Parkiet PLUS

Dywidendy banków nie przepadły

Komisja Nadzoru Finansowego wstrzymała podział zysków do końca czerwca. Wtedy oceni, czy zezwoli na wypłatę zarobku z 2020 r. Ale gra toczy się też o wielkie niepodzielone zyski z lat ubiegłych.
Foto: Bloomberg

KNF, która wiosną zakazała bankom dzielenia się zyskami z 2019 r. i niepodzielonymi z lat ubiegłych, uznała teraz, że konieczne jest wstrzymanie przez banki komercyjne wypłat dywidend także w I półroczu 2021 r. Jako czynniki przemawiające za taką decyzją wymieniono m.in. istotną niepewność co do dalszego rozwoju wydarzeń związanych z pandemią i utrzymujące się ostrożne stanowiska nadzorcze w UE w zakresie ograniczeń dywidendowych.

Banki mające szansę na wypłatę dywidend powinny osiągnąć dodatni wynik netto w tym roku.

Które banki mają największe szanse?

KNF wskazała także na „przejściowy charakter rozwiązań wykorzystywanych przez banki do poprawy sytuacji kapitałowej w okresie pandemii" oraz na „zmianie wytycznych Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego wydłużającą moratoria". Co to oznacza? KNF w odpowiedzi na nasze pytania wskazuje, że termin „rozwiązania przejściowe" odnosi się do Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2020/873 z 24 czerwca 2020 r., które umożliwia instytucjom kredytowym łagodzenie wpływu rezerw z tytułu oczekiwanych strat kredytowych (tworzonych zgodnie z Międzynarodowym Standardem Rachunkowości 9) na ich fundusze własne. Z kolei wytyczne EUNB umożliwiają nieprzekwalifikowanie kredytów objętych moratoriami (ustawowymi i pozaustawowymi) do kredytów z niewykonaniem zobowiązania lub uznania ekspozycji za objętą działaniem restrukturyzacyjnym (takie podejście EUNB pozwala bankom na niezawiązywanie dużych rezerw na kredyty objęte moratoriami).

Czy KNF w decyzjach dotyczących dywidend zakłada powrót bufora ryzyka systemowego do 3 proc. (wiosną w reakcji na pandemię został obniżony do zera, co przyniosło sektorowi ponad 30 mld zł ulgi kapitałowej)? – Kwestia bufora ryzyka systemowego leży w kompetencjach Komitetu Stabilności Finansowej i tylko on może się wypowiadać w tej kwestii – odpowiada Jacek Barszczewski, rzecznik KNF.

– Nie jestem zaskoczony ostrożnym podejściem KNF do dywidend banków. Jest ono bardziej rygorystyczne niż te przedstawione przez Europejski Bank Centralny, który dopuścił możliwość wypłaty dywidend ograniczonych do 15 proc. łącznych zysków z lat 2019–2020. W II połowie roku KNF ma zdecydować, co dalej z dywidendami, biorąc pod uwagę ocenę sektora bankowego, ale nawet jeśli przywróci możliwość wypłaty dywidend, to nie spodziewam się, aby były one duże. Być może pozwoli, wzorem EBC, na mocno ograniczoną wypłatę bankom będącym w najlepszej sytuacji finansowej – mówi Maciej Marcinowski, analityk Trigon DM.

Na ile realne jest wypłacenie dywidend w II półroczu? – Przyszły rok będzie dla sektora chwilą prawdy, jeśli chodzi o wysokość rezerw. Wtedy skończą się programy rządowe wspierające firmy, upłynie też dużo czasu od wygaśnięcia zaoferowanych przez banki wakacji kredytowych. Działania te powodowały, że w 2020 r. w stosunkowo niedużym stopniu wzrosła wartość kredytów z opóźnieniami w spłacie. W połowie roku okaże się, w jakiej kondycji jest gospodarka, jak przebiegają szczepienia, czy rośnie odporność i spada liczba chorych na Covid-19, czy znoszone są ograniczenia pandemiczne. Jest szansa, że wtedy będzie wiadomo dużo więcej o wpływie gospodarki na banki. Pewnie mogą dojść też nowe informacje w sprawach frankowych i ich kosztów dla sektora. To może być dobry czas na podjęcie przez nadzór decyzji dotyczącej dywidend z zysków za 2020 r. – ocenia Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowego.

Marcinowski wskazuje, że na razie nie jest jasne, jakimi kryteriami KNF będzie się kierować, oceniając sytuację w II półroczu: czy decydować będzie ogólna kondycja sektora i gospodarki czy poszczególnych banków? – Najsensowniejszym rozwiązaniem byłoby, gdyby nadzór podejmował decyzje o dywidendach, w większym stopniu uwzględniając indywidualną sytuację poszczególnych banków. Mógłby np. podnieść wymogi i ograniczyć stopę wypłaty spółkom z dużym udziałem hipotek frankowych. Rentowne banki bez franków i z wysokimi kapitałami nie mogą przez jednolite podejście nadzoru dzielić się zyskiem. Być może KNF weźmie pod uwagę ocenę NBP, który w ostatnim raporcie o stabilności systemu finansowego prognozował stratę sektora bankowego w przyszłym roku i zalecał zablokowanie dywidend banków – dodaje analityk Trigona.

Zdaniem Marcinowskiego, gdyby KNF zdecydowała się przywrócić dywidendy, najmocniejszymi kandydatami do wypłat byłyby Pekao i Handlowy (w tym roku te banki nie wypłaciły dywidendy po raz pierwszy od 2009 r.), które mają wysokie współczynniki kapitałowe i nie mają problemu z hipotekami frankowymi. – Wprawdzie PKO BP i Santander też są w dobrej sytuacji finansowej, ale jednak ich portfele frankowe są już istotne. Być może banki z takimi kredytami obejmą dodatkowe obostrzenia konieczne do spełnienia w razie wypłat dywidend. ING Bank Śląski, mający nieznaczny portfel frankowy, też może próbować wypłacić dywidendę, ale ma niższe współczynniki kapitałowe – dodaje Marcinowski. Znikome szanse na wypłatę ma mocno obciążony frankami mBank.

Tli się nadzieja na zarobki z przeszłości

– Lepszą wiadomością byłoby, gdyby KNF otworzyła furtkę do wypłat dywidend przez banki już dzisiaj, ale nie ma też powodów, aby zupełnie zwątpić w przyszłoroczny podział. Nadzór nie tylko daje nadzieję na wypłatę w II półroczu zysków z 2020 r., ale też miękko potraktował ewentualne skupy akcji własnych czy wypłaty niepodzielonych zysków z lat ubiegłych. W poprzedniej rekomendacji dotyczącej dywidend, wydanej w marcu i wstrzymującej wypłaty zysków, zabroniono jakichkolwiek działań obniżających kapitały banków. Nowy komunikat z jednej strony wyraźnie wskazuje, że buy-backi czy wypłaty niepodzielonych zysków w lat poprzednich też mieszczą się w tej kategorii, ale następnie stwierdza, że takie działania są możliwe, zależą tylko od pozytywnych wyników konsultacji z KNF. Odczytuję stanowisko KNF w ten sposób, że Komisja w I półroczu potencjalnie może się zgodzić na wypłatę, która nie będzie dywidendą z zysku za 2020 r. – mówi Powierża. Sceptyczny w tym zakresie jest Marcinowski. – Nie wyobrażam sobie, aby w I półroczu któryś z banków dostał zgodę na wypłatę dywidendy z niepodzielonych zysków z lat ubiegłych, które są bardzo wysokie, albo na skup akcji własnych. Może będą takie próby, ale bardzo wątpię w ich powodzenie – mówi analityk Trigona.

Sześć banków z GPW ma łącznie 12,05 mld zł niepodzielonych zysków, co stanowi 11,5 proc. ich kapitalizacji (kwotę tę mogą częściowo zasilić tegoroczne zyski). Czy KNF dopuszcza możliwość, aby banki o dobrej sytuacji kapitałowej i rentowności mogły w I półroczu wypłacić dywidendę z niepodzielonych zysków lub skupować akcje własne? Odpowiedź nadzoru zdaje się pozostawiać bankom cień nadziei. – W komunikacie dotyczącym polityki dywidendowej podkreślono wyraźne oczekiwanie KNF odnośnie do niepodejmowania przez banki działań mogących skutkować obniżeniem bazy kapitałowej, a więc również odnośnie do wypłaty z niepodzielonego zysku i skupu akcji własnych. Mając na uwadze to oczekiwanie, organ nadzoru będzie wnikliwie i ostrożnie podchodził do konsultacji ewentualnych wniosków banków – mówi Barszczewski.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.