Gospodarka - Kraj

Będziemy pracować do 67. roku życia

Wiek emerytalny Polaków ma wzrosnąć do 67. roku życia – zapowiedział w exposé premier Donald Tusk. Wiek emerytalny będzie rosnąć stopniowo: co rok będzie przesuwany o kolejne trzy miesiące.

Obecnie mężczyźni przechodzą na emeryturę w wieku 65 lat, a kobiety w wieku 60 lat.

Urodzeni w 1953 r. mężczyźni to pierwszy rocznik, który w 2020 r. obowiązywać będzie docelowy wiek emerytalny. Z kolei w przypadku kobiet będzie to rocznik 1973.

– Ta zmiana pozwoli ograniczyć nadmierne zadłużanie się państwa oraz pozwoli wszystkim stabilnie wypłacać emerytury – mówił w piątkowym exposé Donald Tusk. Według niego dzięki tej decyzji, w 2020 r. stosunek długu publicznego do PKB wyniesie 42 proc. W 2030 r. będzie to 40 proc., a do 2040 r. dług spadnie do 35 proc. PKB.

– To są kroki, które zapewnią trwałe bezpieczeństwo finansów publicznych – deklarował premier. Dodał, że dzięki temu także emerytury będą wyższe. Z rządowych wyliczeń wynika, że kobieta w wieku 50 lat, która będzie pracować trzy lata dłużej, może się spodziewać świadczenia wyższego o 20 proc. Trzydziestodziewięciolatka, która będzie pracować o siedem lat dłużej, dostanie emeryturę wyższą o 80 proc.

Podniesienie wieku emerytalnego to nie koniec zmian w systemie emerytalnym. Będzie także ograniczenie przywilejów emerytalnych niektórych grup zawodowych. Dłużej będą pracować osoby zaczynające od przyszłego roku karierę w służbach mundurowych. Wiek emerytalny w ich przypadku zostanie podniesiony do 55 lat, a wymagany staż pracy wyniesie 25 lat, a nie 15 lat, jak jest obecnie.

Co z górnikami??Według premiera przywileje emerytalne będą utrzymane wyłącznie dla tych, którzy pracują przy wydobyciu.

W połowie przyszłego roku rząd zgłosi także zmiany w systemie emerytur dla prokuratorów i sędziów.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.