REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka - Świat

SoftBank będzie skupował akcje

Notowania SoftBank Group wzrosły w czwartek o blisko 18 proc., po tym jak spółka poinformowała o planach przeprowadzenia w przyszłym roku skupu akcji wartych 600 mld jenów (5,5 mld USD)
Foto: Bloomberg

Decyzja prezesa SoftBanku Masa Son przypomina decyzję Warrena Buffetta ogłoszoną w lipcu 2018 r. dotyczącą planów przeprowadzenia buybucku gdy cena akcji Berkshire Hathaway spadnie poniżej określonego poziomu. - Podoba nam się ten plan. Od dawna argumentowaliśmy, że Softbank musi czerpać sygnały od Berkshire Hathaway – napisał w nocie do klientów Atul Goyal, analityk w banki inwestycyjnym Jefferies.

Przedstawiając wyniki SoftBanku w środę, Son narzekał, że cena zamknięcia akcji w tym dniu była zbyt niska. Prezes twierdzi, że akcje SoftBanku cierpią na chroniczne niedowartościowanie.

W ciągu najbliższych 11 miesięcy planowany wykup ma objąć 112 mln akcji, które odpowiadają koło 10,3 proc. wszystkich dostępnych akcji, z wyłączeniem akcji własnych.

W IV kwartale 2018 r. zysk operacyjny SoftBanku wzrósł o 60 proc., w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej i wyniósł 438 mld jenów (4 mld USD). Za tak znaczącą poprawą wyników stoi gwałtowny wzrost dochodów funduszu technologicznego japońskiej firmy.

W 2017 r. Masa Son uruchomił SoftBank Vision Fund, który zainwestował ponad 45 mld USD w wiele firm i startupów technologicznych z całego świata i posiada kolejne 50 mld USD do zainwestowania. Rosnąca wartość udziałów w takich firmach jak Uber i WeWork pomogła zwiększyć zysk SoftBanku w ostatnim kwartale 2018 r. Wyniki mogły być o wiele lepsze, gdyby nie Nvidia, której notowania mocno spadły pod koniec 2018 r. Gwałtowna przecena walorów Nvidii kosztowała SoftBank 1,1 mld USD i w efekcie Vision Fund sprzedał w styczniu cały kontrolowany pakiet akcji Nvidii wart ponad 3 mld USD.

Masa Son powiedział, że zamierza być „Buffettem technologii" i choć można dostrzec podobieństwa między dwoma miliarderami i Son podziwia styl inwestowania Buffetta, jego własne podejście bardzo różni się od podejścia Wyroczni z Omaha.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA