Giełda

Jerome Powell nie zachwycił inwestorów

Poranek maklerów: Po wczorajszej konferencji Fedu zarówno Wall Street jak i rynki azjatyckie zanotowały spadki. WIG20 zaczął czwartek od zniżki o ponad 1 proc. do 1716 pkt. Indeksy mWIG40 i sWIG80 spadały na starcie o 0,4 proc. i 0,2 proc. Jak sytuację oceniają analitycy?
Foto: AFP

Otoczenie: Kamil Cisowski, analityk DI Xelion

Środowa sesja w Europie przebiegała w atmosferze oczekiwania na konferencję po wrześniowym posiedzeniu FOMC. W godzinach porannych większość indeksów znajdowała się na plusach, w ciągu dnia miała jednak fala wyprzedaży, dla której pretekstem stały się zaskakująco słabe informacje o amerykańskiej sprzedaży detalicznej w sierpniu. Dynamiki na poziomie odpowiednio 0,6% m/m oraz 0,7% m/m dla głównego wskaźnika i w ujęciu bazowym były niższe od oczekiwań, wyraźnie w dół zrewidowane zostały także dane za poprzedni miesiąc. Mimo to indeksy na finiszu sesji zdołały w większości wyjść na plus, najsilniejszy IBEX zyskał 1,1%, a spośród głównych rynków wyłącznie Londyn zamykał się ze stratami na fali wyraźnego umocnienia funta. Pod kreską znalazły się wszystkie krajowe indeksy – WIG20 spadł o 0,3%, podobnie jak mWIG40, sWIG80 stracił symboliczne 0,02%.

Mówiąc w największym skrócie, Jerome Powell tym razem nie zachwycił rynku. S&P500 straciło wczoraj 0,5%, NASDAQ 1,3%, spadki w Azji i notowania kontraktów futures nie pozostawiają złudzeń, że szanse na wzrostową sesję są dziś niewielkie. Konferencja przyniosła potwierdzenie scenariusza i tak wycenianego przez rynek, w którym stopy pozostają bliskie zeru co najmniej do końca 2023 r. FOMC nie zamierza zmieniać ich poziomu do momentu powrotu do pełnego zatrudnienia, któremu będzie towarzyszyła inflacja co najmniej na poziomie celu. Negatywna reakcja to przede wszystkim wypadkowa niezwykle ostrożnych wypowiedzi szefa Fed na temat trwającego ożywienia i obaw, że zgodnie z jego słowami „droga wprzód pozostaje wysoce niepewna". Reakcja mogłaby być zapewne inna, gdyby nie wcześniejsze dane o sprzedaży – pierwsza w ostatnim czasie naprawdę istotna publikacja makroekonomiczna z USA o wyraźnie negatywnym charakterze, stawiająca znak zapytania nad liczbami w kolejnych miesiącach.

Po posiedzeniach w USA i Japonii (w tym drugim przypadku brak jakichkolwiek zmian w polityce i istotnych informacji) dziś przychodzi kolej na Bank Anglii. Konsensus rynkowy sugeruje dalszą stymulację monetarną na Wyspach przed końcem roku, a chociaż dzisiaj raczej nie należy spodziewać się zmian w polityce pieniężnej, rynek będzie wypatrywał przede wszystkim potwierdzenia, że mogą one nastąpić w listopadzie. Królestwo znajduje się w bardzo podobnej sytuacji do reszty Europy – po niezwykle silnym odbiciu na przełomie 2Q/3Q2020 w ostatnim czasie widać coraz więcej problemów z kontynuacją powrotu do normalności.

Technika: Piotr Neidek, analityk BM mBanku

Czwartkowy poranek na rynkach akcyjnych obfituje w czerwień, która po wczorajszej przecenie S&P500 ma prawo stanowić motywacje dla europejskich byków do zwiększenia swojej aktywności. Pytanie tylko, czy uda im się powstrzymać presję podaży, jaka w takich sytuacjach zapewne wyraźnie wzrośnie a tym samym ma prawo okazać się zbyt dużym wyzwaniem dla akcyjnych byków i to tuż przed wygasaniem serii.

Ogólna sytuacja techniczna zarówno warszawskich indeksów jak i otoczenia zewnętrznego, nie napawa optymizmem. MSCI Poland ponownie zakończył dzień pod kreską i bliski jest przerwania wrześniowej podłogi. USDPLN od rana zyskuje na wartości a tym samym rośnie ryzyko dalszej deprecjacji złotego i realizacji scenariusza, w ramach którego cross ten wykonuje zasięg wzrostów liczony wg szerokości prostokąta. Mowa o ruchu w kierunku 3.84PLN co w połączeniu z aktywnymi sygnałami sprzedaży dla indeksu blue chips, stanowi ciężar dla WIG20USD. Benchmark ten jest swojego rodzaju pryzmatem, przez który zagranica spogląda na GPW a ostatnie sygnały jak SELL by MA200_d czy też wybicie się dołem z kanału wzrostowego wraz z nieudolnym powrotem, stanowi pożywkę dla zwolenników grania krótkich pozycji.

WIG20 zamknął się wczoraj jedynie kilka oczek powyżej lokalnego wsparcia a biorąc pod uwagę panujące nastroje na rynkach finansowych, dzisiejsze otwarcie sesji ma prawo obfitować w kontynuację wyprzedaży większości blue chips. Jedynie JSW zasługuje na uwagę, gdyż z dziennego jak i średnioterminowego wykresu płyną pozytywne sygnały, jednakże węglowy gigant w pojedynkę nie jest w stanie utrzymać całego indeksu nad kreską. Słabość banków wciąż stanowi największy z hamulców aprecjacji i bez wsparcia sektora finansowego, WIG20 ma małe szanse na powrót nad psychologiczny pułap 2000 punktów. Lokalnie wciąż obowiązują sygnały sprzedaży wskazujące na strefę 1660-1670, dlatego też outlook na GPW pozostaje negatywny...

Fundamenty: Marcin Brendota, analityk BM Alior Banku

Od początku tygodnia utrzymują się słabsze nastroje na krajowym rynku.

Nadal lekką przewagę relatywną, patrząc na zmiany głównych indeksów, utrzymują mniejsze spółki (sWIG80) nad średnimi (mWIG40) i dużymi (WIG20). W podziale sektorowym słabo zachowują się akcje banków oraz sektora paliwowego. W odniesieniu do sektora paliwowego wzajemne relacje cen ropy oraz paliw nadal wywierają presję na niskie modelowe marże rafineryjne. W gronie największych spółek dużym zainteresowaniem cieszą się wciąż akcje JSW, a wysoki popyt winduje wycenę na nowe tegoroczne maksima. Nie pojawiły się nowe komunikaty, ale w tle wciąż pozostaje okazanie listy o strategicznych surowcach UE, na której jest podtrzymany główny produkt spółki – węgiel koksujący. W odniesieniu do spółek górniczych uwagę zwraca poranny spadek cen kontraktów terminowych na miedź, który może przełożyć się na słabsze zachowanie z początkiem sesji akcji KGHM.

W bieżących komunikatach zwracamy uwagę na poranne publikacje wyników finansowych spółek ARCHICOM oraz WIELTON. ARCHICOM w wydzielonym II kw wykazał, zarówno na poziomie sprzedaży jak i zysku netto, wynik wyższy od prognoz rynkowych, odpowiednio o 14% i 10%, ale też wyraźnie słabszy od ubiegłorocznego.Za całe półrocze zysk netto jest o blisko 16% wyższy od ubiegłorocznego.  Z kolei WIELTON opublikował bardzo słabe wyniki, znacznie poniżej prognoz rynkowych oraz wyniku ubiegłorocznego, spodziewana reakcja rynkowa raczej będzie niekorzystna.

Na giełdach zagranicznych poranne notowania kontraktów terminowych na główne indeksy wykazują mocny spadek co zdecydowanie osłabia sentyment przed otwarciem dzisiejszej sesji na GPW. Jako jeden z powodów jest wskazywany wynik wczorajszego posiedzenia FED, na którym oprócz niewielkiej zmiany w podejściu do celu inflacyjnego, nie podjęto decyzji o kolejnych bodźcach w polityce pieniężnej, a wskazywano raczej na potrzebę działań stymulujących ze strony polityki fiskalnej. W dzisiejszym kalendarium zwracamy uwagę na krajowe odczyty z rynku pracy (raport o zatrudnieniu i wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw) oraz z USA o rynku pierwotnym nieruchomości i cotygodniowe podsumowanie o nowych zasiłkach dla bezrobotnych

Podsumowanie środowej sesji na GPW: https://twitter.com/_ZajacPiotr/status/1306486776190697474

Podsumowanie środowej sesji na NewConnect: https://twitter.com/_ZajacPiotr/status/1306479494715371527

Powiązane artykuły