Gospodarka - Świat

Debiut Lagarde

Rada Prezesów EBC na zakończonym w czwartek posiedzeniu utrzymała politykę pieniężną w strefie euro bez zmian. Było to pierwsze posiedzenie tej instytucji z Christine Lagarde na czele.
Foto: AFP

Czwartkowa decyzja oznacza, że główna stopa procentowa w strefie euro wynosi nadal 0 proc., stopa depozytowa wynosi -0,5 proc., a EBC będzie wciąż przeznaczał 20 mld euro miesięcznie na zakupy obligacji na rynku wtórnym.

W komunikacie EBC podkreślił, że stopy procentowe pozostaną na obecnym lub niższym poziomie do czasu, aż inflacja na dobre znajdzie się w okolicy celu frankfurckiej instytucji (2 proc. rocznie).

Dla większości ekonomistów wynik grudniowego posiedzenia Rady Prezesów EBC nie jest zaskoczeniem. Wiele emocji budzi jednak konferencja prasowa Lagarde, która rozpocznie się o 14:30. Dziennikarze będą pytali nową prezes, w jakich okolicznościach jest gotowa jeszcze bardziej złagodzić politykę pieniężną. Z pewnością pojawią się też pytania o przegląd strategii EBC, który Lagarde zdążyła już zapowiedzieć.

Była szefowa MFW podkreśliła, że nie chciałaby być zaliczana do jastrzębi (zwolenników bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej) ani gołębi (zwolenników łagodniejszej polityki pieniężnej). Jak dodała, jej ambicją jest zostać sową, czyli kierować się mądrością. W praktyce może to oznaczać, że w najbliższych latach polityka pieniężna w strefie euro nie będzie istotnie zmieniana, choć jednocześnie EBC nie będzie w stanie osiągnąć swojego celu inflacyjnego (2 proc.).


W świetle nowych prognoz ekonomistów EBC, w 2020 r. inflacja w strefie euro będzie wynosiła średnio 1,1 proc. rok do roku, po 1,2 proc. w tym roku. W kolejnych latach ma przyspieszyć do 1,4 i 1,6 proc. Odnosząc się do tych prognoz, Lagarde powiedziała, że polityka ujemnych stóp procentowych działa, ale ma też pewne negatywne konsekwencje. A w tej sytuacji pobudzenie gospodarki wymaga „ekonomicznego baletu”, w którym wspólnie wystąpią polityka pieniężna, polityka fiskalna i reformy strukturalne.


- Podejrzewam, że sowa z czasem będzie musiała przemienić się w gołębia – ocenił w komentarzu po czwartkowym wystąpieniu Lagarde Frederik Durcrozet, strateg rynkowy z firmy inwestycyjnej Pictet Wealth Management. Choć w 2020 r. Nie spodziewa się złagodzenia polityki pieniężnej, na dłuższa metę taki scenariusz jest według niego wciąż prawdopodobny. Andrew Kenningham, główny ekonomista ds. strefy euro w firmie analitycznej Capital Economics, oczekuje, że cięcie stóp procentowych przez EBC jest możliwe nawet w nadchodzącym roku.


Ekonomiści z EBC przewidują, że gospodarka strefy euro w przyszłym roku urośnie o 1,1 proc., po 1,2 proc. w bieżącym roku, a w kolejnych dwóch latach będzie się rozwijała w tempie 1,4 proc. Te prognozy są minimalnie bardziej pesymistyczne od poprzednich, z września. Lagarde podkreśliła jednak, że w świetle najnowszych danych spowolnienie gospodarcze w strefie euro słabnie. Według byłej szefowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego ryzyko, że rzeczywistość będzie nawet gorsza od scenariusza kreślonego przez ekonomistów EBC, wciąż istnieje, ale maleje.

Lagarde na konferencji prasowej była też pytana o szczegóły dotyczące zapowiedzianego przez nią przeglądu strategii EBC. Nowa szefowa frankfurckiej instytucji powiedziała jednak tylko, że przegląd rozpocznie się w styczniu, potrwa rok i będzie się koncentrował na celach EBC. Podkreśliła, że nie ma żadnego wyznaczonego z góry wniosku, do którego ma on doprowadzić. Sama Lagarde nie kryje jednak, że chciałaby, aby EBC zaangażował się w przeciwdziałanie zmianom klimatu.

Powiązane artykuły