Gra giełdowa

Spółki dywidendowe, czyli opcja dla inwestorów, którzy szukają bezpieczeństwa

Dywidenda jest jednym z argumentów wykorzystywanych do tego, by przekonać nowe osoby do zainteresowania się rynkiem akcji. I choć nie wszystkie spółki dzielą się zyskiem, to część inwestorów chce budować portfele dywidendowe. Na co warto zwracać uwagę?
Foto: parkiet.com

– Oparcie portfela inwestycyjnego na spółkach dywidendowych można uznać za jedną z najbardziej bezpiecznych strategii dla inwestorów indywidualnych – podkreśla Zbigniew Obara, menedżer zespołu analiz i doradztwa w BM Alior Banku.

Foto: GG Parkiet

I dodaje: – Bardzo dużą popularnością w USA cieszy się indeks S&P 500 Dividend Aristocrats, zrzeszający spółki, które w żadnym z ostatnich 25 lat nie obniżyły dywidendy przypadającej na akcję (następował jedynie wzrost lub utrzymanie dotychczasowego poziomu). Nie jest jednak to łatwa sprawa. Z kilku tysięcy firm notowanych na Wall Street do indeksu tego trafiło dokładnie 57 podmiotów, a zagregowana stopa dywidendy (stosunek dywidendy do kursów akcji) oscyluje w okolicy 2,5 proc.

Także na warszawskiej giełdzie coraz więcej spółek dostrzega potrzebę systematycznego dzielenia się zyskiem z akcjonariuszami.

Konkretne wskazówki

– W przypadku spółek dywidendowych oczywiście ważna jest wysokość wypłacanej dywidendy, ale ważniejszą sprawą jest to, czy dywidenda jest wypłacana w sposób stały, czyli przynajmniej przez ostatnie trzy czy pięć lat – mówi Jarosław Banasiak z departamentu rynków regulowanych DM mBanku.

Na co jeszcze zwrócić uwagę? – Spółki chcące dzielić się zyskiem z inwestorami często mają sformalizowaną politykę wypłaty dywidendy (np. polityka rezydualnych dywidend czy stabilnych wypłat), która jest wskazówką co do kształtowania się wypłat w najbliższych latach. Tak jak w przypadku inwestycji w każdy rodzaj papierów udziałowych, pierwszorzędne znaczenie mają jednak czynniki fundamentalne – podkreśla Michał Sobolewski, analityk DM BOŚ.

– Stopa dywidendy (wartość dywidendy do kursu akcji) nie powinna być zbyt wysoka. Inaczej mogą pojawić się trudności z jej utrzymaniem w przyszłości, co może się negatywnie odbić na notowaniach, czego kilka dość dobitnych przykładów mamy na GPW właśnie w tym roku – dodaje Obara.

Inwestorzy chcieliby mieć w swoim portfelu jak najwięcej spółek stale dzielących się zyskiem. Jednak jest też druga strona medalu. – Przy doborze spółek do portfela warto pamiętać, że co do zasady charakter spółek dywidendowych jest inny niż spółek wzrostowych. Systematycznej dywidendy można się spodziewać od spółki z poukładanym biznesem i stabilną sytuacją rynkową, a nie od firmy, która jest w fazie wzrostu i na inwestycje przeznacza gros zasobów gotówki. W związku z tym część portfela oparta o spółki dywidendowe powinna zmniejszać jego zmienność i tym samym łagodzić straty w okresie dekoniunktury. Z drugiej jednak strony w okresie silnej hossy są bardzo małe szanse, że tak skonstruowany portfel dogoni indeks. Dlatego też każdy inwestor powinien sam określić, na ile zależy mu na maksymalizacji stopy zwrotu, a na ile na minimalizacji ryzyka – zaznacza Paweł Małmyga, analityk DM PKO BP.

Dywidenda opłaca się też spółkom

Zmieńmy teraz perspektywę i zastanówmy się, dlaczego spółki wypłacają dywidendę. Przecież – wydawać by się mogło – korzystniejsze byłoby dla nich pozostawienie sobie całego zysku. – Regularnie wypłacana przez spółkę dywidenda jest jedynym wskaźnikiem oceny kondycji finansowej spółki niepoddającym się manipulacji lub dwuznacznej interpretacji. Spółki dywidendowe najczęściej nie obiecują nadzwyczajnych stóp zwrotu z zainwestowanego kapitału, ale dają perspektywę stabilnej długoterminowej inwestycji – tłumaczy Banasiak.

– Spółka decydująca się na wypłatę dywidendy może robić to z kilku powodów. Jeśli dywidenda jest zdarzeniem jednorazowym (np. sprzedaż części biznesu), to postrzeganie jej przez inwestorów się nie zmieni. Jeśli jednak robi to regularnie i dobrze komunikuje się z rynkiem, to z pewnością będzie ona postrzegana jako solidna i stabilna. Dla części inwestorów będzie to zachętą, aby inwestować w jej akcje, ale dla poszukiwaczy wysokich stóp zwrotu stanie się ona „nudna" – dodaje Małmyga.

Jak podkreśla Michał Sobolewski, z punktu widzenia inwestorów decyzja spółki o wypłacie dywidendy jest sygnałem jej dobrej sytuacji kapitałowej i pozytywnych oczekiwań co do kształtowania się zysków w przyszłości. Analityk DM BOŚ dodaje, że najczęściej spółki, które płacą dywidendy, to duże przedsiębiorstwa, o ugruntowanej pozycji rynkowej, charakteryzujące się mniejszym ryzykiem. Innymi słowy, wypłata dywidendy to pozytywny sygnał dla rynku.

– Istnieje również pojęcie „efektu klienteli", czyli preferencji dywidend przez wybrane grupy inwestorów w związku z ich strategią inwestycyjną, bądź wymaganiami co do dochodu portfela. Dlatego płatności dywidendy będą istotną zaletą dla pewnych grup inwestorów – zaznacza Sobolewski.

Dywidenda a spekulacja

A czy spółki dywidendowe są dobre do giełdowej spekulacji? Nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi. – Nie są znane mi badania statystyczne, które by to potwierdzały – podkreśla Zbigniew Obara. Jego zdaniem istnieją jednak sytuacje, w których kwestia dywidend może mieć istotny i nagły wpływ na kurs. Przykłady to: 1) zaskakująco wysoka propozycja dywidendy przez zarząd w projektach uchwał na walne zgromadzenie; 2) zgłoszenie takiej uchwały przez wiodącego lub znaczącego akcjonariusza; 3) przegłosowanie później na walnym zgromadzeniu innej dywidendy, niż spodziewał się rynek (ale tylko w przypadkach, gdy inwestorzy mają większą preferencję wobec gotówki i mniejsze zaufanie do zarządu, że wygeneruje na kapitale wyższą stopę zwrotu, niż inwestorzy byliby w stanie osiągnąć samodzielnie). SAŁ

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.