Giełda

GPW. Siły się wyrównały

Po optymistycznym początku sesji nie ma już śladu. Zaczyna się przeciąganie liny między popytem, a podażą.
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Po wczorajszych wzrostach można było mieć nadzieję, że nasz rynek wraca na ścieżkę zwyżek. Myślenie to wydawało się tym bardziej uzasadnione, gdyż i początek dzisiejszych notowań napawał optymizmem. WIG20 już na starcie zyskał 0,6 proc. i wydawało się, że kolor zielony na dłużej zadomowi się na warszawskim parkiecie. Niestety chcieć nie zawsze znaczy móc. Kolejne godziny handlu przynoszą bowiem schłodzenie optymistycznych nastrojów. W efekcie indeks największych spółek naszego parkietu po godz. 12 oscylował przy poziomie zamknięcia z wczoraj i w tej chwili każdy scenariusz na dalszy przebieg trzeba brać pod uwagę.

Zbyt wielu argumentów do podtrzymania wzrostów nie dostarczają inne parkiety. Co prawda na większości europejskich rynków mamy do czynienia ze zwyżkami, jednak mają raczej one symboliczny charakter. Przykładem może być tutaj niemiecki DAX czy też francuski CAC40. Indeksy te zyskują 0,2 proc.

Wracając jeszcze do naszego rynku warto odnotować również wzrosty na średnich i małych spółkach. mWIG40 zyskuje dziś około 0,4 proc., natomiast sWIG80 jest 0,5 proc. na plusie.

Kolejny ciekawy fakt to także mocne zwyżki na akcjach spółek związanych z Leszkiem Czarneckim. Getin Holding drożeje o ponad 13 proc. Idea Bank rośnie 11 proc., zaś Getin Noble Bank prawie 9 proc.

Rynki czekają już na to co zrobią dziś inwestorzy w Stanach Zjednoczonych. Wczoraj na Wall Street mieliśmy do czynienia ze wzrostami. Miejmy nadzieję, że zostaną one podtrzymane i przełoży się to również na pozytywną końcówkę dnia w całej Europie.


Wideo komentarz