącach powinien pozostać rozejm zawarty na ostatnim szczycie G20 w Buenos Aires. Deeskalacja trwającej wojny handlowej i możliwe uzgodnienie w ciągu najbliższych trzech miesięcy kształtu nowej umowy handlowej pomiędzy USA i Chinami powinny wystarczyć na podtrzymanie zwyżek rozpoczętych właśnie w listopadzie. Nie bez znaczenia dla poprawy sytuacji pozostaje również widoczna słabość dolara, będąca skutkiem narastających oczekiwań co do powstrzymania, choćby na jakiś czas, procesu podwyżek stóp procentowych. PAAN

Kondycja gospodarek lepsza, niż wskazują wyceny

Grzegorz Zatryb główny strateg, Skarbiec TFI

Wyniki listopada potwierdziły, że postawienie na spółki technologiczne i amerykańskie było dobrym pomysłem. Sama stopa zwrotu wydaje się mówić co innego, ale na tle większości klas aktywów i tak nie jest źle. Chodzi mi o to, że w sytuacji tak dużej niepewności, jaka panuje na rynkach, należą one do wyjątków, w przypadku których mocne fundamenty mają szansę przeważyć. Czarnym koniem okazały się rynki wschodzące, niestety niski udział w portfelu sprawił, że nie były w stanie uratować sytuacji. Pozytywnie zaskoczyły także polskie spółki. Nadal jestem przekonany, że gospodarka USA i strefy euro jest w lepszej kondycji, niż wynikać by to mogło z wycen akcji i obligacji, więc nie pozostaje mi nic innego, jak utrzymać dotychczasową strukturę portfela. Wynik nie jest satysfakcjonujący, więc nie ma mowy o jakiejś jego obronie, a potencjał wzrostowy wciąż pozostaje kuszący. No i zawsze można mieć nadzieję na rajd św. Mikołaja! PAAN

Pytania do: Krzysztofa Mazurka, prezesa Altus TFI

Na czym dziś skupia się głównie działalność Altusa? Przenoszeniu funduszy do Rockbridge, sprzedaży aktywów?

Na obu tych kwestiach. Proces przenoszenia funduszy do Rockbridge jest niezmiennie kluczowy dla klientów firmy w kontekście trwającego postępowania administracyjnego KNF. Pierwsza „przesyłka" dotarła do Rockbridge 4 grudnia. Kolejne są w drodze i wszystko odbywa się zgodnie z harmonogramem, a zakończyć powinno się w połowie stycznia. Oczywiście do momentu przekazania funduszami w pełni zarządza Altus, a potem przechodzi on w ręce kolegów z Rockbridge, choć – jak wiemy – jest tam coraz więcej osób z Altusa. Razem z aktywami przechodzą bowiem osoby odpowiedzialne za obsługę tych aktywów. Natomiast w samym Altusie, jeśli założymy, że wszystko przebiegnie zgodnie z planem, pod koniec stycznia zostaną tylko te aktywa, których się za bardzo przenieść nie da, czyli fundusze otwarte zarówno te w likwidacji, jak i działające, a także kilka funduszy zamkniętych, które nie będą przenoszone i zostaną w Altusie. A jeśli sprawa zezwolenia na zarządzanie zakończy się pozytywnie, a mamy mocne przekonanie, że tak, to mogę sobie wyobrazić, że wbrew pozorom Altus, trochę od zera, ale będzie w pewnych obszarach podejmować nowe aktywności.

Marka Altus nie zniknie?

Zmieniamy człon w nazwach z Altus na Alter w przypadku funduszy przenoszonych do Rockbridge, bo trudno, żeby funkcjonowały tam pod dotychczasową nazwą. Nie ma dziś planów zmiany czy likwidacji nazwy Altus. Czekamy na rozwiązanie dwóch wątków. Jeden z nich, czyli sprawa aresztowania Piotra Osieckiego i Jakuba Ryby, idzie teraz bardziej po naszej myśli, bo obaj zostali wypuszczeni. Ich aresztowanie było odbierane jako potwierdzenie ich winy, a wypuszczenie działa trochę w drugą stronę. Może jednak nie jest tak, jak uważa prokuratura, tylko bardziej tak, jak uważamy my, czyli że transakcja sprzedaży EGB była fair. Cała ta sytuacja jest nieporozumieniem – żeby nie powiedzieć – celowym. Chichotem losu jest, że pierwszą jednostką, która nas oskarżyła, była KNF – część z tych osób dziś już w KNF nie pracuje.

Jak pan sobie wyobraża Altusa np. za rok?

Jasne jest, że będziemy mieli mniej aktywów. Natomiast w kontekście nowych regulacji jak m.in. MiFID II, które zmniejszają nakłady płacone dystrybutorom przez TFI, jestem optymistą. Efektem tych regulacji będzie to, że zwiększy się albo chociaż utrzyma marżowość funduszy. Warto zaznaczyć, że te spektakularne spadki naszych aktywów, liczone w miliardach złotych, odbyły się głównie z powodu wycofania kapitału przez klientów asset management. Aktywa funduszy detalicznych również mocno spadły, ale nie na taką skalę. Zatem pod względem przychodów sytuacja nie wygląda tak źle. Umiem sobie wyobrazić, że za rok grupa będzie miała się lepiej, niż się większości wydaje.

Pamiętajmy, że za nami prawie dwa lata bessy na polskim rynku. Paradoksalnie można powiedzieć, że niedawno minęło dziesięć lat Altusa, ale rynek, patrząc po indeksie cenowym, jest dzisiaj nawet trochę niżej niż dziesięć lat temu. Mam pozytywne oczekiwania co do stóp zwrotu na naszych produktach. Trzy miesiące temu byliśmy skrajnymi pesymistami, ale fala tsunami jest już na szczęście za nami i czas na odbudowę.

Kilka miesięcy temu Piotr Osiecki deklarował chęć dokapitalizowania GetBacku. Niedawno rada wierzycieli windykatora zażądała 100 mln zł od Altusa. Zapłacicie?

Można powiedzieć, że za tą propozycją dla GetBacku stał Piotr Osiecki, więc dziś z oczywistych powodów jest ona już nieaktualna. Przypomnę, że Altus jako firma nie był stroną transakcji z GetBackiem w kontekście EGB, były to fundusze zarządzane przez Altusa.

W które zainwestowało ścisłe kierownictwo towarzystwa...

...i tysiące innych uczestników. Wiemy, że dziś nie ma żadnej realnej możliwości odwrócenia tej transakcji. Stąd była nasza propozycja rozliczenia arbitrażowego transakcji w postaci finansowej, ale – jak wiemy – na nieszczęście i Altusa, i Piotra, i Getbacku z powodów do dzisiaj dla nas niezrozumiałych GetBack nie zdecydował się na arbitraż. Później już nastąpiły wydarzenia, które po pierwsze uniemożliwiły kontakt, a po drugie skrajnie zaszkodziły Altusowi i jego klientom. Nikt tego już nie cofnie. Z naszego punktu widzenia uchwała rady wierzycieli GetBacku jest takim ruchem, w którym próbuje ona postawić się trochę w roli organów wymiaru sprawiedliwości, a wydaje mi się, że rada nie ma kompetencji do przesądzania o winie i karze.

Portfel „Parkietu": Fundusze akcji zaczynają wypierać konkurentów

Ósmy miesiąc tej edycji portfela funduszy przyniósł istotną poprawę wyników trzech zarządzających oraz całego portfela funduszy „Parkietu". Choć sporym ciężarem okazały się w listopadzie produkty z grupy akcji rynków rozwiniętych oraz absolutnej stopy zwrotu, to średni wynik sięgnął 0,4 proc. Największe zyski przyniosły oczywiście polskie akcje, które w listopadzie miały największy wpływ na portfel. Zarządzający wierzą w zwyżki akcji na GPW także w ostatnim miesiącu roku. W portfelu na grudzień ich udział mocno się zwiększa, o 3,3 pkt proc., do blisko 26 proc., i jest to najwyższa w tej edycji wartość tego typu funduszy.

Wyniki funduszy dłużnych były w listopadzie wręcz neutralne dla portfela. Zyski z obligacji skarbowych zjadły straty poniesione na papierach korporacyjnych.

Na grudzień rośnie również znaczenie produktów mieszanych, natomiast zdecydowanie spada w przypadku gotówkowych i pieniężnych. Udział tej grupy w portfelu na grudzień sięga już tylko 14,2 proc. To jak dotąd w tej edycji najniższa wartość. Wciąż blisko 17 proc. portfela stanowią produkty z grupy absolutnej stopy zwrotu. Pozostałe pozycje nie uległy zmianom. PAAN


Wideo komentarz

Powiązane artykuły