Czy Polacy jeszcze oszczędzają? Takie pytanie nasuwa się po publikacji majowych danych na temat podaży pieniądza. „Stan depozytów i innych zobowiązań wobec gospodarstw domowych zmniejszył się o 5,3 mld zł, tj. o 0,5 proc., i wyniósł 997,2 mld zł" – napisał NBP. Zaskoczeniem był spadek wartości depozytów bieżących. Bo do tego, że zmniejszają się terminowe, można było się przyzwyczaić – dzieje się tak od końca 2016 r., kiedy skończyła się deflacja, a zaczęła inflacja, powodując spadek realnych stóp procentowych poniżej zera (z krótką przerwą na przełomie 2018 i 2019 r.). Tymczasem spadek wartości depozytów bieżących oznacza nie tylko szybsze wydawanie pieniędzy wpływających na konta osobiste. To może również znaczyć, że Polakom znudziło się utrzymywanie środków na zaliczanych do depozytów bieżących kontach oszczędnościowych, których standardowe oprocentowanie ledwie przekracza 0.