Oszczędzaj i inwestuj

Zmienny rynek to szansa, ale też duże wyzwanie dla inwestorów

W czasie pandemii przybyło sporo chętnych do próbowania swoich sił w inwestycjach. Akurat trafili na korzystny czas na giełdzie i o zarobek było im łatwiej. Co jednak mogą uczynić, aby liczyć zyski także w długim terminie?
Foto: Adobestock

PARTNEREM ODCINKA JEST

Inwestorzy indywidualni przez ostatnia lata głównie ograniczali swoją aktywność na warszawskiej giełdzie. Ich udział w obrotach na rynku akcji spadł w 2019 r. do 12 proc., co jest historycznym minimum. I kiedy wydawało się, że 2020 r. niewiele w tej kwestii zmieni, przyszła pandemia koronawirusa. Marcowa gigantyczna przecena na rynku nie tylko nie odstraszyła inwestorów, ale wręcz zachęciła ich do większej aktywności.

Rok 2020 zakończyliśmy wynikami nienotowanymi od lat. Udział inwestorów indywidualnych w obrotach na rynku akcji osiągnął 25 proc. Tak dobrego wyniku nie było od 2009 r. Według danych Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych przybyło też ponad 84 tys. kont maklerskich. Takich wyników polski rynek nie widział od czasów wielkich prywatyzacji. A trzeba przecież pamiętać, że te liczby nie do końca oddają stan faktyczny. Część brokerów w ubiegłym roku zdecydowała się zamknąć nieaktywne rachunki, co mogło zaniżyć finalne statystyki dla całego rynku.

Na tym jednak nie koniec dobrych wiadomości. Inwestorzy nie dość, że zwiększyli aktywność na rynku, to jeszcze okazali się nadzwyczaj skuteczni w handlu. Z szacunków „Parkietu" na podstawie danych z biur i domów maklerskich o rozliczeniach podatkowych wynika, że wykazywany zysk przez inwestorów wyniósł w 2020 r. ponad 28 mld zł. „Na głowę" daje to prawie 71 tys. zł, co kilkakrotnie przewyższa wyniki z ostatnich lat. Czy te rezultaty są do powtórzenia w tym roku? Co zrobić, by faktycznie wyjść z inwestycji giełdowych z tarczą?

Polowanie na okazje

Szukanie odpowiedzi na te pytania jest trochę jak szukanie św. Graala. Powszechnie wiadomo, że nie ma jednej skutecznej metody ani inwestycji, które gwarantowałyby sukces, a mimo wszystko chętnych, by poszukiwać takich rozwiązań, nie tylko nie brakuje, ale też ostatnio przybywa. Ostatnie kilkanaście miesięcy na rynkach było wyjątkowe i trudno oczekiwać rychłej powtórki.

O ile stopy zwrotu indeksów w całym 2020 r. mogą pozostawiać sporo do życzenia, o tyle zupełnie inaczej wygląda podsumowanie ostatnich 12 miesięcy. W ciągu roku, czyli od marca 2020 r., WIG20 urósł o 30 proc., mWIG40 zyskał ponad 50 proc., a sWIG80 ponad 80 proc.

A indeksy przecież nie oddają dobrze tego, co działo się w notowaniach poszczególnych spółek. Ceny akcji firm, którym pandemia nie zaszkodziła, a wręcz pomogła w biznesie, urosły na giełdzie o kilkaset, a nawet o kilka tysięcy procent.

I choć takie stopy zwrotu mogą działać na wyobraźnię, to powinny też skłaniać do zastanowienia się, co dalej. Rynek w ciągu roku przeszedł wiele zmian. W ostatnich tygodniach „covidowe gwiazdy" przygasły, a inwestorzy od momentu, gdy pojawiła się pierwsza informacja o szczepionce na koronawirusa, znów zwrócili się w stronę tradycyjnych biznesów (m.in. banków czy firm paliwowych), które mocno ucierpiały wskutek pandemii. Czy ta tendencja się utrzyma?

Foto: GG Parkiet

Podpowiedzią w poszukiwaniu pomysłów inwestycyjnych mogą być raporty analityczne z biur i domów maklerskich. Cyklicznie, co miesiąc, przygotowuje je m.in. DM BOŚ. Co podpowiadają analitycy brokera? „W ostatnich trzech miesiącach globalna gospodarka i sytuacja na rynkach akcji podlegała wpływom zróżnicowanych bodźców, tak pozytywnych, jak i negatywnych. Zdaje się, że rynek akcji do tej pory w większym stopniu reagował na pozytywne informacje, przywiązując (przynajmniej na razie) mniejsze znaczenie do negatywnych informacji" – czytamy w opracowaniu DM BOŚ z końca lutego.

W kontekście ostatnich wydarzeń eksperci wskazali 20 firm, które w marcu mogą się zachowywać lepiej od rynku, i 3, które mogą rozczarować. W tym samym raporcie analitycy wyliczyli także m.in. osiem czynników, które mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla rynków. Część z nich – np. związanych z coraz wyższą rentownością obligacji skarbowych – zaczęła się materializować. Na polskiej giełdzie dochodzą dodatkowo obawy o twardy lockdown, co z pewnością nie sprzyja notowaniom indeksów.

Pamiętaj o dywersyfikacji

Te czynniki pokazują, że w obecnych warunkach sytuacja jest dynamiczna, a inwestorzy, szczególnie nastawieni na krótkoterminowe stopy zwrotu, muszą zachować szczególną czujność. Strategie, które działały jeszcze kilka tygodni temu, dziś mogą nie mieć racji bytu. Krajowi inwestorzy obawiają się pogłębienia ostatnich spadków. WIG20 nie dość, że zjechał poniżej 2000 pkt, to zaczął walczyć, by utrzymać się powyżej 1900 pkt.

Nieco inaczej wygląda sytuacja na największych światowych rynkach. Niemiecki DAX niedawno pobił historyczny rekord. Mimo ostatnich problemów nadal bardzo dobrze wygląda sytuacja na wykresach amerykańskich indeksów, gdzie długoterminowy trend wzrostowy wydaje się na razie niezagrożony.

To też może być wskazówka dla inwestorów, szczególnie w kontekście naczelnej zasady inwestycyjnej, głoszącej, że „nie wkłada się wszystkich jaj do jednego koszyka". Reguła ta powinna nam przyświecać, zarówno gdy chodzi o dobór do portfela spółek z różnych branż, jak i pod względem kierunków geograficznych inwestycji. Dobrą wiadomością jest to, że krajowe domy i biura maklerskie oferują coraz bogatszą paletę usług. Inwestowanie na GPW i na rynkach zagranicznych z perspektywy inwestora indywidualnego jest zdecydowanie łatwiejsze niż jeszcze kilka lat temu. Od nas samych zależy, jak te możliwości faktycznie wykorzystamy.

Opinia

Grzegorz Zalewski, ekspert, DM BOŚ

W okresie wzrostu zmienności oraz trwających już od dłuższego czasu zwyżek na rynkach próba odpowiedzi na pytanie, czy to dobry czas na inwestycje giełdowe, zawsze obarczona jest dużym ryzykiem, że trafimy albo na silną lokalną korektę, albo na początek dłuższego załamania. Jednak jako wielki admirator inwestowania odpowiem, że zawsze jest dobry czas na to, pod warunkiem że rozumiemy ryzyko związane z inwestowaniem. Każdy, kto decyduje się na rozpoczęcie inwestycji czy to w formie długoterminowej, czy jako krótkoterminowej spekulacji, powinien mieć świadomość, że oczekiwanie na ponadprzeciętne zyski wiąże się z możliwością straty. To jest esencja inwestowania. W obecnej chwili rynki są bardzo zróżnicowane. Część akcji szaleńczo rośnie, pod wpływem różnego rodzaju informacji, oczekiwań czy mody (chodzi np. o spółki tzw. covidowe), inne trwają w stagnacji lub ich wartość spada. Pozornie wydaje się to proste – wybierz to, co rośnie! Jednak gwałtowność niektórych zwyżek sprawia, że i spadki bywają bolesne, a to dla kogoś mniej doświadczonego może być bardzo przykrym doświadczeniem. Mówiąc jednym zdaniem – warto wykorzystywać obecną dobrą koniunkturę na rynkach, mając świadomość ryzyka czyhającego na każdym kroku czy też na każdej sesji.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.