Gospodarka - Świat

Jak szczepienia zmieniają prognozy PKB?

Wśród największych krajów antidotum na Covid-19 podawane jest najszybciej w USA i Wielkiej Brytanii. UE pozostaje daleko w tyle.
Wielka Brytania może pochwalić się największym odsetkiem zaszczepionych spośród wszystkich gospodarek z Europy.
Bloomberg

Na świecie trwa wyścig o jak najszybsze zaszczepienie populacji, co pozwoli na zniesienie obostrzeń i powrót do normalności. Niektóre gospodarki ze względu na szybkie tempo szczepień i bodźce mają o wiele lepsze perspektywy niż jeszcze kilka miesięcy temu. Jednak m.in. europejskie kraje mają w tym roku odnotować niższy PKB, niż wcześniej sądzono.

Globalny czempion

Światowym liderem pod względem tempa szczepień jest Izrael. PKB tego kraju spadł w 2020 r. mniej niż wcześniej prognozowano i imponujący odsetek zaszczepionych w społeczeństwie dobrze wróży na kolejne okresy. Gospodarka skurczyła się w ubiegłym roku o 2,4 proc., a Ministerstwo Finansów prognozowało wcześniej, że może to być nawet 4,6 proc. Dla porównania w 2019 r. gospodarka wzrosła o 3,4 proc.

Teraz Izrael jest na dobrej drodze, aby odrobić poniesione straty. Wszystko dzięki szybkiemu tempu szczepień. Jak wynika z danych Bloomberga, rząd w Tel Awiwie zaszczepił już prawie 94 na 100 osób.

„Uważamy, że wzrost PKB będzie wyjątkowo silny w 2021 r." – napisali analitycy z Goldman Sachs.

Dzięki temu Izrael może luzować obostrzenia i odblokowywać gospodarkę. Już w połowie lutego rząd zdecydował o otwarciu m.in. sklepów, targowisk i hoteli. Zaszczepieni oraz ozdrowieńcy mogą również brać udział w wydarzeniach kulturalnych.

„Uważamy, że pozwoli to na stosunkowo szybkie otwarcie gospodarki, zapewniając przyśpieszenie wzrostu. Efekty bazowe również sprzyjają wysokiemu wskaźnikowi wzrostu. Spodziewamy się, że wzrost PKB wyniesie 7,5 proc. rok do roku w 2021 r." – dodali analitycy Goldman Sachs.

Lepsze perspektywy dla USA

W światowej czołówce pod względem tempa szczepień znajdują się także Stany Zjednoczone. Obecnie zaszczepiono już prawie 25 na 100 Amerykanów. Powoduje to, że banki z Wall Street podwyższają prognozy dotyczące PKB w tym roku.

Według analityków z Bank of America (BofA) gospodarka amerykańska doświadczy „gwiezdnego" wzrostu w 2021 r. Bank podniósł swoje szacunki wzrostu PKB w USA w 2021 r. do 6,5 proc. z 6,0 proc. poprzednio, ponieważ jest przekonany, że gospodarka jest gotowa na szybkie odbicie po pandemii Covid-19. Specjaliści wskazali na trzy powody. Pierwszym z nich jest pakiet stymulacyjny zaproponowany przez prezydenta Joe Bidena o wartości 1,9 bln USD.

„Nie cała stymulacja uderzy w gospodarkę od razu i spodziewamy się, że 1,2 bln USD zostanie wykorzystane w tym roku, a reszta rozleje się na przyszły rok i dalej" – napisali analitycy BofA.

Kolejnym powodem są optymistyczne wieści dotyczące tempa szczepień. Liczba przypadków zakażeń spadła o 72 proc. w porównaniu ze szczytem w styczniu, a w ślad za nią liczba hospitalizowanych pacjentów. „Szczepienia przebiegają szybciej, niż oczekiwano, co powinno przyspieszyć harmonogram ponownego otwarcia gospodarki" – stwierdził BofA.

Trzecim powodem są zachęcające dane płynące z gospodarki, które wskazują na siłę amerykańskich konsumentów. Ożywienie nastąpiło również w przemyśle i na rynku mieszkaniowym. Optymistyczni są również specjaliści z Deutsche Banku, którzy spodziewają się, że do końca 2021 r. PKB Stanów Zjednoczonych przekroczy poziom sprzed pandemii. Ekonomiści prognozują, że w tym roku PKB może wzrosnąć o 6 proc. Byłby to najszybszy roczny wzrost PKB od czasu wzrostu gospodarczego o 7,2 proc. w 1984 r., kiedy prezydentem był Ronald Reagan.

Również ekonomiści z Goldman Sachs Group podwyższyli prognozy dla największej gospodarki świata, zarówno kwartalne, jak i roczne. W II kwartale wzrost PKB ma wynieść 11 proc., z 10 proc. poprzednio, a w całym 2021 r. ma wynieść 6,8 proc., o 0,2 pkt proc. więcej, niż wcześniej sądzono.

Wyspy przodują w Europie

Wielka Brytania, która początkowo miała duże problemy z opanowaniem pandemii przez zbyt późne wprowadzenie obostrzeń, obecnie jest liderem w Europie pod względem tempa szczepień. Prawie 33 na 100 mieszkańców Wysp otrzymało już antidotum.

Pozwala to na znoszenie obostrzeń. Pierwszy etap wychodzenia z lockdownu rozpocznie się 8 marca i według planu Borisa Johnsona 21 czerwna zostaną zniesione wszelkie ograniczenia.

Wielka Brytania mocno odczuła skutki koronawirusa. Brytyjski Urząd Odpowiedzialności Budżetowej (OBR) szacuje, że koronawirus będzie kosztował każde gospodarstwo domowe na Wyspach 14 tys. funtów.

Jednak Wielka Brytania oprócz pandemii musi zmagać się ze skutkami brexitu. Ponadto mimo zapowiedzianego planu odmrażania gospodarki perspektywa PKB jest gorsza niż pod koniec 2020 r. ze względu na wprowadzony w styczniu br. lockdown. OBR stwierdził, że w tym roku brytyjska gospodarka wzrośnie o 4 proc., wobec szacowanych 5,5 proc. w listopadzie. Odbicie będzie jednak odroczone. W przyszłym roku wzrost PKB ma być jeszcze większy i gospodarka na Wyspach będzie rosła w najszybszym tempie od 1948 r. OBR prognozuje, że w 2022 r. PKB wzrośnie o 7,3 proc., wobec poprzedniej prognozy na poziomie 6,6 proc.

Europa nie daje rady

Z kolei Unia Europejska może jedynie pozazdrościć tempa szczepień innym gospodarkom. W UE zaszczepiono zaledwie nieco ponad 8 na 100 osób.

Niemcy zaszczepiły 8,2 na 100 osób. Mimo że kanclerz Angela Merkel i premierzy krajów związkowych zdecydowali o powolnym znoszeniu obostrzeń, jednocześnie przedłużając lockdown do 28 marca. Niemiecki rząd spodziewa się, że gospodarka wzrośnie w tym roku o 3 proc., a jeszcze jesienią mówiono o 4,4 proc.

Nie lepiej wygląda sytuacja ze szczepieniami we Włoszech. Tam zaszczepiono 8,1 na 100 osób. Mario Draghi, nowy premier Włoch, chce przyspieszyć tempo szczepień i wymienił ludzi odpowiedzialnych dotąd za walkę z koronawirusem. Nowym komisarzem nadzwyczajnym do walki z pandemią został generał Francesco Paolo Figliuolo.

Niektóre instytucje prognozowały jeszcze kilka miesięcy temu, że PKB Włoch może wzrosnąć w tym roku o 4 proc. Obecnie jednak perspektywy są nieco gorsze. Dla przykładu Paolo Pizzoli, ekonomista ds. Włoch w ING Think, spodziewa się, że gospodarka wzrośnie w tym roku o 3,3 proc.

W sumie prognozy dla strefy euro są o wiele gorsze niż dla innych gospodarek. Większość ekonomistów spodziewa się, że gospodarka USA osiągnie rozmiary sprzed pandemii około połowy 2021 r., mniej więcej rok przed gospodarkami strefy euro.

Specjaliści dużo gorzej postrzegają również perspektywy dla Polski. Nad Wisłą zaszczepiono 9,5 na 100 osób. To i tak lepszy wynik niż europejska średnia. Wciąż występują jednak problemy z podażą szczepionek. Przykładowo w czwartek z powodu problemów formalnych do Polski nie dotarła dostawa 62 tys. dawek szczepionki firmy AstraZeneca.

Wolne tempo szczepień nie jest dobrym sygnałem dla gospodarki, która obecnie zmaga się z trzecią falą pandemii. Gorsze perspektywy dla Polski postrzega agencja ratingowa Moody's. Eksperci prognozują wzrost PKB nad Wisłą w 2021 r. o 3,3 proc. Dla porównania we wrześniu, czyli jeszcze przed rozpoczęciem szczepień, Moody's zakładał, że w tym roku gospodarka wzrośnie o 4 proc.

Liderem pod względem tempa szczepień na Starym Kontynencie jest Serbia. Bałkański kraj zaszczepił 22 na 100 osób.

Prognoza niższa od średniej analityków

Bardzo dobrze z pandemią poradziły sobie Chiny, które były światowym epicentrum pandemii. Drastyczny lockdown spowodował jednak, że Pekin opanował pandemię. Obecnie liczba zakażonych w kraju, w którym mieszka ponad 1,4 mld ludzi, wynosi około 180. Pod względem szczepień Chiny nie są jednak na zaawansowanym etapie. Jak wynika z danych Bloomberga, 3,75 na 100 osób zostało zaszczepionych w Państwie Środka. Mimo to niska liczba zakażonych pozwala optymistycznie patrzeć na perspektywy gospodarcze.

Li Keqiang, premier Chin, na dorocznym posiedzeniu parlamentarnym powiedział, że Chiny wyznaczyły cel wzrostu PKB na poziomie ponad 6 proc. do 2021 r. Chiny odnotowały w zeszłym roku wzrost PKB o 2,3 proc. i są jedyną dużą gospodarką, która rozwijała się w obliczu pandemii. Jednak cel Pekinu jest niższy od średniej analityków, którzy spodziewają się, że w tym roku wzrost PKB może przekroczyć 8 proc. – Cel wzrostu PKB jest taki, jakby nie było go wcale, a konsensus wynosi 8 proc., a moja prognoza to 7 proc. – powiedział Reutersowi Iris Pang, główny ekonomista ds. Chin w ING.

Powiązane artykuły

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.