REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Biomed-Lublin i partnerzy mają 5 mln zł na lek na koronawirusa

Lubelski producent szczepionek udostępni swoją technologię do prac nad lekiem na koronawirusa. Niekomercyjne badania mogą posłużyć do stworzenia unikalnej substancji.
Foto: Adobestock

Lubelski producent szczepionek piątek rozpoczął z przytupem. – Jako pierwsi na świecie mamy szansę opracować lek na bazie immunoglobulin swoistych i podać je pierwszym pacjentom w Lublinie – powiedział na konferencji prasowej w Lublinie senator Grzegorz Czelej, jeden z pomysłodawców wykorzystania osocza w walce z koronawirusem.

W projekt zaangażowała się Agencja Badań Medycznych, która na niekomercyjne badania kliniczne przeznaczy 5 mln zł. Będzie on prowadzony przez Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 1 w Lublinie przy współpracy z Instytutem Hematologii i Transfuzjologii (IHiT) i Biomed-Lublin.

Prace ruszają

– W ramach projektu odbierzemy od regionalnych centrów krwiodawstwa i krwiolecznictwa osocze pobrane od osób po przebytej chorobie, tzw. ozdrowieńców – wyjaśnia Marcin Piróg, prezes giełdowej spółki. – Następnie dzięki naszej technologii wyprodukujemy produkt leczniczy zawierający immunoglobuliny, czyli przeciwciała wykorzystywane w leczeniu chorych na SARS-CoV-2 – dodaje.

Zgodnie z wymaganiami prawa farmaceutycznego, lek będzie mógł zostać dopuszczony do obrotu i musi być poddany badaniom klinicznym potwierdzającym jego skuteczność i bezpieczeństwo.

Foto: GG Parkiet

Prezes Biomedu-Lublin zapewnia, że lek będzie gotowy do badań już trzy miesiące od otrzymania osocza. Spółka potrzebuje około 150 litrów substancji do badań.

W tym samym czasie Instytut Hematologii i Transfuzjologii wykona specyfikację osocza oraz walidację i wdrożenie badań laboratoryjnych dotyczących procesu produkcji IGG oraz kontroli jakości. Z kolei szpital przeprowadzi badanie kliniczne. Po wytworzeniu immunoglobuliny lek zostanie podany chorym na Covid-19. Ostatnim etapem jest złożenie dokumentacji rejestracyjnej w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych i Produktów Biobójczych.

Potencjalny leczniczy hit

– Gdy tylko otrzymamy odpowiednią ilość osocza spełniającego wymogi specyfikacji, możemy zacząć produkować lek najpierw na potrzeby badań, a następnie tworzyć zapasy na wypadek wystąpienia drugiej fali infekcji pod koniec bieżącego roku – podsumowuje Piotr Fic, członek zarządu ds. operacyjnych Biomed-Lublin.

Spółka, dostarczając technologię, jest zainteresowana komercjalizacją leku, wyjaśnia „Parkietowi" Fic.

– Chcemy wykorzystać wyniki badań klinicznych do rejestracji leku. Nie będę stawiać konkretnej daty pojawienia się leku. Jest dużo zmiennych, które mogą opóźnić lub przyspieszyć jego wprowadzenie na rynek. Pamiętajmy, że musi spełniać wszelkie wymagania i przejść odpowiednie procedury rejestracyjne – podkreśla.

W piątek na starcie notowań kurs Biomedu-Lublin wystrzelił o prawie 15 proc., do 4,07 zł. Przed godziną 14 walory spółki drożały o niemal 8,2 proc., do 3,83 zł.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA